X
xnolb
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2015
- Odpowiedzi
- 7
Witam,
Miałem kolizję z nie swojej winy, uszkodzony został zderzak, opona, felga i naderwana guma na wahaczu, ubezpieczyciel uznał jedynie malowanie zderzaka, felgi i oponę, za całość sobie naliczył ~1500zł - 500zł za podniesienie wartości pojazdu (to chyba jakiś żart), mało tego uznał jedną oponę, a takiej opony nie da się już dokupić, więc musze ze swojej kieszeni wyłożyć na druga...
Druga sprawa ubezpieczyciel zapiera się że guma w wahaczu jest uszkodzeniem eksploatacyjnym i nie chce wypłacić za wymianę.
Auto jest względnie sprawne (kierownica bije i drży, wcześniej tego nie było) i po zmianie koła na zapasowe normalnie pojechałem dalej do domu.
Oddałem auto do serwisu licząc że oni będą się dalej kopać z koniem, ale usłyszałem to samo, oponę kup se drugą a gumy nie zrobią bo geometria dobra...
Doradzi ktoś co z tym faktem zrobić?
Miałem kolizję z nie swojej winy, uszkodzony został zderzak, opona, felga i naderwana guma na wahaczu, ubezpieczyciel uznał jedynie malowanie zderzaka, felgi i oponę, za całość sobie naliczył ~1500zł - 500zł za podniesienie wartości pojazdu (to chyba jakiś żart), mało tego uznał jedną oponę, a takiej opony nie da się już dokupić, więc musze ze swojej kieszeni wyłożyć na druga...
Druga sprawa ubezpieczyciel zapiera się że guma w wahaczu jest uszkodzeniem eksploatacyjnym i nie chce wypłacić za wymianę.
Auto jest względnie sprawne (kierownica bije i drży, wcześniej tego nie było) i po zmianie koła na zapasowe normalnie pojechałem dalej do domu.
Oddałem auto do serwisu licząc że oni będą się dalej kopać z koniem, ale usłyszałem to samo, oponę kup se drugą a gumy nie zrobią bo geometria dobra...
Doradzi ktoś co z tym faktem zrobić?