G
GawelB
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2011
- Odpowiedzi
- 3
Witam,
to mój pierwszy post tutaj i mam nadzieję, że go prawidłowo ulokowałem. Jeśli nie - proszę o wybaczenie i przeniesienie.
Mój problem wygląda następująco: Przyjąłem wykonanie zlecenia pewnego prostego projektu internetowego (dokładnie - kalendarza). Od zleceniodawcy otrzymałem szczegółową specyfikację. Na jej podstawie oceniłem wartość pracy na 300 zł brutto. Podczas prac okazało się, że wymagany będzie pewien moduł, który trzeba zakupić w cenie 40 euro. Nie chcąc zmieniać warunków - zaproponowałem zleceniodawcy, żeby wpłacił mi te 40 euro (w złotówkach) po prostu jako zaliczkę.
W tym momencie on zaczął zachowywać się dosyć podejrzanie (m.in. stwierdzenie, że ma nadzieje, że dotrzymam umowy i terminów zamiast określenia swojego stanowiska w sprawie zaliczki). Poszukałem chwilę w Googlach i lekko się załamałem - cała pierwsza strona wyszukiwania (po nazwie firmy) to jedno wielkie "uwaga na oszusta".
Powiedziałem mu o swoich wątpliwościach co do jego uczciwości i stwierdziłem, że w tej sytuacji jedyna możliwość dokończenia przeze mnie zlecenia, to wpłata całości (300 zł) z góry.
Po kilku dniach wpłacił pieniądze, ja dokończyłem projekt (w.g. specyfikacji). Od tego momentu zaczął mnie zasypywać poprawkami i dodatkowymi prośbami. Przez 2 dni siedziałem i nanosiłem kolejne "ekstrasy". Po tym czasie doszedłem do wniosku, że tak będzie się to ciągnęło w nieskończoność. Przesłałem mu więc wszystkie pliki, dołączyłem specyfikację uwzględniając wszystkie początkowe wymogi.
Oczywiście to go nie usatysfakcjonowało. Nie chcąc mieć dłużej z tym człowiekiem do czynienia (natrętnie dzwonił o każdej porze dnia i nocy, wysyłał po kilkadziesiąt maili i smsów dziennie) zaoferowałem mu dla świętego spokoju zwrot 150 zł z 300, które zapłacił (150 zł musiałem wydać na moduł o którym pisałem wcześniej).
On jednak domaga się całej sumy wulgarnie przy tym ubliżając.
Mam w związku z tym do Was pytanie: Czy mam obowiązek zwracać mu całą sumę, skoro dostał swoje zamówienie zgodnie ze specyfikacją a ja poniosłem na jego realizację koszty (40 euro)?
Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź i cierpliwość podczas czytania przydługiego postu.
to mój pierwszy post tutaj i mam nadzieję, że go prawidłowo ulokowałem. Jeśli nie - proszę o wybaczenie i przeniesienie.
Mój problem wygląda następująco: Przyjąłem wykonanie zlecenia pewnego prostego projektu internetowego (dokładnie - kalendarza). Od zleceniodawcy otrzymałem szczegółową specyfikację. Na jej podstawie oceniłem wartość pracy na 300 zł brutto. Podczas prac okazało się, że wymagany będzie pewien moduł, który trzeba zakupić w cenie 40 euro. Nie chcąc zmieniać warunków - zaproponowałem zleceniodawcy, żeby wpłacił mi te 40 euro (w złotówkach) po prostu jako zaliczkę.
W tym momencie on zaczął zachowywać się dosyć podejrzanie (m.in. stwierdzenie, że ma nadzieje, że dotrzymam umowy i terminów zamiast określenia swojego stanowiska w sprawie zaliczki). Poszukałem chwilę w Googlach i lekko się załamałem - cała pierwsza strona wyszukiwania (po nazwie firmy) to jedno wielkie "uwaga na oszusta".
Powiedziałem mu o swoich wątpliwościach co do jego uczciwości i stwierdziłem, że w tej sytuacji jedyna możliwość dokończenia przeze mnie zlecenia, to wpłata całości (300 zł) z góry.
Po kilku dniach wpłacił pieniądze, ja dokończyłem projekt (w.g. specyfikacji). Od tego momentu zaczął mnie zasypywać poprawkami i dodatkowymi prośbami. Przez 2 dni siedziałem i nanosiłem kolejne "ekstrasy". Po tym czasie doszedłem do wniosku, że tak będzie się to ciągnęło w nieskończoność. Przesłałem mu więc wszystkie pliki, dołączyłem specyfikację uwzględniając wszystkie początkowe wymogi.
Oczywiście to go nie usatysfakcjonowało. Nie chcąc mieć dłużej z tym człowiekiem do czynienia (natrętnie dzwonił o każdej porze dnia i nocy, wysyłał po kilkadziesiąt maili i smsów dziennie) zaoferowałem mu dla świętego spokoju zwrot 150 zł z 300, które zapłacił (150 zł musiałem wydać na moduł o którym pisałem wcześniej).
On jednak domaga się całej sumy wulgarnie przy tym ubliżając.
Mam w związku z tym do Was pytanie: Czy mam obowiązek zwracać mu całą sumę, skoro dostał swoje zamówienie zgodnie ze specyfikacją a ja poniosłem na jego realizację koszty (40 euro)?
Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź i cierpliwość podczas czytania przydługiego postu.