Z
znów.pod.górę
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2013
- Odpowiedzi
- 9
Witam,
w listopadzie 2015 r. architekt wnętrz wykonał dla mnie odpłatnie projekt wystroju mieszkania używając w tym celu wersji edukacyjnej programu do projektowania znanej firmy A. Z architektem mam podpisaną umowę, na wszystko jest wystawiona faktura, był to projekt odpłatny ok 6 tys zł.
Architekt przekazał mi pliki w wersji elektronicznej jak i wydruki, na każdym z nich jest umieszczone "wersja edukacyjna programu A".
Dodatkowo domyślam się, że ta wersja edukacyjna nawet nie nalezy do tego architekta tylko do pewnej instytucji w której on pracuje.
Zgodnie z zapisem umowy licencyjnej firmy A:
"Jeżeli oprogramowanie jest w wersji edukacyjnej, można je wykorzystywać wyłączenia do uczenia studentów. Wersji edukacyjnych oprogramowania nie można używać w celach komercyjnych, profesjonalnych lub zarobkowych. Dlatego też wykorzystywanie wersji edukacyjnej przy projektach specjalnych, w przypadku których naliczana jest opłata, będzie stanowić naruszenie umowy licencyjnej i w związku z tym jest zabronione."
Na moje pytanie dlaczego projekt jest sporządzony na wersji edukacyjnej architekt stwierdził, że wersja komercyjna jest za droga (kosz licencji to ok 20 tys zł).
Jestem na maksa wkurzony, gdyż sam miałem kiedyś firme i jak ognia pilnowałem aby każdy program który mam na komputerze był oryginalny, bo bałem się konsekwencji.
Co moge teraz zrobic?
Czy zglosić to na policje? Czy policja zajmie sie tą sprawa czy trakie coś średnio ich interesuje?
Czy moge od architekta domagać się zadośćuczynienia na drodze powództwa cywilnego?
w listopadzie 2015 r. architekt wnętrz wykonał dla mnie odpłatnie projekt wystroju mieszkania używając w tym celu wersji edukacyjnej programu do projektowania znanej firmy A. Z architektem mam podpisaną umowę, na wszystko jest wystawiona faktura, był to projekt odpłatny ok 6 tys zł.
Architekt przekazał mi pliki w wersji elektronicznej jak i wydruki, na każdym z nich jest umieszczone "wersja edukacyjna programu A".
Dodatkowo domyślam się, że ta wersja edukacyjna nawet nie nalezy do tego architekta tylko do pewnej instytucji w której on pracuje.
Zgodnie z zapisem umowy licencyjnej firmy A:
"Jeżeli oprogramowanie jest w wersji edukacyjnej, można je wykorzystywać wyłączenia do uczenia studentów. Wersji edukacyjnych oprogramowania nie można używać w celach komercyjnych, profesjonalnych lub zarobkowych. Dlatego też wykorzystywanie wersji edukacyjnej przy projektach specjalnych, w przypadku których naliczana jest opłata, będzie stanowić naruszenie umowy licencyjnej i w związku z tym jest zabronione."
Na moje pytanie dlaczego projekt jest sporządzony na wersji edukacyjnej architekt stwierdził, że wersja komercyjna jest za droga (kosz licencji to ok 20 tys zł).
Jestem na maksa wkurzony, gdyż sam miałem kiedyś firme i jak ognia pilnowałem aby każdy program który mam na komputerze był oryginalny, bo bałem się konsekwencji.
Co moge teraz zrobic?
Czy zglosić to na policje? Czy policja zajmie sie tą sprawa czy trakie coś średnio ich interesuje?
Czy moge od architekta domagać się zadośćuczynienia na drodze powództwa cywilnego?