L
LKa
Użytkownik
- Dołączył
- 12.2007
- Odpowiedzi
- 56
Witam,
Kilka miesięcy temu złożyłem w biurze obsługi klienta TPSA wniosek o rozwiązanie umowy na połączenie telefoniczne i usługę Neostrady. Wniosek został przyjęty, otrzymałem potwierdzenie z pieczątką i wyprowadziłem się z mieszkania (wynajmowane), w którym było to łącze. Gdy zbliżał się termin w jakim umowa miała być zerwana poszedłem jeszcze raz sprawdzić czy na pewno przyjęli moją rezygnację do wiadomości, jak się okazało, w ich bazie danych była notka o mojej rezygnacji - czyli wszystko ok. Jednak po dacie kiedy umowa miała być zerwana nadal otrzymywałem rachunki, których oczywiście nie płaciłem. Poszedłem jeszcze raz sprawę zgłosić do ich obsługi jednak nic to nie pomogło. Dzisiaj otrzymałem kolejny rachunek razem z pismem od firmy windykacyjnej, która straszy mnie sądem. Zastanawiam się czy nie będzie miał tu zastosowania art. 191/286 KK. Moim zdaniem jest to wymuszenie... przysyłają faktury, których dostać nie powinienem a teraz straszą już sądem... Kwota jaką ode mnie żądają to około 400 zł.
Kilka miesięcy temu złożyłem w biurze obsługi klienta TPSA wniosek o rozwiązanie umowy na połączenie telefoniczne i usługę Neostrady. Wniosek został przyjęty, otrzymałem potwierdzenie z pieczątką i wyprowadziłem się z mieszkania (wynajmowane), w którym było to łącze. Gdy zbliżał się termin w jakim umowa miała być zerwana poszedłem jeszcze raz sprawdzić czy na pewno przyjęli moją rezygnację do wiadomości, jak się okazało, w ich bazie danych była notka o mojej rezygnacji - czyli wszystko ok. Jednak po dacie kiedy umowa miała być zerwana nadal otrzymywałem rachunki, których oczywiście nie płaciłem. Poszedłem jeszcze raz sprawę zgłosić do ich obsługi jednak nic to nie pomogło. Dzisiaj otrzymałem kolejny rachunek razem z pismem od firmy windykacyjnej, która straszy mnie sądem. Zastanawiam się czy nie będzie miał tu zastosowania art. 191/286 KK. Moim zdaniem jest to wymuszenie... przysyłają faktury, których dostać nie powinienem a teraz straszą już sądem... Kwota jaką ode mnie żądają to około 400 zł.