E
Endrjiu
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2014
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
mam pewne bardzo nurtujące mnie i nie dające spokoju pytanie a sam nie posiadam wystarczających kompetencji by samemu sobie na nie odpowiedzieć.
Otóż w tym roku ukończyłem szkołę średnią (technikum informatyczne) z wysokimi wynikami (średnia 4,94) i bardzo dobrym zachowaniem. Moje zajęcia dydaktyczno-wychowawcze kończyły się 25 kwietnia.
Kilka dni po zakończeniu za pośrednictwem mojego wychowawcy zostałem poinformowany przez panią dyrektor, że spełniam wszystkie wymagania by kandydować na nagrodę Ministra Edukacji - stypendium w wysokości 3200 zł jednorazowo. Warunkiem możliwości otrzymania tej nagrody, a tym samym zgłoszenia mojej kandydatury było to iż nikt z mojej byłej szkoły nie otrzyma wyższej średniej od mojej - tak się nie stało, wiec nie ma problemu.
W ostatnim tygodniu maja, po maturach zostałem poinformowany, że została przygotowana proforma mojej kandydatury i wszyscy czekają, na kompletne wyjaśnienie się średniej innych uczniów technikum (nikt nie mógł mieć wyższej ode mnie). Wszyscy włącznie z moim wychowawcą byli bardzo podekscytowani całym przedsięwzięciem, on sam został zobligowany do wystawienia opinii o mojej osobie, co niezwłocznie zrobił i przedłożył do dyrekcji szkoły.
Wtedy sytuacja obrała całkowicie inny obrót... Pani dyrektor poinformowała go o tym, że moja kandydatura nie może zostać przedłożona Ministrowi, ponieważ 'ukończyłem szkołę i nie można stwierdzić co dalej ze mną będzie, czy będę się uczył czy też nie, więc stypendium mi się nie należy'. Przyjąłem to neutralnie, bo cóż mogłem poradzić, zaufałem kompetencjom dyrekcji szkoły.
Jednak moja dociekliwość n ie pozwoliła mi tak po prostu o tym zapomnieć, więc poszperałem trochę w internecie aby dowiedzieć się więcej o całej tej procedurze, a dowiedziałem się - z komunikatu w sprawie stypendium ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania LINK, że termin złożenia wniosku dla klas programowo najwyższych mijał z dniem zakończenia moich zajęć dydaktyczno-wychowawczych, a więc 25 kwietnia a działania dyrekcji szkoły w sprawie mojego stypendium były grubo spóźnione.
Dodatkowo moje wątpliwości potwierdził zapis z artykułu 90h punkt 1 LINK mówiący, że dane stypendium które miałem otrzymać, przyznawane jest uczniowi szkoły umożliwiającej otrzymanie świadectwa dojrzałości - pisałem maturę w tym roku.
Prosiłbym, jeśli znajdą się osoby rozeznane w danym temacie o wypowiedzenie się na temat tego czy moje stanowisko o błędzie i zaniedbaniu procedury oraz tym, że spełniam wszystkie wymagania do otrzymania tego stypendium (włącznie z tym że ukończyłem szkołę) jest poprawne i czy istnieje jakaś podstawa prawna na podstawie której mógłbym domagać się przyznania mi stypendium, które mi się należało a jak sadzę przepadło z powodu błędu urzędników państwowych.
Pozdrawiam ^^
EDIT:
Zapomniałem dodać, iż w roku poprzednim czyli 3 klasie technikum otrzymałem średnią 4,96 z bardzo dobrym zachowaniem, a stypendium nie otrzymałem jak i samej informacji o tym że takowe mi się należy, a sama dyrekcja nawet nie kiwnęła palcem w tej sprawie.
mam pewne bardzo nurtujące mnie i nie dające spokoju pytanie a sam nie posiadam wystarczających kompetencji by samemu sobie na nie odpowiedzieć.
Otóż w tym roku ukończyłem szkołę średnią (technikum informatyczne) z wysokimi wynikami (średnia 4,94) i bardzo dobrym zachowaniem. Moje zajęcia dydaktyczno-wychowawcze kończyły się 25 kwietnia.
Kilka dni po zakończeniu za pośrednictwem mojego wychowawcy zostałem poinformowany przez panią dyrektor, że spełniam wszystkie wymagania by kandydować na nagrodę Ministra Edukacji - stypendium w wysokości 3200 zł jednorazowo. Warunkiem możliwości otrzymania tej nagrody, a tym samym zgłoszenia mojej kandydatury było to iż nikt z mojej byłej szkoły nie otrzyma wyższej średniej od mojej - tak się nie stało, wiec nie ma problemu.
W ostatnim tygodniu maja, po maturach zostałem poinformowany, że została przygotowana proforma mojej kandydatury i wszyscy czekają, na kompletne wyjaśnienie się średniej innych uczniów technikum (nikt nie mógł mieć wyższej ode mnie). Wszyscy włącznie z moim wychowawcą byli bardzo podekscytowani całym przedsięwzięciem, on sam został zobligowany do wystawienia opinii o mojej osobie, co niezwłocznie zrobił i przedłożył do dyrekcji szkoły.
Wtedy sytuacja obrała całkowicie inny obrót... Pani dyrektor poinformowała go o tym, że moja kandydatura nie może zostać przedłożona Ministrowi, ponieważ 'ukończyłem szkołę i nie można stwierdzić co dalej ze mną będzie, czy będę się uczył czy też nie, więc stypendium mi się nie należy'. Przyjąłem to neutralnie, bo cóż mogłem poradzić, zaufałem kompetencjom dyrekcji szkoły.
Jednak moja dociekliwość n ie pozwoliła mi tak po prostu o tym zapomnieć, więc poszperałem trochę w internecie aby dowiedzieć się więcej o całej tej procedurze, a dowiedziałem się - z komunikatu w sprawie stypendium ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania LINK, że termin złożenia wniosku dla klas programowo najwyższych mijał z dniem zakończenia moich zajęć dydaktyczno-wychowawczych, a więc 25 kwietnia a działania dyrekcji szkoły w sprawie mojego stypendium były grubo spóźnione.
Dodatkowo moje wątpliwości potwierdził zapis z artykułu 90h punkt 1 LINK mówiący, że dane stypendium które miałem otrzymać, przyznawane jest uczniowi szkoły umożliwiającej otrzymanie świadectwa dojrzałości - pisałem maturę w tym roku.
Prosiłbym, jeśli znajdą się osoby rozeznane w danym temacie o wypowiedzenie się na temat tego czy moje stanowisko o błędzie i zaniedbaniu procedury oraz tym, że spełniam wszystkie wymagania do otrzymania tego stypendium (włącznie z tym że ukończyłem szkołę) jest poprawne i czy istnieje jakaś podstawa prawna na podstawie której mógłbym domagać się przyznania mi stypendium, które mi się należało a jak sadzę przepadło z powodu błędu urzędników państwowych.
Pozdrawiam ^^
EDIT:
Zapomniałem dodać, iż w roku poprzednim czyli 3 klasie technikum otrzymałem średnią 4,96 z bardzo dobrym zachowaniem, a stypendium nie otrzymałem jak i samej informacji o tym że takowe mi się należy, a sama dyrekcja nawet nie kiwnęła palcem w tej sprawie.
Ostatnia edycja: