Producent sprzętu i forum dyskusyjne

  • Autor wątku Autor wątku kosmita
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kosmita

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
12
Jestem moderatorem na forum które między innymi ma dział poświęcony urządzeniom biurowym. Szczegółową tematyką forum są wszelkiego rodzaju dyskusje na temat napraw i obsługi sprzętu. Forum ma dwoistą strukturę: jawną dostępną dla każdego i zamkniętą dostępną tylko dla zaproszonych userów (generalnie chodzi o serwisantów sprzętu). Jeden z producentów sprzętu zwrócił się do nas (do mnie osobiście i do administracji forum) z żądaniami: usunięcia wszelkich instrukcji i schematów urządzeń, zakazania podawania linków do instrukcji (pewnie chodzi o instrukcje na innych stronach www), zakazu dyskusji na tematy związane z regeneracją materiałów eksploatacyjnych (w szczególności obchodzenia zabezpieczeń utrudniających eksploatację), oraz zakaz dyskusji dotyczących zabezpieczeń serwisowych (szczególnie chodzi o hasła serwisowe)

O ile rozumiem żądania związane z instrukcjami i schematami (prawo autorskie) o tyle według mojej wiedzy reszta jest raczej problematyczna. Czy producent ów ma podstawy prawne do takich żądań, szczególnie że dotyczą wprowadzenia swoistego rodzaju cenzury. Czy ewentualnie ja mam jakieś argumenty żeby takie żądania odrzucić? O ile wiem dyrektywy uni zakazują producentom utrudniania regeneracji materiałów eksploatacyjnych.

Sprawa następna: producent ten chce aby te zakazy dotyczyły też działu zamkniętego, czy ma prawo żądać ograniczeń w zamkniętym dziale, do którego ma dostęp określone grono ludzi (wszyscy są serwisantami i podawanie takich informacji jest czasami konieczne)? Czy nie jest to swoistego rodzaju wymiana maili czy wiadomości prywatnych??

Sprawa ostatnia: przedstawiciel producenta żąda dostępu do grupy zamkniętej i to jest w tym wszystkim najśmieszniejsze :D..

Wszystko odbywa się na zasadzie: współpracujmy albo pozwiemy was do sądu.
 
Nie jestem pewien o co chodzi temu serwisantowi i na jakiej podstawie wysuwa swoje żądania. Może chodzi mu o ochronę tajemnice przedsiębiorstwa? Nigdy się takimi kwestami dotyczącymi materiałów eksploatacyjnych nie zajmowałem :p
Wg mnie tutaj nie mogę mieć zastosowania np art. 118[1] ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz art. 269b oraz 267 Kodeksu Karnego.
Podawanie linków do stron których ten serwisant nie jest właścicielem, a strona nie zawiera materiałów zabronionych nie jest zabronione - wszystko trzeba by prześledzić indywidualnie.
Najlepiej byłoby wiedzieć, na co chce się powołać ten serwisant w pozwie do sądu - bo narazie "macam ręką w ciemności"

O jakiej dyrektywie Pan mówi?
 
No właśnie na podstawę prawną czekam.. już 3 tydzień. Jako że wszyscy tam udzielamy się "społecznie" dla świętego spokoju zawiesiliśmy odpowiednie ogłoszenia. Ale według mnie to nie w porządku wobec użytkowników, bo na dziś dzień ich podstawą jest klika maili.

Co do dyrektyw to jeśli chodzi o sprzęt elektroniczny to są dyrektywy które tak producentów jak i użytkowników zobowiązują do recyclingu zużytego sprzętu (mam na myśli dyrektywy RoHS i WEEE). A recycling to między innymi ponowne użycie...

W tej dyskusji: link w ostatniej wypowiedzi człowiek powołuje się na "Dyrektywy zakazujące odbierania gwarancji w momencie kiedy serwis producenta stwierdza nieoryginalny materiał eksploatacyjny" (co osobiście potwierdzam bo sam pracuje w autoryzowanym serwisie takich urządzeń, ale jakie to konkretnie dyrektywy niestety nie wiem, aż tak powszechna ta wiedza jest że nikt nie zadał sobie trudu sprawdzić :) ). Odbieranie gwarancji to potężne narzędzie producentów którego nie mogą wprost stosować w walce z firmami produkującymi alternatywy lub regenerującymi.
 
Powrót
Góra