L
lookaszpl
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2006
- Odpowiedzi
- 15
Witam,
Mam podpisaną umowę na roboty budowlane. Prace zostały wykonane, natomiast po roku czasu zaczeły pojawiać się wady. Napisałem list polecony do wykonawcy, że mam takie i takie uwagi i oczekuje naprawy gwaranacyjnej. Dodatkowo opisałem też wady ukryte, których podczas odbioru nie można było sprawdzić. Wykonawca w ogóle nie zareagował. Po miesiącu skontaktowałem się z rzecznik, który napisał w moim imieniu ponowne żądanie naprawy. Wykonawca odpisał, że szkoda, że się z nim nie skontaktowałem i że obecnie (zima) nie ma możliwości naprawy i że w najbliższym czasie się ze mną skontaktuje na oględziny. Niestety minął już miesiąc, kontaktu brak. Mam wrażenie, że wykonawca "gra na czas". Oczywiście rozumiem, że jest zima, ale boję się, że na wiosnę wymyśli inny powód, aby naprawy nie wykonać (już czekam na reakcje cztery miesiące). Czy w takiej sytuacji mam czekać czy powinienem zaregować na jego pismo?
Czy jeżeli wykonawca nie zaregował na pierwsze moje pismo (dostałem z poczty potwierdzenie, że zostało ono odebrane) mogę to traktować, że zgadza się z wadami które opisałem? Obawiam się, że wykonawca przyjedzie na oględziny i zacznie "wymyślać" dlaczego reklamacji by nie uwzględnić.
Pozdrawiam
Łukasz
Mam podpisaną umowę na roboty budowlane. Prace zostały wykonane, natomiast po roku czasu zaczeły pojawiać się wady. Napisałem list polecony do wykonawcy, że mam takie i takie uwagi i oczekuje naprawy gwaranacyjnej. Dodatkowo opisałem też wady ukryte, których podczas odbioru nie można było sprawdzić. Wykonawca w ogóle nie zareagował. Po miesiącu skontaktowałem się z rzecznik, który napisał w moim imieniu ponowne żądanie naprawy. Wykonawca odpisał, że szkoda, że się z nim nie skontaktowałem i że obecnie (zima) nie ma możliwości naprawy i że w najbliższym czasie się ze mną skontaktuje na oględziny. Niestety minął już miesiąc, kontaktu brak. Mam wrażenie, że wykonawca "gra na czas". Oczywiście rozumiem, że jest zima, ale boję się, że na wiosnę wymyśli inny powód, aby naprawy nie wykonać (już czekam na reakcje cztery miesiące). Czy w takiej sytuacji mam czekać czy powinienem zaregować na jego pismo?
Czy jeżeli wykonawca nie zaregował na pierwsze moje pismo (dostałem z poczty potwierdzenie, że zostało ono odebrane) mogę to traktować, że zgadza się z wadami które opisałem? Obawiam się, że wykonawca przyjedzie na oględziny i zacznie "wymyślać" dlaczego reklamacji by nie uwzględnić.
Pozdrawiam
Łukasz