Problem ze spadkiem po rodzicach?

  • Autor wątku Autor wątku demis
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

demis

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2017
Odpowiedzi
4
Witam, chciałbym na początku powiedzieć że jestem totalnie załamany sytuacją która mnie spotkała. W zeszłym roku straciłem matkę przez COVID. Zmarła nie zostawiła testamentu jednakże mieszkanie własnościowe na siebie (udało mi się dotrzeć do księgi wieczystej gdzie tylko ona figurowała jako właściciel) W chwili jej śmierci żyłem ja i mój ojciec i mój przyrodni brat, który nie był biologicznym dzieckiem mojego ojca (nie był adoptowany, wychowywany) Jak wspomniałem nie było testamentu, więc majątek przeszedł po pół roku na nas. W zeszłym tygodniu zmarł mój ojciec na zawał. Okazało się, że nabrał masę kredytów, chwilówek, pożyczek i ja jako jego biologiczny syn jestem pierwszy w kolejności dziedziczenia. Teraz. Mój ojciec miał mieszkanie po swoich rodzicach które też należy jeszcze do jego dwóch sióstr. W związku z tym mam pytanie. Czy jeśli odrzucę spadek po OJCU to odrzucam spadek który jest z tego drugiego mieszkania czy też z tego w którym aktualnie mieszkam? co w przypadku jeśli odrzucę spadek po ojcu a część tego w którym jestem (po matce) należy również do mojego przyrodniego brata? da się to jakoś w ogóle załatwić żeby nie wylądować na ulicy? Przeglądając również dokumenty znalazłem list, który widocznie mój ojciec ukrył przede mną gdzie po 4 miesiącach od śmierci matki dostałem wezwanie do urzędu w celu wyjaśnienia aktualnego stanu prawnego nieruchomości po matce? co to oznacza? zgóry dzięki za odpowiedzi, bo po prostu padam ...
 
Czy twoi rodzice byli małżeństwem na dzień śmierci twojej matki? Twój przyrodni brat, jak rozumiem, jest rodzonym dzieckiem twojej matki, tak? Kto ustawowo dziedziczył po twojej matce: twój ojciec, twój przyrodni brat i ty?

Niezależnie od odpowiedzi na powyższe pytania odrzucenie spadku po ojcu równa się odrzuceniu wszystkiego, co było w jego posiadaniu, włącznie z tą częścią mieszkania po twojej matce, którą ojciec odziedziczył (o ile ją odziedziczył, patrz wyżej). Jeśli odrzucisz spadek, to twoja część przechodzi na twoje ewentualne dzieci, a jeśli nie masz dzieci, to na rodziców i rodzeństwo twojego ojca. Twojemu przyrodniemu bratu nic się po twoim ojcu nie należy, skoro to nie był jego ojciec. Oczywiście zakładając, że ojciec nie zostawił testamentu...
 
demis napisał:
Czy jeśli odrzucę spadek po OJCU to odrzucam spadek który jest z tego drugiego mieszkania czy też z tego w którym aktualnie mieszkam? co w przypadku jeśli odrzucę spadek po ojcu a część tego w którym jestem (po matce) należy również do mojego przyrodniego brata? da się to jakoś w ogóle załatwić żeby nie wylądować na ulicy?
Odrzucić spadek można tylko w całości (a więc w opisanej przez Pana sprawie będzie to część mieszkania, która przypadła pana tacie po śmierci żony oraz ta część mieszkania jakiej właścicielem był pana tata po swoich rodzicach). Jeżeli odrzuci Pan spadek po ojcu to przypadnie on kolejnym członkom rodziny (w pierwszej kolejności Pana dzieciom). Ostatecznie jeżeli wszyscy członkowie rodziny terminowo odrzucą spadek to przypadnie on Skarbowi Państwa. To że odrzuca Pan spadek po ojcu nie oznacza, że przestaje Pan być współwłaścicielem mieszkania własnościowego po pana mamie, Pana udział nie wzrośnie ani nie zmaleje wskutek odrzucenia spadku. Załatwianie spraw można zacząć od złożenia wniosku o stwierdzenie nabycia spadku po mamie, na złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku po ojcu ma Pan 6 miesięcy od dnia powołania do dziedziczenia (w tej sprawie od dnia otwarcia spadku). Jak dotychczas mieszka Pan we współwłasności - skąd obawa o wylądowanie na ulicy?
 
Ostatnia edycja:
Byrhtnoth napisał:
Odrzucić spadek można tylko w całości (a więc w opisanej przez Pana sprawie będzie to część mieszkania, która przypadła pana tacie po śmierci żony oraz ta część mieszkania jakiej właścicielem był pana tata po swoich rodzicach). Jeżeli odrzuci Pan spadek po ojcu to przypadnie on kolejnym członkom rodziny (w pierwszej kolejności Pana dzieciom). Ostatecznie jeżeli wszyscy członkowie rodziny terminowo odrzucą spadek to przypadnie on Skarbowi Państwa. To że odrzuca Pan spadek po ojcu nie oznacza, że przestaje Pan być współwłaścicielem mieszkania własnościowego po pana mamie, Pana udział nie wzrośnie ani nie zmaleje wskutek odrzucenia spadku. Załatwianie spraw można zacząć od złożenia wniosku o stwierdzenie nabycia spadku po mamie, na złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku po ojcu ma Pan 6 miesięcy od dnia powołania do dziedziczenia (w tej sprawie od dnia otwarcia spadku). Jak dotychczas mieszka Pan we współwłasności - skąd obawa o wylądowanie na ulicy?


Witaj Bryrhtnoth, bardzo dziękuję za odpowiedź i jednocześnie proszę mi wybaczyć te pytania, które mogą się wydać totalnie głupie ale gdy człowiek teraz nie myśli to po prostu kreśli non stop czarny scenariusz. Przyznam że mocno mnie uspokoiłeś jak to wygląda bo nie mam zamiaru spłacać ogromnych pożyczek zaciągniętych przez mojego ojca. Tylko moje pytanie w tej kwestii jest jedno, bo wiem doskonale że gdy odrzucę spadek to on przechodzi dalej. Na 100% wszyscy z rodziny zrobią to samo (odrzucą) zatem w mojej sprawie na Skarb Państwa przejdzie tak naprawdę część udziału nieruchomości po mamie (w której mieszkam) oraz całkowite mieszkanie po ojcu (czyli po jego rodzicach, to drugie) Czego w takiej sytuacji mam się spodziewać? Skarb Państwa zabierze tylko tamto mieszkanie czy np. będą sobie rościć jakieś prawa do tego w którym mieszkam po mamie i przez to mogę mieć problemy? co w tej sytuacji może się wydarzyć? bo rozmawiałem z moim bratem (syn mojej mamy) i też właśnie zastanawialiśmy się nad tym by otworzyć spadek po mamie (czytałem że można to zrobić długo nawet po śmierci) więc w tej sytuacji gdy otworzymy spadek po mamie by się dogadać na kogo przechodzi jestem ja i on (ojciec nie żyje) Następną osobą w kolejce do spadku będzie chyba syn mojego brata (ja nie mam żony i dzieci). Ale tutaj z tym nie będzie problemu. Więc mieszkanie po mamie przejdzie na mnie bądź brata bądź syna mojego brata. Więc tak naprawdę ktoś z nas będzie właścicielem tego mieszkania a to drugie które było po rodzicach ojca będzie odrębnym jakby spadkiem który jak odrzucę to najwyżej zabierze Skarb Państwa. Nie wiem czy dobrze myślę ale prosiłbym o jakieś informacje. Pozdrawiam Serdecznie!
 
Na 100% wszyscy z rodziny zrobią to samo (odrzucą) zatem w mojej sprawie na Skarb Państwa przejdzie tak naprawdę część udziału nieruchomości po mamie (w której mieszkam) oraz całkowite mieszkanie po ojcu (czyli po jego rodzicach, to drugie) Czego w takiej sytuacji mam się spodziewać? Skarb Państwa zabierze tylko tamto mieszkanie czy np. będą sobie rościć jakieś prawa do tego w którym mieszkam po mamie i przez to mogę mieć problemy? co w tej sytuacji może się wydarzyć?
Jeżeli tak się stanie to Skarb Państwa stanie się współwłaścicielem nieruchomości (mieszkań) w miejsce pana ojca tj. przejmie jego udziały w tych nieruchomościach. Własność udziałów pozostałych (tj. tych nie przynależny panu ojcu) nie ulegnie zmianie. Każdy może zwrócić się do Skarbu Państwa - władz gminy, w której znajduje się to mieszkanie - z ofertą wykupu udziału w nieruchomości od Skarbu Państwa.
bo rozmawiałem z moim bratem (syn mojej mamy) i też właśnie zastanawialiśmy się nad tym by otworzyć spadek po mamie (czytałem że można to zrobić długo nawet po śmierci) więc w tej sytuacji gdy otworzymy spadek po mamie by się dogadać na kogo przechodzi jestem ja i on (ojciec nie żyje)
Możecie się porozumieć tylko co do udziałów wam przypadających, nie możecie dysponować udziałem, który przypadł waszemu ojcu. Udział ojca w mieszkaniu po pana mamie wszedł do spadku po pana ojcu i temu już nie można zapobiec.
 
Byrhtnoth napisał:
Jeżeli tak się stanie to Skarb Państwa stanie się współwłaścicielem nieruchomości (mieszkań) w miejsce pana ojca tj. przejmie jego udziały w tych nieruchomościach. Własność udziałów pozostałych (tj. tych nie przynależny panu ojcu) nie ulegnie zmianie. Każdy może zwrócić się do Skarbu Państwa - władz gminy, w której znajduje się to mieszkanie - z ofertą wykupu udziału w nieruchomości od Skarbu Państwa.
Możecie się porozumieć tylko co do udziałów wam przypadających, nie możecie dysponować udziałem, który przypadł waszemu ojcu. Udział ojca w mieszkaniu po pana mamie wszedł do spadku po pana ojcu i temu już nie można zapobiec.

czyli z tego co rozumiem każdy (czyli np. ja bądź mój brat) będzie mógł wykupić udział w nieruchomości od Skarbu Panśtwa tak? tzn przykładowo w tym mieszkaniu którym mieszkam to możemy skorzystać z jakiegoś prawa by nabyć ten udział i nic się nie stanie?
i jeśli dobrze też rozumuję to w przypadku otwierania spadku po matce (gdy otworzę ja i mój brat) to nadal (mimo tego że ojciec nie żyje) on będzie brany jako spadkobierca? ale to dziwne.. myslałem jak czytałem, że powoływani są wszyscy spadkobiercy a ojca brano by jako ten który nie dożył spadku więc tylko ja i mój brat (z tej samej matki) będziemy mogli sprawę załatwić między sobą.
 
W chwili smierci mamy ojciec zył i był jej mezem takze dziedziczy po niej. Zadne teorie spiskowe i zaklinanie rzeczywistosci nie pomoga. Odziedziczyl po swej zonie udzial w mieszkaniu bo zyl w chwili jej smierci. To ze nikt nie przeprowadzil postepowania spadkowego nic nie zmienia.
 
Powrót
Góra