B
boku95
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2014
- Odpowiedzi
- 3
Mam następujący problem,
otóż pracuję za granicą- w Holandii. Chciałem zmienić numer konta, na które co tydzień przychodziły wypłaty. Wysłałem maila do administracji w języku angielskim, z taką prośbą oraz numerem konta- 9 cyfrowym (konto w niemieckim banku).
Następnego dnia dostałem odpowiedź, w języku Holenderskim (!), rzecz jasna nie rozumiałem całości a jedynie „BIC + IBAN”, translator nie był w stanie tego sensownie przetłumaczyć. Kolejnego dnia nasz „koordynator” przetłumaczył mi odpowiedź na angielski, miałem dosłać BIC + IBAN, nie posiadałem tych danych w danej chwili więc nie reagowałem.
Po kilku dniach przyszedł „solaris” (czyli potwierdzenie przelewu z informacjami na temat, wynagrodzenia). Przelew zawsze dochodził na drugi dzień, sprawdzałem po jednym i dwóch dniach, ale wciąż go nie było. Przyglądnąłem się „kwitkowi” i ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, przelew wysłano na Holenderskie konto w RABO banku! NL12RABO0[numerkontaniemieckiego].
Tego samego dnia poinformowałem o tym koordynatora, kazał mi opisać sprawę administracji. Czekałem na odpowiedź ale się nie doczekałem. Po około 7 dniach zastałem koordynatora, który poinformował mnie, że taki sam numer konta znaleźli w Holenderskim rabo banku, więc tam wysłali przelew, ponieważ ja nie podałem im BIC + IBAN. Oni nie mogą już nic zrobić, bo ponoć bank nie udzieli im informacji o właścicielu konta. Z uśmiechem na twarzy stwierdził, że pieniądze przepadły. (zarobili na mnie, więc po co mają się przejmować)
Czy wina faktycznie leży po mojej stronie, jak twierdzi administracja?
Bo wg. Mnie, jeśli jestem obcokrajowcem i wysyłam im nie pełne dot. Konta bankowego, nie powinni domyślać się, że to konto w RABO, tym bardziej wysyłać przelewu! Nie mówiąc o tym, że dane tego konta nie zostały sprawdzone…
Proszę o pomoc, zależy mi na tych pieniądzach, to ponad 300 euro..
otóż pracuję za granicą- w Holandii. Chciałem zmienić numer konta, na które co tydzień przychodziły wypłaty. Wysłałem maila do administracji w języku angielskim, z taką prośbą oraz numerem konta- 9 cyfrowym (konto w niemieckim banku).
Następnego dnia dostałem odpowiedź, w języku Holenderskim (!), rzecz jasna nie rozumiałem całości a jedynie „BIC + IBAN”, translator nie był w stanie tego sensownie przetłumaczyć. Kolejnego dnia nasz „koordynator” przetłumaczył mi odpowiedź na angielski, miałem dosłać BIC + IBAN, nie posiadałem tych danych w danej chwili więc nie reagowałem.
Po kilku dniach przyszedł „solaris” (czyli potwierdzenie przelewu z informacjami na temat, wynagrodzenia). Przelew zawsze dochodził na drugi dzień, sprawdzałem po jednym i dwóch dniach, ale wciąż go nie było. Przyglądnąłem się „kwitkowi” i ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, przelew wysłano na Holenderskie konto w RABO banku! NL12RABO0[numerkontaniemieckiego].
Tego samego dnia poinformowałem o tym koordynatora, kazał mi opisać sprawę administracji. Czekałem na odpowiedź ale się nie doczekałem. Po około 7 dniach zastałem koordynatora, który poinformował mnie, że taki sam numer konta znaleźli w Holenderskim rabo banku, więc tam wysłali przelew, ponieważ ja nie podałem im BIC + IBAN. Oni nie mogą już nic zrobić, bo ponoć bank nie udzieli im informacji o właścicielu konta. Z uśmiechem na twarzy stwierdził, że pieniądze przepadły. (zarobili na mnie, więc po co mają się przejmować)
Czy wina faktycznie leży po mojej stronie, jak twierdzi administracja?
Bo wg. Mnie, jeśli jestem obcokrajowcem i wysyłam im nie pełne dot. Konta bankowego, nie powinni domyślać się, że to konto w RABO, tym bardziej wysyłać przelewu! Nie mówiąc o tym, że dane tego konta nie zostały sprawdzone…
Proszę o pomoc, zależy mi na tych pieniądzach, to ponad 300 euro..