D
Deeruv2
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2019
- Odpowiedzi
- 3
Dzień dobry,
Jestem studentem pracującym na umowę zlecenie. Przez cały mój żywot ubezpieczony byłem przy rodzicu, aż do pewnego czasu. Około miesiąca temu podczas wizyty u lekarza ten oznajmił mi, że moje ubezpieczenie wygasło. Postanowiłem zatem zatelefonować do ZUS-u, w celu wyjaśnienia sprawy. Miła pani spędziła ze mną przeszło godzinę w celu ustalenia, dlaczego ubezpieczenie mnie nie obejmę i co powinienem zrobić, żeby znów zaczęło. Okazało się, że zdarzały się okresy, kiedy np. byłem ubezpieczony podwójnie- ubezpieczenie przy rodzicu oraz umowa zlecenie, z której tytułu byłem zgłoszony do ubezpieczenia. Wyżej wymieniona pani podała mi kilka dat, które powinienem uzupełnić na formularzach ZCNA i zanieść osobie odpowiedzialnej za ów kwestię w firmie rodzica, by ta przesłała je do ZUS-u, a ZUS z kolei przywrócił mi ubezpieczenie z racji uporządkowania okresów, które były błędne w ich systemie. Wszystko oczywiście zostało dostarczone, zgodnie z wskazówkami pracownicy ZUS-u. Temat wydawał się być zakończony, do dnia, w którym księgowa pracująca w firmie rodzica oznajmiła mi, że ma problem z przesłaniem tych dokumentów- prawdopodobnie przez błąd w datach, które zostały mi podane przez pracownicę ZUS-u. Bez względu jednak na to co spowodowało problemy księgowej, chciałbym się zapytać czy sytuacja, która nastąpiła- wysłanie mi maila o treści mówiącej, że pojawił się problem z przesłaniem dokumentów i zostawienie tematu, bez kontaktu z ZUS-em powinna mieć miejsce. Czy księgowa nie powinna po prostu skontaktować się bezpośrednio z ww. instytucją, w celu wyjaśnienia problemów, na które się napotkała?
Jestem studentem pracującym na umowę zlecenie. Przez cały mój żywot ubezpieczony byłem przy rodzicu, aż do pewnego czasu. Około miesiąca temu podczas wizyty u lekarza ten oznajmił mi, że moje ubezpieczenie wygasło. Postanowiłem zatem zatelefonować do ZUS-u, w celu wyjaśnienia sprawy. Miła pani spędziła ze mną przeszło godzinę w celu ustalenia, dlaczego ubezpieczenie mnie nie obejmę i co powinienem zrobić, żeby znów zaczęło. Okazało się, że zdarzały się okresy, kiedy np. byłem ubezpieczony podwójnie- ubezpieczenie przy rodzicu oraz umowa zlecenie, z której tytułu byłem zgłoszony do ubezpieczenia. Wyżej wymieniona pani podała mi kilka dat, które powinienem uzupełnić na formularzach ZCNA i zanieść osobie odpowiedzialnej za ów kwestię w firmie rodzica, by ta przesłała je do ZUS-u, a ZUS z kolei przywrócił mi ubezpieczenie z racji uporządkowania okresów, które były błędne w ich systemie. Wszystko oczywiście zostało dostarczone, zgodnie z wskazówkami pracownicy ZUS-u. Temat wydawał się być zakończony, do dnia, w którym księgowa pracująca w firmie rodzica oznajmiła mi, że ma problem z przesłaniem tych dokumentów- prawdopodobnie przez błąd w datach, które zostały mi podane przez pracownicę ZUS-u. Bez względu jednak na to co spowodowało problemy księgowej, chciałbym się zapytać czy sytuacja, która nastąpiła- wysłanie mi maila o treści mówiącej, że pojawił się problem z przesłaniem dokumentów i zostawienie tematu, bez kontaktu z ZUS-em powinna mieć miejsce. Czy księgowa nie powinna po prostu skontaktować się bezpośrednio z ww. instytucją, w celu wyjaśnienia problemów, na które się napotkała?