Program komputerowy a dowód zakupu

  • Autor wątku Autor wątku Vinter
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

Vinter

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
2
Aby program był legalny, jego posiadacz powinien mieć nośnik, pudełko, certyfikat oraz dowód zakupu. Czasami wymienia się też instrukcję obsługi.
Pytanie mam następujące:
Czy w przypadku dokonania zakupu od osoby prywatnej [program nieużywany, odsprzedany] osoba nabywająca powinna posiadać paragon lub fakturę, [tak jak znalazłem to określone na różnych stronach internetowych odnośnie oryginalności oprogramowania], czy wystarczy udokumentowana mailowa rozmowa z której jasno wynika o sprzedaży i kupnie danego oprogramowania?
Czy program [wersja komercyjna] kupiony bez VAT [z zamiarem wykorzystywania do czerpania korzyści majątkowych] traktowany jest jako nabyty zgodnie z prawem?
 
Ostatnia edycja:
No dobra, ale jakie prawo mówi, że musisz mieć te wszystkie przedmioty??? Bo w autorskim takiego zapisu nie ma. Jeśli kupuje się program od innej osoby to oczywistym jest, że nie ma tu podatku VAT. Ewentualnie mówić można o dochodowym, jeśli wartość programu jest liczona w tysiącach złotych. Jak odkupię program od kolegi i on nie będzie miał na to faktury to nie będzie tu naruszenia prawa. Licencja dołączona do programu nie może zabronić mi sprzedaży tego programu później.
 
Nie znam się na prawie, dlatego pytam :) Lista przedmiotów powtarza się na różnych serwisach internetowych, które mówią o tym na podstawie czego stwierdzana jest oryginalność oprogramowania, zgaduję więc, że chodzi o prawa autorskie. Dowód zakupu był podkreślany jako ważny, ponieważ wiele osób nie zwraca na ten element uwagi, a chodzi o potwierdzenie legalnego nabycia. Dowiedziałem się też, że na rozprawach może być zdecydowane o konieczności ponownego nabycia licencji i nie wiem czy przy uzyskiwaniu korzyści majątkowych z danego programu nie będzie to brane jako coś poważniejszego.
 
Vinter napisał:
Lista przedmiotów powtarza się na różnych serwisach internetowych...
To, iż należy mieć to wszystko, co wymieniasz nie wynika z prawa lecz raczej jego dziwnej interpretacji. W razie kontroli legalności oprogramowania to Ty (kontrolowany) musisz tej legalności dowieść - taka niepisana "zasada domniemania winy".
 
To ja bym powiedział tak: twierdzę z całą odpowiedzialnością, że program jest/został legalnie nabyty. Proszę udowodnić mi, że kłamię. Prawda jest taka, że mając oryginalny nośnik biegły jest w stanie ocenić czy program jest legalny czy nie. Pójście na łatwiznę i oszczędność kosztów po stronie oskarżającego, nie uzasadnia by użytkownik musiał trzymać śmietnik w domu w postaci stosu pudełek, w których były programy. Warto zachować tekst licencji i dokumentację programu. Pierwsze dlatego, że jest to umowa zawarta z producentem, a umów się nie wyrzuca, a drugie - dokumentacja może być potraktowana jako forma wyrażenia programu i powinna mu towarzyszyć, co już wynika z prawa autorskiego

Inna sprawa, że jakieś certyfikaty czy coś podobnego, nawet to pudełko nieszczęsne, są przydatne do sprzedaży programu później, tak dla uwiarygodnienia dla kupującego czy choćby możliwość po prostu zapakowania nośnika :D

Trzymanie części więc tych przedmiotów, które wymieniłeś, jest po prostu praktyczne, a niekoniecznie obowiązkowe. Jeśli ktoś uzna, że programu nigdy się nie pozbędzie, nie sprzeda, to wg mnie może wywalić i pudełko i inne podobne zbędne akcesoria.
 
Rubisz napisał:
Prawda jest taka, że mając oryginalny nośnik biegły jest w stanie ocenić czy program jest legalny czy nie.
I taki będzie wynik ekspertyzy, gdy odzyskasz zatrzymany sprzęt i oprogramowanie... po np. pół roku ;)
Po prawdzie, to w wielu wypadkach w licencji nie ma nawet wzmianki o nośniku (poza stwierdzeniem, iż jest własnością kupującego w przeciwieństwie do oprogramowania), więc de facto nośnik też nie musi być przechowywany (chyba, że jest niezbędny do uruchomienia programu) - tutaj akurat piszę o umowach licencyjnych na niektóre gry, które posiadam. Akurat są stosunkowo krótkie, więc da się je przeczytać w całości ;)
Praktyka jest jednak taka, że aby uniknąć ewentualnych kłopotów w razie kontroli trzeba mieć jak najwięcej śmieci pokazujących, że dany program posiadamy całkowicie legalnie.
 
Powrót
Góra