L
LucioWisla
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2016
- Odpowiedzi
- 6
Dzień dobry,
Mam pewien problem ze sprzedanym telefonem. 10 grudnia sprzedałem na Allegro telefon teścia. Telefon nie był absolutnie zniszczony, cały czas noszony w pokrowcu i ze szkłem hartowanym, wyglądał więc jak nowy. Przygotowując aparat do sprzedaży zrobiłem zdjęcia odpowiedniej jakości i opisałem go najdokłądniej jak umiałem. Stan nie wzbudzał wątpliwości, wszystkie funkcje łącznie z aparatem działały jak należy. Wczoraj (28 stycznia, czyli blisko 1,5 miesiąca po zakupie) kupujący napisał iż w telefonie po aktualizacji nie działa funkcja NFC - wiadomość od kupującego:
"Po powrocie ze Świąt i podczas wgrywania niezbędnych aplikacji po rozpakowaniu telefonu z pudełka niestety okazało się, że funkcja NFC w telefonie nie działa. Pomyślałem, że to problem firmware i wgrałem najnowszy oryginalny firmware od Sony, tym bardziej, że poprawiono w nim wiele błędów m.in niewyraźne zdjęcia robione przez aparat. Po wgraniu najnowszego oprogramowania problem jest ten sam, a dodatkowo telefon nie chce przejść w stan wygaszenia ekranu (można to zrobić tylko naciskając przycisk power). Po rozeznaniu, przyczyną tego jest najprawdopodobniej ów NFC, który to telefon chce "naprawić" przy każdym ponownym uruchomieniu urządzenia, próbując wgrać mu ponownie firmware NFC, rezultatem czego prawdopodobnie jest właśnie brak samoczynnego blokowania ekranu. Wszelkie możliwe działania zalecane i opisywane w Internecie oraz na stronie serwisowej Sony nie przyniosły skutku. Wskazówki i objawy każą podejrzewać uszkodzony moduł NFC. Z praktycznego punktu widzenia żona nie może używać NFC i zmuszona jest używać starszego firmware, przez co też zdjęcia są kiepskie, z opisanego powyżej powodu"
Wcześniej nigdy zdjęcia nie budziły naszych wątpliwości co do jakości (uważam, że były bardzo dobre), a tu taka wiadomość.
Doprawdy nie wiem co powinienem zrobić, gdyż uważam, że dołożyłem wszelkich starań, by rzetelnie opisać telefon (szczerze to nawet zbytnio nie wiedziałem o istnieniu takowej funkcji w tym telefonie, lecz nie sprawiał on wcześniej żadnych kłopotów i był regularnie aktualizowany). Kupujący przez blisko 1,5 miesiąca używa telefonu, więc nie wiem również w jakim stanie on do mnie wróci i czy np. nie majstrował przy sprzecie, co mogłoby spowodować powstanie wady.
Nie jestem handlarzem, sprzedaję niepotrzbe rzeczy, stąd nie wiem jak postąpić.
Mam pewien problem ze sprzedanym telefonem. 10 grudnia sprzedałem na Allegro telefon teścia. Telefon nie był absolutnie zniszczony, cały czas noszony w pokrowcu i ze szkłem hartowanym, wyglądał więc jak nowy. Przygotowując aparat do sprzedaży zrobiłem zdjęcia odpowiedniej jakości i opisałem go najdokłądniej jak umiałem. Stan nie wzbudzał wątpliwości, wszystkie funkcje łącznie z aparatem działały jak należy. Wczoraj (28 stycznia, czyli blisko 1,5 miesiąca po zakupie) kupujący napisał iż w telefonie po aktualizacji nie działa funkcja NFC - wiadomość od kupującego:
"Po powrocie ze Świąt i podczas wgrywania niezbędnych aplikacji po rozpakowaniu telefonu z pudełka niestety okazało się, że funkcja NFC w telefonie nie działa. Pomyślałem, że to problem firmware i wgrałem najnowszy oryginalny firmware od Sony, tym bardziej, że poprawiono w nim wiele błędów m.in niewyraźne zdjęcia robione przez aparat. Po wgraniu najnowszego oprogramowania problem jest ten sam, a dodatkowo telefon nie chce przejść w stan wygaszenia ekranu (można to zrobić tylko naciskając przycisk power). Po rozeznaniu, przyczyną tego jest najprawdopodobniej ów NFC, który to telefon chce "naprawić" przy każdym ponownym uruchomieniu urządzenia, próbując wgrać mu ponownie firmware NFC, rezultatem czego prawdopodobnie jest właśnie brak samoczynnego blokowania ekranu. Wszelkie możliwe działania zalecane i opisywane w Internecie oraz na stronie serwisowej Sony nie przyniosły skutku. Wskazówki i objawy każą podejrzewać uszkodzony moduł NFC. Z praktycznego punktu widzenia żona nie może używać NFC i zmuszona jest używać starszego firmware, przez co też zdjęcia są kiepskie, z opisanego powyżej powodu"
Wcześniej nigdy zdjęcia nie budziły naszych wątpliwości co do jakości (uważam, że były bardzo dobre), a tu taka wiadomość.
Doprawdy nie wiem co powinienem zrobić, gdyż uważam, że dołożyłem wszelkich starań, by rzetelnie opisać telefon (szczerze to nawet zbytnio nie wiedziałem o istnieniu takowej funkcji w tym telefonie, lecz nie sprawiał on wcześniej żadnych kłopotów i był regularnie aktualizowany). Kupujący przez blisko 1,5 miesiąca używa telefonu, więc nie wiem również w jakim stanie on do mnie wróci i czy np. nie majstrował przy sprzecie, co mogłoby spowodować powstanie wady.
Nie jestem handlarzem, sprzedaję niepotrzbe rzeczy, stąd nie wiem jak postąpić.