Problematyczny uczeń ...pomocy

  • Autor wątku Autor wątku Asikk16
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Asikk16

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2017
Odpowiedzi
12
Witam jestem mamą 10 letniego chłopca , który chodzi do 4 klasy , po nad to od 3 lat teraz 4 rok jestem w trójce klasowej więc znam temat z każdej strony ,a tematem jest problematyczny uczeń chodzący z naszymi dziećmi do klasy.
Uczeń jest wyjątkowo agresywny w stosunku do uczni jak i nauczycieli i jeżeli w tym pierwszym przypadku my rodzice walczymy z tym i próbujemy coś robić to w tej drugiej gestii brak odzewu.
Mianowicie składane były pisma do dyrekcji, pedagoga , psychologa ze skargami i prośbą o pomoc ..może przeniesienie do innej klasy... nawet sprawa wylądowała na policji..sprawa w toku...to nadal według Dyrekcji my nic nie możemy zrobić .
Teraz krótko o danym uczniu aby było jasne czego albo kogo dotyczy sprawa:
uczeń z jakimś orzecznictwem (jakimś bo nikt nie chce nam powiedzieć jakim) rzekomo ADHD ale to ponoć nie wszystko...notorycznie bije dzieci , wyzywa wulgarnie, pluje, doszło nawet do duszenia dziewczynki, która niemal straciła przytomność..stąd sprawa na policji..mój syn został tak uderzony w twarz że poleciała mu krew z nosa.. przeszkadza prowadzić lekcje śpiewa, gra na flecie , biega , zabiera uczniom rożne przedmioty,ostatnio staną na parapecie i chciała wyskoczyć z okna..wyzywa również nauczycieli ..co nie których ... na co nauczyciele reagują słowami uspokój się i tyle.. nie robią z tego notatek , ani nie rozmawiają z Dyrektorem.
My już nie mamy siły :mad: wczoraj odbyła się pogadanka ..zebranie z rodzicami..na które zaprosiliśmy Dyrektora , pedagoga , psychologa i wychowawce ..który jest strasznie ponad sytuacje tz ..ona nie widzi problemu...pomijając iż byłyśmy bardzo przygotowane do tej rozmowy i faktycznie w niektórych sprawach Dyrektorowi zamknęła się buzia to tak na prawdę nie dostałyśmy żadnej istotnej informacji co dalej z danym uczniem...poradzono nam ,aby nasze dzieci omijały go , nie reagowały na zaczepki i broń boże nie oddawały bo to objaw agresji ...a i jeszcze Pani psycholog zasugerowała, aby może porozmawiać z dziećmi, może jakieś chciało by się z nim za przyjaźnić....to MOŻE by się zmienił.....
Nie wiemy już co mamy robić ..może ktoś coś poradzi.....Pomocy...
Nadmienię, iż chłopiec pochodź z rodziny raczej patologicznej ..maja opiekę MOPSu ...matka nie współpracuje z nami..nie pojawia się na zebraniach rozmawia tylko z Dyrekcją i pedagogami ...my nie jesteśmy wtajemniczeni co to daje ...Matka sama powiedziała ,że nie daje sobie z nim rady ..wręcz się go boi....
POMOCY ....MOŻE KTOŚ PODPOWIE CO DALEJ...
 
Przecież zgłosiliście sprawę policji, ona się tym już stosownie zajmie.
 
Obawiam się że Policja zajmie się jedynie sprawą duszenia ..acz kol wiek od Dyrektora usłyszałyśmy że na nagraniu z kamer szkoły zbytnio nić nie widać a jedyne zeznanie to kolega z klasy który to widział...i on twierdzi że nic z tym nie zrobią z powodu braku konkretnych dowodów...
 
No to zaraz, ten uczeń to robi czy też nie? Zeznania świadków, w tym dzieci, także są dowodami... Jeżeli nie ma żadnych dowodów to znaczy, że tego nie robi.
 
Według naszego Dyrektora jak i pedagoga nasze dzieci wyolbrzymiają sprawę więc prosto nam w oczy mówi się ze nasze dzieci kłamią ..taka to już szkoła od lat zamiata problem przemocy pod dywan ....ty mówisz ze jest białe oni że czarne ..
 
Dyrektor może sobie mówić - zeznania dzieci złożą na policji, w obecności oczywiście psychologa oraz/lub rodzica.
 
Syphar napisał:
Dyrektor może sobie mówić - zeznania dzieci złożą na policji, w obecności oczywiście psychologa oraz/lub rodzica.
OK dziękuje.. Dałeś mi nadzieję.. Pozdrawiam
 
Powrót
Góra