Problem z zamkniętym niedawno serwisem hostingowym

  • Autor wątku Autor wątku asdn
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

asdn

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2010
Odpowiedzi
5
Witam zainteresowanych. Mam duży problem, przynajmniej tak mi się wydaje. Otóż korzystałem z serwisu hostingowego, który niedawno został zamknięty. Co ja rozumiem przez korzystanie. Otóż zamieszczałem poniekąd pewne pliki na nim, nie wiem w sumie ile się tam tego uzbierało, ale orientacyjnie nie sądzę żeby to było nie wiadomo ile, na pewno byli aktywniejsi od mnie. I teraz problem się pojawił bo zapukała do policja w sprawie tego hostingu i wcale nie żartuje pisząc to. Przedstawili się, pokazali odznaki, mówili, że maja nakaz przeszukania, itd. Powiedzieli o co chodzi, przesłuchali rodzinę w domu, natomiast mnie przesłuchali na komendzie zabezpieczyli dysk - zabrali go. I teraz sedno, miałem tam programy, no niestety muszę przyznać na które nie miałem licencji, i były to programy zarówno zainstalowane, jak i w postaci obrazów ISO, do tego dochodzą jeszcze pliki mp3, filmy, czyli generalnie to co każdy posiada. Bo na pewno nie uwierzę, że każdy ma pliki legalnego pochodzenia, różnica tylko w tym kto ile tego posiada. Ja oczywiście powiedziałem, że wysyłałem pliki na ten serwis hostingowy, że pod takim loginem, i że na taki mejlu konto było zarejestrowane. Sporządzili protokoły. Chcę zapytać ludzi co się znają, w sumie to błagaaaaammmm!!!!!!!!! o jakąkolwiek pomoc, bo ja jestem laikiem i się zupełnie nie znam, bo nawet jeżeli by już doszło do rozprawy w sądzie, a czuje jakos że ta mnie czeka, to jaką mogę linie obrony zastosować, na jakie artykuły się powoływać, jakie argumenty, no nie wiem jakie pojęcia jeszcze tu użyć, proszę doradźcie coś, być może miał/ma ktoś podobną sytuację.

Jeżeli by ktoś pytał, to nie osiągałem z tego żadnych korzyści majątkowych w jakiejkolwiek formie !, czasem coś ściągnąłem z samego serwisu, jakiś film, muzykę Proszę o pomoc!!!!!!!!

w razie niejasności piszcie
 
Ostatnia edycja:
asdn napisał:
miałem tam programy, no niestety muszę przyznać na które nie miałem licencji, i były to programy zarówno zainstalowane, jak i w postaci obrazów ISO, do tego dochodzą jeszcze pliki mp3, filmy, czyli generalnie to co każdy posiada. Bo na pewno nie uwierzę, że każdy ma pliki legalnego pochodzenia, różnica tylko w tym kto ile tego posiada.
Zdziwiłbyś się ile osób nie posiada pirackiego oprogramowania... :)

1. Filmy i muzykę możesz mieć na dyskach, możesz je też ściągać z netu (omawiane wielokrotnie na Forum).
2. Pirackich programów nie możesz mieć.
3. Nie wolno udostępniać muzyki, filmów ani programów bez zgody właściciela praw autorskich.

Co poradzić?
Okazać skruchę i prosić o niski wymiar kary, może poddać się samoukaraniu?
Najlepiej skontaktuj się z prawnikiem, obeznanym w tego typu sprawach.
 
asdn napisał:
Jeżeli by ktoś pytał, to nie osiągałem z tego żadnych korzyści majątkowych w jakiejkolwiek formie !
Za posiadanie nielegalnego oprogramowania możesz być ukarany z Art. 278. § 2. KK.
Wedle obecnej interpretacji tego przepisu samo uzyskanie komercyjnego oprogramowania, jest korzyścią majątkową, jeżeli za niego nie zapłaciłeś i w ten sposób zaoszczędziłeś.

drzemik napisał:
Zdziwiłbyś się ile osób nie posiada pirackiego oprogramowania... :)
W Polsce?
Strzelam: 25% (wliczając tych, którzy w ogóle komputerów nie mają)
Z tym, że wśród osób poniżej 25 roku życia może z 1% :P
 
Czy chodzi może o serwis odsiebie.com?

Bodajże 54% oprogramowania w Polsce jest pirackie,więc sobie policzcie.
 
Ostatnia edycja:
witam, przede wszystkim dziękuje za wszelkie odpowiedzi.
user5029 napisał:
Czy chodzi może o serwis odsiebie.com?

Bodajże 54% oprogramowania w Polsce jest pirackie,więc sobie policzcie.

jeżeli brać pod uwagę grupę jaka są użytkownicy domowi, to jestem prawie pewien, że może to wynosić około 90% osób które posiadają zainstalowane nielegalne oprogramowanie no i tym samym korzystają z niego, bądź też mają inne jakieś nielegalne pliki. Nie próbuje się tym pocieszać ale taka jest wg mnie prawda. Wszystko dlatego, że programy są drogie zwłaszcza do niektórych branż, ceny wahają się od 1000 zł do 30000 zł i więcej, więc kurde ja przepraszam ale kogo na to stać ?. Jakoś nie zauważyłem, że firmy które są producentami tego typu oprogramowania jakoś bardzo cierpiały i straciły na nim bardzo, skoro nieźle mimo tego prosperują. Wiem, że takie podejście nie jest słuszne, ale co mam zrobić jak chce się nauczyć obsługi jakiegoś softu, ale mnie nie stać w ogóle, czy nie mam prawa do godnego życia, poprzez dobrą pracę w tym programie, w jakiejś firmie, a co za tym dalej idzie zapewnienie godnego życia moje rodzinie. Dla mnie to jest naturalne prawo, tak jak prokreacja;) wpisana w nasz kod genetyczny. Jeszcze bym zrozumiał jak jest coś na rynku nowego i chcą kasy zarobić na tym, no ale do jasnej cholery po jakimś czasie cena powinna spaść co najmniej o połowę, tak jak z z filmem nowy m w kinie, cena wysoka na początku, po jakimś czasie można iść i obejrzeć film po ludzkiej cenie, tak jak to robią moi znajomi. Zdziwiliby się ile ludzi miałoby legalnego Xp-ka, który już jest sporo czasu na rynku, a cena dalej się utrzymuję na mniej więcej tym samym poziomie, nic się nie zmieniła
Kod:
[URL="http://www.skapiec.pl/site/cat/3006/comp/7328"]http://www.skapiec.pl/site/cat/3006/comp/7328[/URL]
 
Ostatnia edycja:
Tak, jak Ci napisałem wyżej.
Wedle obowiązującego w Polsce prawa (a dokładniej jego obowiązującej interpretacji) jesteś przestępcą. To, że takim samym przestępcą jest większość społeczeństwa, nie zwalnia Ciebie od odpowiedzialności. Ogromna większość kierowców jeździ z nadmierną prędkością - a policja nadal wlepia za to mandaty.
A firmy produkujące oprogramowanie mogą ustalać takie ceny, jakie uważają za słuszne i walczyć z piractwem - nawet jeżeli w przypadku niektórych programów piractwo może przynieść więcej zysków niż strat.
 
Moim zdaniem powinnienes zostac ukarany jak najsurowsza kara. Czy jezeli ja, chcialbym godnie poplywac w jachcie za 400mln zl, zeby moja rodzina zlowila sobie szprotke i godnie zjadla obiad to mam to ukrasc? Moim zdaniem piraci powinni byc karani nie mniej surowo jak zlodzieje rzeczy rzeczywistych. Jak kazdy by szedl Twoim tokiem rozumowania, to zylibysmy z samymi zlodziejami - Skoro mnie nie stac, a chcem godnie zyc, moge to ukrasc. A wlasnie nie misiu, nie mozesz. Bardzo sie ciesze, ze policja do Ciebie zawitala - moze to Cie oduczy chowania sie za murami internetu i nauczy takich jak Ty, ze zbrodnia nie poplaca :)

Aha, zeby nie bylo - ciezko pracuje i jako hobby kolekcjonuje gry na Playstation 3. Wystarczy mi kupic 1-2 gry miesiecznie. Wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem.
 
A moim zdaniem nie powinienes zostac ukarany. Powod jest prosty. Sprawdzilem idealnie temat czy policja robi cokolwiek zeby mi pomoc w sprawie zlikwidowania grupy ktora mi podsyla pro oferty oprogramowania legalnego. Zgłosilem wiele juz spraw.

Wynikiem tego jest to co wszyscy dobrze znamy: nic

Wiec uwazam ze osoba piszaca tego posta jak i inni polacy nie powinni byc karani. Wiem - to zycie jak w bajce.

Skoro organ scigania nie wykonal nic w stosunku do zgłoszonej przez zwyklego kowalskiego sprawie, sprawach wielu powaznych.

To organ scigania powinien zostac podany - no wlasnie gdzie ?

Łatwo wejsc na zwyklego robaczka, jak sie jest ponad nim. Tylko czemu robaczek ma prawa a prawde mowiac ich nie ma ?

Zgłosilem do: policja, prokuratura, mater card, paypal...

Wynikiem zgłoszen zauwazonych nielegalnych dzialan było: nic

Polaka sie zwyklego karze. W wymiar hehe sprawiedliwosci sie nie karze. Sie utrzymuje z podatkow no i to jest fer...

Mam konkretne dowody a nie mam gdzie tego zglosic to jest smieszne....

///////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

Serwis rapidshare i inni dali przywileje na piractwo i nie ponosza zadnej porazki dalej dzialaja. Zauwazcie ze pojawil sie polski serwis i juz dostal po tylku.

Wielkie korporacje inwestuja w to kase i oni zawsze sie smieja z robaczkow. Eh po co ja wam to pisze to chyba wynik zlosci i bezsilnosci, braku jakiejkolwiek sprawiedliwosci wobec zwyklych ludzi.
 
Ostatnia edycja:
Fryta_ napisał:
Moim zdaniem powinnienes zostac ukarany jak najsurowsza kara. Czy jezeli ja, chcialbym godnie poplywac w jachcie za 400mln zl, zeby moja rodzina zlowila sobie szprotke i godnie zjadla obiad to mam to ukrasc? Moim zdaniem piraci powinni byc karani nie mniej surowo jak zlodzieje rzeczy rzeczywistych. Jak kazdy by szedl Twoim tokiem rozumowania, to zylibysmy z samymi zlodziejami - Skoro mnie nie stac, a chcem godnie zyc, moge to ukrasc. A wlasnie nie misiu, nie mozesz. Bardzo sie ciesze, ze policja do Ciebie zawitala - moze to Cie oduczy chowania sie za murami internetu i nauczy takich jak Ty, ze zbrodnia nie poplaca :)

Aha, zeby nie bylo - ciezko pracuje i jako hobby kolekcjonuje gry na Playstation 3. Wystarczy mi kupic 1-2 gry miesiecznie. Wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem.

Ale dałeś porównanie adekwatne i to pod każdym względem. OK zgoda, ale jakbyś miał iść i to ukraść to prawdopodobnie dochodzi do tego czyn w postaci skrzywdzenia kogoś, no nie wiem zagrożenie jakimś pistolecikiem :) nawet atrapą albo ogłuszenie kogoś, coś w ten deseń, no nie wiem pewnie by ktoś tego pilnował , więc nie mów mi że to to samo, fakt jest to kradzież ale inne okoliczności temu towarzyszą. Ciekaw jestem gdzie pracujesz?:) Jeżeli to jakiś zakład, to sam sobie zadaj pytanie czy nie wyniosłeś z niego jakiejś chociaż najmniejszej śrubki, bo to też kradzież !. Jeżeli nie, to w takim razie chętnie bym Cie zatrudnił jako pracownika :). Poza tym nie chowałem się za murami internetu, bo takie coś jest raczej niemożliwe !!!. Jak chcą to dojdą do każdego. Kwestia obrony zależy tylko od tego kto ile ma kasy, jaką pozycję w społeczeństwie itd, można mnożyć bez końca. Owszem żałuje tego co zrobiłem, w tej chwili mnie to już czegoś nauczyło i to bardzo. A i jeszcze jedno, nie mów słowo zbrodnia, bo jak takie coś czytam to się czuje jakbym to ja strzelał do polskich oficerów w Katyniu.

1024 napisał:
Serwis rapidshare i inni dali przywileje na piractwo i nie ponosza zadnej porazki dalej dzialaja. Zauwazcie ze pojawil sie polski serwis i juz dostal po tylku.

Wielkie korporacje inwestuja w to kase i oni zawsze sie smieja z robaczkow. Eh po co ja wam to pisze to chyba wynik zlosci i bezsilnosci, braku jakiejkolwiek sprawiedliwosci wobec zwyklych ludzi.

Racja ten kto ma kasę, rządzi. Rapidshare się nie czepiają, megaupload, chomikuj i wiele wiele innych. I znowu - można to mnożyć bez końca, ale co tam niektórzy myślą i patrzą przez kolorowe okulary, że żyjemy w państwie prawa, mnie jako szaraka pewnie ścisną nieźle, bo i nie znam się na prawie, i nie mam wujka w prokuraturze, policji etc. Po prostu muszą zrobić pokaz, bo niektóre związki zajmujące się programami, filmami, muzyką wywierają wpływ na policje, a później im medale rozdają.
 
Ostatnia edycja:
Fryta_ napisał:
Moim zdaniem powinnienes zostac ukarany jak najsurowsza kara. Czy jezeli ja, chcialbym godnie poplywac w jachcie za 400mln zl, zeby moja rodzina zlowila sobie szprotke i godnie zjadla obiad to mam to ukrasc? Moim zdaniem piraci powinni byc karani nie mniej surowo jak zlodzieje rzeczy rzeczywistych.
I tak w tej chwili poniekąd jest - przynajmniej jeżeli chodzi o przepis.
Nie wiem jednak, czy to tak dobrze, bo występki nazywane "piractwem" we właściwie każdej formie, która przychodzi mi do głowy, mają bardzo niewiele wspólnego z tym, co nazywasz "kradzieżą rzeczy rzeczywistych". Między innymi występki te nie spełniają podstawowego kryterium kradzieży - nie występuje tutaj zabór mienia.
 
Ripper napisał:
I tak w tej chwili poniekąd jest - przynajmniej jeżeli chodzi o przepis.
Nie wiem jednak, czy to tak dobrze, bo występki nazywane "piractwem" we właściwie każdej formie, która przychodzi mi do głowy, mają bardzo niewiele wspólnego z tym, co nazywasz "kradzieżą rzeczy rzeczywistych". Między innymi występki te nie spełniają podstawowego kryterium kradzieży - nie występuje tutaj zabór mienia.

Otóż to. A takie stwierdzenie jak mówi Fryta to nieporozumienie. Dawno przestałem wierzyć w bajki, że niektórzy są jeszcze uczciwi. Na forum można sobie różne bajki o swojej osobie pisać, ja też chce w życiu ciężko i uczciwie pracować, i to sprawia, że jestem uczciwy, chciałbym zapytać twoich znajomych co sądzą o tobie, pewnie oceny byłyby subiektywne, niemniej jednak w każdej historii jest źdźbło prawdy. Też chce pracować uczciwie w tym co lubię, w tym do czego mam pasje i wkładam serce do tego. Już niejednego słyszałem, że ciężko pracuje,a złamanego grosza by nie dał żeby pomóc drugiej osobie. A wracając do tematu. Chce może naświetlić szerzej sytuacje. Ogólnie posiadałem programy inżynierskie, miałem też gry i parę filmów; programy były mi potrzebne tylko i wyłącznie do szkoły. Wiem i zdaję sobie z tego sprawę, że te programy są cholernie drogie, co nie zmienia faktu, że były mi koniecznie potrzebne do różnych rzeczy, począwszy od sprawozdań do różnych raportów, gdzie profesor nie przyjmie w innym formacie aniżeli w takim jaki oferuje program, który ma zainstalowany na swoim komputerze. A skoro szkoła używa Microsoft Office za który se zapłaciła bo ma kasę, gdzie jest Word to i ja muszę, i chociaż chciałbym używać darmowego Open Office, w którym można zapisać do formatu .doc (Word 97-2003), to dochodzi do tego odpowiednie formatowanie tekstu i inne pierdoły, których raczej nie jestem w stanie wykonać ze względu na to, że widzę Open Office'a 1-szy raz w życiu na oczy, są one do siebie podobne (M.Office i Open Office) ale co z tego jak ostatnio szukałem jak ustawić sobie nagłówek i w sumie stopka też, który owszem był ale ustawiony za nisko w dokumencie, nie mogłem go wypozycjonować w takim miejscu w którym chce, i to tylko jeden z nielicznych przykładów. Niech każdy wróci do czasów szkoły podstawowej, średniej itd. Na jakim edytorze tekstowym człowiek był uczony całe życie?? bo ja na Wordzie, więc sorry albo coś jest nie tak ze szkolnictwem i oświatą albo ze mną?. To powinno się uczyć ludzi na darmowych programach pracy, być może teraz już uczą-nie wiem, być może wtedy nie było Open Office'a-nie wiem, ale jak dla mnie jest coś nie tak. To jest poniekąd zmuszanie ludzi do pracy na czymś co jest drogie i niedostępne dla zwykłego szaraka. Wspomniałem wcześniej o programach inżynierskich, używałem SolidWorks'a-30 000 zł? (w full opcji)-kogo na to stać? a jest to wymagane. MathCad- 1500 zł -kogo stać na to? bo mnie nie. a jest to wymagane. Uzywałem SAS-nie znam ceny ale z tego co się orientuje to powyżej 5000 zł------->"najbidniej" kogo na to stać? Więc ja się pytam w jaki sposób "mam przeżyć" w szkole ?. To jest prawie, podkreślam prawie jak walka o jedzenie.
 
Ostatnia edycja:
Z tymi cenami to ...,ceny które podałeś są to ceny za licencje komercyjną,czyli dla np.firm,zapomniałeś jeszcze o licencji edukacyjnej która jest przeznaczona dla uczniów i studentów,ma przeważnie większość niezbędnych opcji a jedyna wada takiego programu jest to ze nie możesz sprzedawać prac nim wykonanym,jednak ceny takiego oprogramowania edukacyjnego to nie 30000 czy 5000 tylko powiedzmy 300-400zł.
Kolejna sprawa Word a Open Office,programy bardzo podobno(mówię o Microsoft Office 2003) i jeżeli znasz Worda firmy Microsoft to nie będziesz miał problemów z OO.

A teraz najważniejsze,nawet gdybyś miał te pirackie programy to prawdopodobieństwo że wpadną do ciebie do domu jest bardzo małe,nawet jeśli to miałeś je na użytek własny,jednak jeżeli ci zachciało się udostępniać to innym to już popełniasz gorsze przestępstwo.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
user5029 napisał:
Z tymi cenami to ...,ceny które podałeś są to ceny za licencje komercyjną,czyli dla np.firm,zapomniałeś jeszcze o licencji edukacyjnej która jest przeznaczona dla uczniów i studentów,ma przeważnie większość niezbędnych opcji a jedyna wada takiego programu jest to ze nie możesz sprzedawać prac nim wykonanym,jednak ceny takiego oprogramowania edukacyjnego to nie 30000 czy 5000 tylko powiedzmy 300-400zł.
Kolejna sprawa Word a Open Office,programy bardzo podobno(mówię o Microsoft Office 2003) i jeżeli znasz Worda firmy Microsoft to nie będziesz miał problemów z OO.

A teraz najważniejsze,nawet gdybyś miał te pirackie programy to prawdopodobieństwo że wpadną do ciebie do domu jest bardzo małe,nawet jeśli to miałeś je na użytek własny,jednak jeżeli ci zachciało się udostępniać to innym to już popełniasz gorsze przestępstwo.

Zgodzę się połowicznie. Dlaczego? Jeżeli się orientujesz w programach CAD choć trochę, np. w SolidWorksie, owszem można mieć go i to nawet za darmo jeżeli jest się studentem i szkoła zakupiła wersje studenckie, po czym od szkoły dostajesz 'school license' i ściągasz program bezpośrednio ze strony producenta, podajesz niezbędne informacje na temat szkoły, aleeeee nie tak szybko, pozostaje kwestia tego co w nim robisz, jeżeli potrzebujesz zaawansowanej analizy MES to możesz pomarzyć i zapomnieć, bo SolidWorks w tej wersji jest tak okrojony jak tylko może być (mam na myśli MES).

Tym postem odbiegłem trochę od tematu, zresztą cała prawie dyskusja zeszła na inny tor, więc wybaczcie:)
 
Powrót
Góra