B
Bajzon26
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2021
- Odpowiedzi
- 2
Witam.
Otóż mieszkam na wsi i nie dawno zmarła moja mama.
Problem jest natury spadkowej, otóż, mama była użytkownikiem przez 33 lata 5 hektarów ziemi ornej + działka razem z domem, brała także dopłaty, mam obecnie 26 lat i cały czas mieszkałem w tym domu razem z mamą. Użytkowała to po śmierci swoich rodziców którzy zmarli w latach 80-tych.
Mama miała jeszcze 3 braci, z których jedej nie żyje od 20 paru lat, i z tego co rozmawiałem z tymi dwoma wujkami to oni chcą się zrzec prawa do własności i w ogóle spadku. Ja za to jestem jedynakiem, jak wspomniałem cały czas tutaj mieszkałem i pracowałem ale nic na mnie nie figurowało i nie ukończyłem szkoły rolniczej.
I chciałbym się doradzić w jaki sposób to wszystko mogę wziąć na siebie?
Wiem że mama w chwili odejścia od nas była właścicielem przez zasiedzenie, nie zdążyła jednak nic mi zapisać bo w jej chorobie nie było na to w ogóle czasu.
I nie wiem kompletnie co w tej sytuacji mógłbym zrobić.
Czy prawo do własności już mam? czy muszę tak jak mama przez kolejne 15 lat użytkować ziemie jak mama? (w sensie że to się chyba nalicza od uzyskania przeze mnie pełnoletności abym w końcu też miał 33 lata użytkowania).
Prosiłbym o jakąś poradę w tym temacie, temat jest taki że prędzej czy później będę musiał się z nim zmierzyć.
Radziłem się wujka to doradził że jeśli nie przysługuje mi jeszcze własność to żebym próbował być użytkownikiem. Nie wiem także co zrobić z dopłatami i ogólnie z Agencją..
Czy mógłby mi ktoś napisać co należy w tej kwestii zrobić, gdzie się udać dokładnie i jakie dokumenty przygotować i skąd, jeśli nie ma ich w domu?.
Dodam też, że niestety nie ukończyłem szkoły rolniczej, a z tego co czytałem jest to warunek konieczny. I tego boje się najbardziej.
Otóż mieszkam na wsi i nie dawno zmarła moja mama.
Problem jest natury spadkowej, otóż, mama była użytkownikiem przez 33 lata 5 hektarów ziemi ornej + działka razem z domem, brała także dopłaty, mam obecnie 26 lat i cały czas mieszkałem w tym domu razem z mamą. Użytkowała to po śmierci swoich rodziców którzy zmarli w latach 80-tych.
Mama miała jeszcze 3 braci, z których jedej nie żyje od 20 paru lat, i z tego co rozmawiałem z tymi dwoma wujkami to oni chcą się zrzec prawa do własności i w ogóle spadku. Ja za to jestem jedynakiem, jak wspomniałem cały czas tutaj mieszkałem i pracowałem ale nic na mnie nie figurowało i nie ukończyłem szkoły rolniczej.
I chciałbym się doradzić w jaki sposób to wszystko mogę wziąć na siebie?
Wiem że mama w chwili odejścia od nas była właścicielem przez zasiedzenie, nie zdążyła jednak nic mi zapisać bo w jej chorobie nie było na to w ogóle czasu.
I nie wiem kompletnie co w tej sytuacji mógłbym zrobić.
Czy prawo do własności już mam? czy muszę tak jak mama przez kolejne 15 lat użytkować ziemie jak mama? (w sensie że to się chyba nalicza od uzyskania przeze mnie pełnoletności abym w końcu też miał 33 lata użytkowania).
Prosiłbym o jakąś poradę w tym temacie, temat jest taki że prędzej czy później będę musiał się z nim zmierzyć.
Radziłem się wujka to doradził że jeśli nie przysługuje mi jeszcze własność to żebym próbował być użytkownikiem. Nie wiem także co zrobić z dopłatami i ogólnie z Agencją..
Czy mógłby mi ktoś napisać co należy w tej kwestii zrobić, gdzie się udać dokładnie i jakie dokumenty przygotować i skąd, jeśli nie ma ich w domu?.
Dodam też, że niestety nie ukończyłem szkoły rolniczej, a z tego co czytałem jest to warunek konieczny. I tego boje się najbardziej.
Ostatnia edycja: