Problem z wyplata odszkodowania

  • Autor wątku Autor wątku masteroffzuks
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

masteroffzuks

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2012
Odpowiedzi
11
Witam. Miałem stłuczkę z nie swojej winy. Rzeczoznawca przyszedł i powiedział że zderzak do naprawy, błotnik do wymiany, kierunkowskaz do wymiany i listwa boczna do wymiany. Dostałem kosztorys w którym było napisane ze błotnik i zderzak do naprawy a kierunkowskaz zamiennik 16 zł i listwa boczna 8 zł. Nie ma szans dostać tych części w tych cenach. Napisałem odwołanie że zgodnie z artykułem Art. 363. § 1. muszą mi naprawić auto na oryginałach plus rzeczoznawca uznał ze tego się nie naprawi tylko trzeba wymienić. Dostałem odpowiedz ze nie zmienią tej kwoty

Jednak

podkreślamy, że skoro wysokość odszkodowania powinna obejmować niezbędne, ekonomicznie uzasadnione wydatki, to

oznacza to, że naprawa powinna zostać dokonana w sposób racjonalny z najmniejszym nakładem sił i kosztów. Konkludując,

jeżeli na lokalnym rynku są dostępne części o porównywalnych parametrach użytkowych i estetycznych, to żądanie zwrotu

zakupu po maksymalnych cenach dla pojazdu kilkunastoletniego, po okresie gwarancyjnym, nie może zostać uznane za

ekonomicznie uzasadnione.

MOJE PYTANIE: czy mam auto naprawić u mechanika i wysłać im rachunek czy może umówić z niezależnym rzeczoznawcą czy może założyć sprawę w sądzie.

Z góry dziękuje za odpowiedzi i przepraszam długość postu
 
Jeśli stać Cię na opłacenie sobie niezależnego rzeczoznawcę to równie dobrze możesz skorzystać z firmy, która w swych usługach prawniczych zapewnia odzyskiwanie odszkodowań. Z doświadczenia wiem, że są oni skuteczni.

Jeszcze nie spotkałem w swoim życiu obiektywnego rzeczoznawcy, który by rzetelnie ocenił wartość samochodu oraz jego uszkodzenia, czy naprawy. Jeżeli już sprawa by trafiła do Sądu to możesz się starać również o odszkodowanie z racji utraty wartości samochodu, może źle to nazwałem, ale chodzi o coś takiego, że po stłuczce nikt Ci nie kupi już tego samochodu po tej cenie i o tą różnice się kłócisz z ubezpieczycielem tej osoby, która doprowadziła do stłuczki.
 
W takiej sytuacji droga sądowa może byc nieopłacalna, bo za biegłego na wstępie bedziesz musiał zapłacic 1.000. Spróbuj iśc do Autoryzowanego Serwisu Obsługi, żeby wycenili koszt naprawy i na podstawie kosztorysu ASO domagaj sie odszkodowania. Poczytaj moje wcześniejsze posty - dużo wypowiadałam sie w tym temacie. Jeśli wg kosztorysu ASO będziesz stratny na ok. 2.000, można zaryzykowac sąd - z moich doświadczeń dobrowolnie dopłacą Ci co najwyżej 100 - 200 zł. W razie wygrania procesu pokryte przez Ciebie koszty biegłego będą zwrócone.
 
Powrót
Góra