M
MuciosMacias
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2017
- Odpowiedzi
- 1
Witam serdecznie! Otoz sprawy maja sie tak. Od poltora roku pracuje w Niemieckiej malej firmie. Otoz chcialem nabyc troszke wczesniej auto bym mogl jakos rozsądnie poruszac sie. Zapytalem szefa o pozyczke. Zgodzil sie. Zadnej konkretnej umowy miedzy nami nie ma. O termin splaty, w jaki sposob. Ddostalem tylko od niego kwitek "quittung". Gdzie byla napisana marka auta i kwota. Podpisalem. Uzgodnilismy ze bedzie mi pobieral z wynagrodzenia uzgodniona sume. Owszem bylo okej, do czasu jednak. W pewnym okresie czulem ze wykorzystuje moj dlog. Zaczal obrazac, ponizac, ciagle byl niezadowolony. Czasami naprawde nie mialem ochoty wstac do pracy, bo zastanawialem sie jaki bedzie mial humor, czy o co znow sie przyczepi. Moment zapalny przyszedl w zeszlym juz miesiacu. Zaznacze ze cale poltora roku pracowalem bardzo ciezko i czasami nawet po 12-13 godzin dziennie. Kiedy wrocilem z urlopu dostalem ciezkiej anginy ropnej z wysoka goraczka. Poszedlem do lekarza. Tydzien zwolnienia. Wrocilem do pracy i trzeciego dnia, poniewaz jestem ogrodnikiem, rozcialem Sobie palec nozycami do zywoplotu. Pracodawca w obecnosci osoby postronnej nazywal mnie "baranem". I zostalem oskarzony slownie o tym ze zrobilem Sobie to specjalnie by isc na chorobowe. Raczej nie ryzykowalbym utraty palca dla wolnego. Poniewaz jestem bardzo pracowity. Pozniej pojawil sie problem z lokciem. WsYstko w jednym miesiacu. Znow zwolnienie chorobowe. Pracodawca po wreczeniu przezemnie zwolnienia napisal mi wiadomosc tekstowa o tresci: "Twoja wyplate dostanie Lukasz". Czyli drugi pracownik. Minal 10-ty i wynagrodzenia nie dostalem. Powiedzial ze mam dlug i wstrzymuje mi wyplate. Chcialem zalatwic wszystko jak czlowiek. Niestety. Moje pytanie brzmi.. Jak wybrnac z tej sytuacji?? I jaka moc prawna ma taki kwitek?? Z gory dziekuje za informacje. Pozdrawiam