N
nowak9149
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 3
Witam,
w grudniu podpisałem umowę na telefon + internet + tv w promocji SmartDom.
Internet miał być rabatowany 50%. Gdy zawierałem umowę pan punkcie coś wspomniał, że pierwsza faktura może być naliczona bez rabatu co miało wynikać z opóźnieni wprowadzania danych od systemu - poradził, żeby wtedy zadzwonić i złożyć reklamację.
Dzisaj dostałem pierwszą fakturę za internet, rabat nie był naliczony. Gdy zadzwoniłem na infolinię Cyfrowego Polsatu dowiedziałem się że rabat będzie mi przysługiwał dopiero za drugi pełny okres rozliczeniowy.
Tak więc ponieważ umowę podpisałem na początku grudnia muszę teraz zapłacić pełną stawkę prawie za dwa miesiące.
Uważam, że zostałem celowo wprowadzony w błąd przez pana w punkcie w którym zawierałem umowę (być może brakowało mu punktów do premii). Ktoś może powie, że moim obowiązkiem było dokładnie przeczytać umowę - jednak ilu ludzi czyta takie umowy - raczej wszscy opierają się na tym co usłyszą od sprzedawcy (to przecież nie jest jakiś tam mały bank czy inny lombard).
Napiszczie jeśli coś takiego was spotkało, bo ja już zaczynam żałować, że podpisałem z nimi umowę, a zostało jeszcze prawie 2 lata.
w grudniu podpisałem umowę na telefon + internet + tv w promocji SmartDom.
Internet miał być rabatowany 50%. Gdy zawierałem umowę pan punkcie coś wspomniał, że pierwsza faktura może być naliczona bez rabatu co miało wynikać z opóźnieni wprowadzania danych od systemu - poradził, żeby wtedy zadzwonić i złożyć reklamację.
Dzisaj dostałem pierwszą fakturę za internet, rabat nie był naliczony. Gdy zadzwoniłem na infolinię Cyfrowego Polsatu dowiedziałem się że rabat będzie mi przysługiwał dopiero za drugi pełny okres rozliczeniowy.
Tak więc ponieważ umowę podpisałem na początku grudnia muszę teraz zapłacić pełną stawkę prawie za dwa miesiące.
Uważam, że zostałem celowo wprowadzony w błąd przez pana w punkcie w którym zawierałem umowę (być może brakowało mu punktów do premii). Ktoś może powie, że moim obowiązkiem było dokładnie przeczytać umowę - jednak ilu ludzi czyta takie umowy - raczej wszscy opierają się na tym co usłyszą od sprzedawcy (to przecież nie jest jakiś tam mały bank czy inny lombard).
Napiszczie jeśli coś takiego was spotkało, bo ja już zaczynam żałować, że podpisałem z nimi umowę, a zostało jeszcze prawie 2 lata.