T
toppertje
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2007
- Odpowiedzi
- 178
Zleciłam architektowi wykonanie dokumentacji do zmiany sposobu użytkowania budynku. Zamiast miesiąca wszystko trwało 4,a na sam koniec okazało się, że architekt została podwykonawcą u innego architekta i to ten drugi podpisał się pod dokumentem. Od złożenia podpisu przez tego drugiego architekta zaczęły się moje problemu. Gdy uzgadniałem z moją architekt kwestie zapłaty nagle zadzwonił do mnie ten od podpisu i zaczął mi grozić oskarżając m.inn. o kradzież praw autorskich, groził wycofaniem dokumentów że Starostwa,które w międzyczasie złożyłam. Gdy Staristwo dokumenty zatwierdziło,okazało się,że w projekcie łazienka została zamieniona ze schodami,a na poddaszu dodano mi łazienkę. Poprosiłam o sprostowanie i zaczęły się kolejne problemy. Moja architekt odmowila kontaktu odsylajac mnie do kolegi a ten znowu zaczal mi grozić:" Zgodnie z inwentaryzacją stanu faktycznego Pani budynek nie spełniał warunków technicznych umożliwiających zmianę sposobu użytkowania na mieszkalny jednorodzinny. Sugerowana przez Panią lokalizacja schodów wewnętrzny także nie spełniała tych warunków. Budynki mieszkalne muszą posiadać łazienkę a zmiana jej lokalizacji jest nieistotna. Wprowadzone przez inwestora zmiany dotyczące powierzchni wewnętrznej są nieistotne. Zgodnie z Pani wolą zrobiliśmy zmianę sposobu użytkowania, gdzie "naciągnęliśmy" przepisy. Jeżeli uzyskała Pani zgodę na zmiany ze strony starostwa to wszystko o czym Pani pisze działa tylko i wyłącznie na Pani niekorzyść. Jeżeli chce Pani wprowadzić te zmiany i skierować stan faktyczny to nie uzyska Pani tej zgody ze strony organów SP. Możemy się tak przepychać, a problem powstał tylko z tego powodu, że nie miała Pani ochoty zapłacić za projekt, a teraz próbuje jakiegoś rodzaju szantażu. Rozważę w takim razie skierowanie Pani tematu do Nadzoru Budowlanego aby skontrolował Pani nieruchomość pod kątem zgodności z warunkami technicznymi. Zmiana zostanie uchylona. A my chcieliśmy zrobić to tak aby tą zmianę Pani otrzymała. Ludziom należy płacić za wykonaną pracę. Zapraszam do biura, wytłumaczę te zależności na podstawie Warunków Technicznych versus stan istniejący Pani budynku" Zaznaczę, że rozliczenie było z moją architekt I od niej otrzymałam fakturę. Z tym facetem ani żadnych uzgidnien ani umowy nie mam i nie miałam. O nic go też nie prosiłam.
Moje pytanie jest: Czy prawdą jest,że zmiana miejsca usytuowania schodów i łazienki w stosunku do stanu faktycznego oraz brak łazienki na poddaszu widniejącej w projekcie jest zmiana nieistotną?
Czy wniesienie do Starostwa sprostowania projektu,gdzie schody z łazienką zostaną zamienione zgodnie ze stanem faktycznym będzie skutkowało unieważnieniem decyzji?
Jeśli architekt jak pisze " naciągał przepisy", o co nie prosiłam to jakie rodzi to dla mnie skutki prawne?
Jak postawić jeśli architekt spełni groźby I naślę na mnie Nadzór Budowlany?
Moje pytanie jest: Czy prawdą jest,że zmiana miejsca usytuowania schodów i łazienki w stosunku do stanu faktycznego oraz brak łazienki na poddaszu widniejącej w projekcie jest zmiana nieistotną?
Czy wniesienie do Starostwa sprostowania projektu,gdzie schody z łazienką zostaną zamienione zgodnie ze stanem faktycznym będzie skutkowało unieważnieniem decyzji?
Jeśli architekt jak pisze " naciągał przepisy", o co nie prosiłam to jakie rodzi to dla mnie skutki prawne?
Jak postawić jeśli architekt spełni groźby I naślę na mnie Nadzór Budowlany?