Problemy z Opolem

  • Autor wątku Autor wątku N_O
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

N_O

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2015
Odpowiedzi
1
poniewaz jest to moj pierwszy post w tym forum pragne we wstepie powitac wszystkich forumowiczow!

sprawa dot. problemow z Opolanami.

wyjasnienie.
w chwili obecnej jestem studentem, studia stacjonarne (dzienne), stopnia pierwszego w uczelni panstwowej, tj. Politechnika Wroclawska, Wroclaw.
jestem tutaj studentem rok i dwa miesiace, obecnie studiuje na roku trzecim studiow.
poprzednio studiowalem w Politechnice Opolskiej, gdzie w ciagu trzech lat studiow umozliwiono mi ukoczyc jeden semestr. za kazdym razem przed sesja egzaminacyjna dowiadywalem sie iz decyzja dziekana zostalem skreslony poniewaz:
1 rok) nie doszla wplata za legitymacje
2 rok) wykladowcy oswiadczyli mi ze ,,chetnie mi zalicza wszystkie przedmioty'', ale ,,musza miec pisemna decyzje dziekana w tej sprawie" [czy wolno im mnie zaliczyc te przedmioty]. dziekan natomiast oswiadczyl ze nic o tym nie wie i prosil by wykladowcy na pismie sformulowali swoja prosba. sprawa sie tak przeciagnela az sesja minela.
3 rok) wykladowcy oznajmili mojej skromnej osobie, ze nie wiedza kim jestem i nie zalicza mi zadnego przedmiotu bo nie pamietaja mnie i nie kojarza moich projektow;.
po trzech latach prob postanowilem sie przeniesc z uczelni macierzystej (Opole) do uczelni docelowej (Wroclaw). w uczelni docelowej otrzymalem zaliczenie wszystkich przedmiotow. zaden z wykladowcow nie oswiadczyl mojej osobie iz nie przypomina mnie sobie po calym semestrze zajec ani tez dziekan nie skreslil mnie z powodu bledu w systemie dot. oplaty za legitymacje.
planuje obrone pracy inzynierskiej w obecnej uczelni oraz kontynuacje nauki w Politechnice Wroclawskiej. po porownaniu z Politechnika Slaska i Politechnika Opolska (w ktorych uprzednio studiowalem) doszedlem do wniosku iz Politechnika Wroclawska jest uczelnia, ktora zapewnia solidne wyksztalcenie oraz przygotuje absolwenta do dobrego startu w zyciu zawodowym.

problem dot. dziedziny interpersonalnych relacji z ludzmi z Opola, ktorzy - nie potrafie zrozumiec czemu - bardzo namietnie usiluja ingerowac w moje zycie osobiste we Wroclawiu.
zapisalem sie do pracowni rzezby w stowarzyszeniu plastykow celem doksztalcenia w dziedzinie sztuk pieknych (w poprzednich uczelniach w programie studiow nie mialem rzezby. fakt ten argumentowano tym iz architekt rzezba zajmowac sie nie powinien. w Politechnice Wroclawskiej mialem caly semestr rzezby, ale uznalem ze jest to dla mnie wciaz za malo by w pelni wykorzystac potencjal tej dziedziny sztuki w przyszlym warsztacie zawodowym).
zajecia z rzezby sa prowadzone na wysokim poziomie. niefortunnie wsrod czlonkow stowarzyszenia znalazla sie jedna osoba z Opola. Pani, o ktorej pisze, przez pierwsze trzy tygodnie rozmawiala ze mna jakbysmy byli najlepszymi przyjaciolmi. jednakze po tym czasie jej zachowanie sie zmienilo. przestala sie do mnie odzywac na czwartych zajeciach. na piatych jedna z moich rzezb byla zniszczona. na ostatnich zajeciach mnie okradziono. stracilem notatki, 50zl w gotowce oraz trzy skrypty akademickie. Pani, ktora wspomnialem wyszla wczesniej z kolerzanka (zawsze zostawala do konca). pod koniec b. sie spieszyla, udawala ze mnie nie widzi.
zweryfikowalem fakt iz w sklepie, ktory byl ostatnim miejscem, w ktorym bylem, przed warsztatami z rzezby mialem zielony zeszyt w plecaku, na podstawie konsultacji z kierowniczka, ktora pokazala mi w zapleczu nagranie z tego dnia. 15 minut pozniej bylem na rzezbie. po powrocie do domu odkrylem ze tych notatek, pieniedzy i skryptow juz nie mam.
jestem pewien ze nie otwieralem plecaka przez caly ten czas. ostatni raz otwarty byl na zajeciach z rzeby. nie jestem w stanie udowodnic tej Pani popelnienia przestepstwa poniewaz w pracowni rzezby nie zostal zainstalowany monitoring.

prosba.
prosze o porade jak powinienem sie zachowac i jak powinienem postepowac by uniknac takich incydentow w przyszlosci oraz jak bronic sie przed takimi ludzmi.

dziekuje.
 
Powrót
Góra