K
Karolg11
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2016
- Odpowiedzi
- 6
Witam. Pierwsze zdanie jeśli piszę w złym dziale, przepraszam i proszę o przeniesienie do innego osoby bardziej kompetentne od siebie
A więc do rzeczy, jestem rolnikiem rozliczającym się na zasadach vatowych. Jakiś czas temu otrzymałem telefoniczne zamówienie na swoje produkty tj śliwki wędzone, orzechy łuskane i orzechy w skorupie. Uzgodniliśmy wspólnie z kupującym, ze towar dostarczę do pracownika/dostawcy kupującego a pieniążki wynikające z należności zostaną mi przesłane na konto bankowe. Wystawiłem fakturę vat, i dostarczyłem towar dostawcy, który przy mnie zadzwonił do swojego szefa, czyli dla mnie kupującego i powiedział co konkretnie przywiozłem i jak zapakowałem, po czym otrzymał akceptacje i przyjął ode mnie towar, i podpisał karteczkę że przyjmuje towar tego i tego dnia w takich i takich ilościach i odebrał fakturę. Termin zapłaty był wyznaczony na 14 dni( uzgodniony z kupującym). Około 12-14 dnia od mojej dostawy dostałem tel od kupującego który oznajmił, że jeden z moich towarów (orzech łuskany) ulega zepsuciu. Kupujący twierdził że próbował go jakoś ratować ale niestety nie jest w stanie. Ja zgodziłem się na zwrot tego konkretnego produktu, chociaż z tej samej partii zostało u mnie około 40 kg tego orzecha i nic się z nim złego nie działo Ponadto kupujący stwierdził że śliwki suszone nie są zapakowane tak jakby on sobie tego życzył (przy zamówieniu nie padło ani jedno słowo o sposobie pakowania tak z mojej strony jak i z jego) Termin zapłaty należności minął i kontakt tel z moim kontrahentem bardzo się utrudnił, a wręcz się zakończył (wielokrotnie dzwoniłem, nigdy nie odebrano, ani nie oddzwoniono) Udałem się na policje, która poradziła, abym wysłał wezwanie do zapłaty za cały towar(łącznie z orzechami łuskanymi, gdyż nie wiadomo jak były przetrzymywane przez kupującego). Po odbiorze wezwania dostałęm tel jak się okazało od innej osoby z którą rozmawiałem do tej pory (córka pani z którą załatwiałem wszystkie rzeczy) Okazało się, że osoba z którą wielokrotnie rozmawiałem tel zakupiła towar na swoją córkę, która powiedziała, ze w ogóle nie wie o co chodzi i nie na zamiaru za nic płacić bo to nie ona kupowałą. Ostatniego dnia w którym mijał kolejny termin zapłaty z wezwania dostałem pismo od kupującego, który informował mnie o zwrocie orzechów łuskanych i śliwek suszonych w miejsce gdzie sam je dostarczyłem, jednocześnie proponując mi dostawę innego towaru lub przepakowanie tego(śliwki) w uzgodnione opakowanie. Zgodziłęm się na to, że pojadę i przepakuję śliwki uzgodnione opakowanie, które ja kupię jednocześnie informując że zrobię to pod warunkiem zapłaty gotówką w dniu przepakowania. Kupujące godził się, umówiliśmy termin przepakowania a ja zakupiłem opakowanie. Gdy nadszedł dzień przepakowania zadzwoniłem do kupującego żeby upewnić się i przypomnieć. Dostałem odpowiedź, że wycofuje się z zapłaty gotówką, na którą wcześniej przystał. I w zasadzie kontakt znów się urwał, znów dzwonie po kilka razy dziennie i żadnej odpowiedzi.
No to koniec mojej burzliwej historii. Proszę o porady co dalej robić z tą sprawą gdyż towar dostarczony był 29 września a ja do tej pory nie mam za niego pieniążków. Proszę fachowców o pomoc. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
A więc do rzeczy, jestem rolnikiem rozliczającym się na zasadach vatowych. Jakiś czas temu otrzymałem telefoniczne zamówienie na swoje produkty tj śliwki wędzone, orzechy łuskane i orzechy w skorupie. Uzgodniliśmy wspólnie z kupującym, ze towar dostarczę do pracownika/dostawcy kupującego a pieniążki wynikające z należności zostaną mi przesłane na konto bankowe. Wystawiłem fakturę vat, i dostarczyłem towar dostawcy, który przy mnie zadzwonił do swojego szefa, czyli dla mnie kupującego i powiedział co konkretnie przywiozłem i jak zapakowałem, po czym otrzymał akceptacje i przyjął ode mnie towar, i podpisał karteczkę że przyjmuje towar tego i tego dnia w takich i takich ilościach i odebrał fakturę. Termin zapłaty był wyznaczony na 14 dni( uzgodniony z kupującym). Około 12-14 dnia od mojej dostawy dostałem tel od kupującego który oznajmił, że jeden z moich towarów (orzech łuskany) ulega zepsuciu. Kupujący twierdził że próbował go jakoś ratować ale niestety nie jest w stanie. Ja zgodziłem się na zwrot tego konkretnego produktu, chociaż z tej samej partii zostało u mnie około 40 kg tego orzecha i nic się z nim złego nie działo Ponadto kupujący stwierdził że śliwki suszone nie są zapakowane tak jakby on sobie tego życzył (przy zamówieniu nie padło ani jedno słowo o sposobie pakowania tak z mojej strony jak i z jego) Termin zapłaty należności minął i kontakt tel z moim kontrahentem bardzo się utrudnił, a wręcz się zakończył (wielokrotnie dzwoniłem, nigdy nie odebrano, ani nie oddzwoniono) Udałem się na policje, która poradziła, abym wysłał wezwanie do zapłaty za cały towar(łącznie z orzechami łuskanymi, gdyż nie wiadomo jak były przetrzymywane przez kupującego). Po odbiorze wezwania dostałęm tel jak się okazało od innej osoby z którą rozmawiałem do tej pory (córka pani z którą załatwiałem wszystkie rzeczy) Okazało się, że osoba z którą wielokrotnie rozmawiałem tel zakupiła towar na swoją córkę, która powiedziała, ze w ogóle nie wie o co chodzi i nie na zamiaru za nic płacić bo to nie ona kupowałą. Ostatniego dnia w którym mijał kolejny termin zapłaty z wezwania dostałem pismo od kupującego, który informował mnie o zwrocie orzechów łuskanych i śliwek suszonych w miejsce gdzie sam je dostarczyłem, jednocześnie proponując mi dostawę innego towaru lub przepakowanie tego(śliwki) w uzgodnione opakowanie. Zgodziłęm się na to, że pojadę i przepakuję śliwki uzgodnione opakowanie, które ja kupię jednocześnie informując że zrobię to pod warunkiem zapłaty gotówką w dniu przepakowania. Kupujące godził się, umówiliśmy termin przepakowania a ja zakupiłem opakowanie. Gdy nadszedł dzień przepakowania zadzwoniłem do kupującego żeby upewnić się i przypomnieć. Dostałem odpowiedź, że wycofuje się z zapłaty gotówką, na którą wcześniej przystał. I w zasadzie kontakt znów się urwał, znów dzwonie po kilka razy dziennie i żadnej odpowiedzi.
No to koniec mojej burzliwej historii. Proszę o porady co dalej robić z tą sprawą gdyż towar dostarczony był 29 września a ja do tej pory nie mam za niego pieniążków. Proszę fachowców o pomoc. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.