L
Lenka123c
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2014
- Odpowiedzi
- 6
Na stałe mieszkam zagranica jednak nie wymeldowałam się z polski. Podczas urlopu w moim rodzinnym miasteczku odrzuciłam spadek po babci dnia 27 lutego. Poniewaz moj syn urodził sie i mieszka zagranicą i w tamtym czasie nie miał nawet polskiego aktu urodzenia, wniosek o pozwolenie na dokonanie ...złożyłam do sądu w Warszawie dopiero w dniu 21 lipca. Rozumiem ze czas się zatrzymał sprawa jest w toku, znam sygnaturę ale gdy chce sprawdzic status to słyszę ze status sprawy jest niedostępny . Martwie się jednak czy wystarczy mi czasu by złożyć oświadczenie po uprawomocnieniu orzeczenia. Chyba najprościej zrobić to w obecności konsula i wysłać do polski. Nie wiem jak sąd poinformuje mnie o orzeczeniu czy muszę w tym kierunku podjąć jakieś kroki składać wnioski, dzwonić czy czekać na informacje lub list. Wiadomo ze ewentualna korespondencja międzynarodowa będzie szła długo. W międzyczasie na moj polski adres przyszło wezwanie mnie jako przedstawiciela mojego dziecka tj. wezwanie do osobistego stawiennictwa w dniu 6 listopad celem odebrania zapewnienia spadkowego pod rygorem pominięcia dowodu... . Nie rozumiem dokładnie o co chodzi, takie samo wezwanie dostali moi Wojkowice którzy już dawno spadek odrzucili, wszyscy jesteśmy nazwani uczestnikami. Niechcialabym popełnić błędu który zniszczy przyszłość mojego rocznego syna.Proszę o wyjaśnienie mi jak wyglądają procedury uzyskania od sądu odpowiedniego dokumentu. Czy mam czekać na wiadomość czy muszę podjąć jakieś kroki wnioski żeby dowiedzieć się jaki jest wyrok w sprawie orzeczenia. I czego się spodziewać na rozprawie w listopadzie (Tak wiem ze moim obowiązkiem było wymeldować się z kraju ale dowiedziałam się o tym dopiero po wyjściu od notariusza i zamierzam to zrobić ale nie wiem czy teraz czy powinnam zaczekać na zakończenie tej sprawy)