Problem z windykacją

  • Autor wątku Autor wątku niunia2204
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

niunia2204

Użytkownik
Dołączył
12.2012
Odpowiedzi
47
Witam. Nie mogłam znaleść nigdzie odpowiedzi na mój problem.
Więc może opiszę sytuację.
Więc 3lata temu mąż wzioł kredyt dla swojego brata ciotecznego,mieliśmy z nim kontakt mówili że spłacają a My naiwnie wierzyliśmy... Jednak dostaliśmy pismo z banku W takiej opcji,ile zostało do spłacanie. Oczywiście gały nam z orbit wyszły bo było 23tyś zł..... Okazało się że cioteczny brat wpłacił tylko pare rat :( Oczywiście wpadliśmy w panikę bo to nie małe pieniądze... nie wiedzieliśmy nic o tym,bo pisma musiały do nich przychodzić :( Ale to nie szystko z tydzień po piśmie od Banku otrzymaliśmy z windykacji "intrum justitia" że do spłaty jest 46,899,46 PLN.... Boże załamka!! Pisało coś w tym stylu "Na dzisiejszy dzień proponujemy zamkniecie sprawy nna drodze polubownej. w W przypadku spłaty całości zadłużenia do 01.02.2013 przedmiotowa sprawa zostanie zamknięta" a styłu kartki pisało tak
Należność główna : 18.988.94 PLN
Odsetki za zwłokę***:4460,79 PLN
Koszty ***23449,73PLN
Razem 46.899.46.
Problem w tym że jak mąż wzioł nie podpisaliśmy z bratem żadnej umowy i jesteśmy udupieni,wiem że będziemy musieli to spłacić bo nie mamy wyjścia .... za swoją naiwność trzeba płacić :(
Staramy się o załatwienie sprawy z bankiem (tylko mąż jest na poligonie przez3tyg) i nie ma jak ;/ ale wysłałam pismo.moje pytanie jest takie,jeżeli nie zdołamy dogadać się z bankiem czy musimy płacić te całe koszty dla windykacji ?????? Czy istnieje możliwość że pójdziemy do adwokata,założyć sprawę i spłacić tylko tą należność główną i i odsetki za zwłokę???
Błagam niech ktoś mi pomoże i szybko odp bo tak strasznie się boje nie wiem co mam robić!!!
 
Przelicz jeszcze raz ta kwota 46 899 to kwota długu x2, jakiś baran z FW ma nowatorskie podejście do motywacji dłużnika do spłaty
 
wiem własnie że to jest x2 i dla tego nie wiemy co robić czy to jest możliwe??
Wiem że to nasza wina że do tego doszło bo człowiek zaufał i chciał pomóc a teraz mamy problemy :( łzy same do oczu sie cisną i ręce opadają :(
 
dodam jeszcze że dostaliśmy te pismo zwykłym listem,mąż w skrzynce znalazł ...
 
Ktoś źle podliczył słupki, albo chciał was przestraszyć, liczy się to co w banku i z bankiem macie sie dogadywać
 
No Masz racje dokładnie tyle ile długu to i tyle naliczyli kosztów....
Więc jak mamy zareagować na te pismo ??
 
"3 lata temu" to nie można podnieść zarzutu przedawnienia ?
 
Przedawnienie to chyba po 10latach ....
 
niunia2204 napisał:
Przedawnienie to chyba po 10latach ....
Ale nie było egzekucji, więc 3. Proszę o poprawienie, jeśli się mylę.
 
Pytanie podstawowe, kiedy został kredyt wymówiony.
 
szczerze mówiąc nie bardzo kojarzę ... Po tym jak okazało sie że nie spłacali,przyszło pismo.w czerwcu tego roku mineło by 3lata od wzięcia,więc mąż z poligonu dzwonił do nich dowiedziec się kiedy umowa została wypowiedziana to chyba z rok temu może półtora,wiem tylko tyle że było co miesiąc wpłacane 100zł czasem 150zł....
 
Na poczatku mysleliśmy że nic ,raty były po prawie 600zł,oni wpłacali tylko 100-150zł....
 
Dziś dostałam pismo z Banku o treści "Bank Bgż Odzyskiwania Wierzytelności Detalicznych w odpowiedzi na Pana zgłoszenia z dn. 31.01.2013 r. uprzejmie informuję , iż wierzytelność jest obsługiwana przez Firmę Windykacyjną Intrum. Biorąc pod uwagę prosimy,aby wszelkie uzgodnienia dotyczące spłaty zadłużenia dokonywał Pan ze wskazaną Firmą.
Przesłana przez Pana do Bgż S.A proźba o raty w kwocie 300zł została przekazana wo w/w firmy.
Poniżej podajemy adrs."
Więc niestety Bank nie chce z nami iśc na ugodę....
Musimy kontaktować się z FW,chociaż myślałam że ominiemy to.... W takim razie napiszę pismo,o wyjasnienie podanej kwoty 47tyś zł,jeżeli nadal tyle zechcą to co,zostaje tylko adwokat i droga sądowa??
 
mam proźbę czy może ktoś wie jak takie pismo powinno wyglądać?? nie bardzo wiem jak mam to napisać, sformułować ....
 
Raty 300zł raczej ich nie skuszą
odsetki karne 20K x 23%= 4,6 K
Proponuję raczej drogę polubowną, w sądzie raczej nic nie zwojujecie, a dojdą koszty sądowe i komornicze.
Wyjaśnij z FW kwotę długu ( te 46K to ewidentna pomyłka) i staraj się zawrzeć ugodę.
 
ok dzięki,napiszę pismo i zobacze co z tego wyjdzie ....
 
Ktoś mi odp na wiadomość prywatną "słyszała Pani o prawie kaduka?
Koszt windykacji to Pan zapłaci jak jest wierzycielem a nie dłuznikiem.czyli płaci pankoszt w przeważnie 10% za odzyskanie długu.
Obowiązkiem dłużnika jest spłacić dług i odsetki. i nie więcej."
Czy to prawda?? że powinniśmy spłacić tylko i wyłącznie dług + te4460zł odsetek? czytałam na forach w google że wiecej nic nie powinnismy płacić poza naszym długiem (chyba ze jest komornik to +koszty komornicze)
 
Powrót
Góra