Erykah
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2008
- Odpowiedzi
- 13
W sobotę pewien facet zaatakował mojego znajomego, odbyło się to w miejscu publicznym,
tamten był pijany ( 2 promile w wydychanym) my natomiast trzeźwi. Jego koledzy też do nas
sie rzucali, w efekcie mój znajomy dostał z główki w nos, ale nie ma złamanego i został uderzony w tył głowy.Grozili mojej koleżance również, wyzywali nas i grozili , że nas zajebią, a mojego znajomego i tak kiedyś dopadną na osiedlu .Był na
pogotowiu, ma papierki od lekarza. Byliśmy na policji, wszystko jest zgłoszone. Teraz
czekamy na wezwanie z policji. Nie damy sie zatraszyć, nie popuścimy, chcemy aby zakończyło
się to w sądzie. Jeden z policjantów powiedział nam, że ten koleś już był karany za
posiadanie narkotyków i notowany za pobicie czy bójkę. Dodam , że groził nam przy całym
lokalu, a na zewnątrz szarpał mnie w miejscu które jest monitorowane.
Co mu za to grozi jeżeli już ma w papierach to i owo?
Czy najlepszym rozwiązaniem będzie zatrudnienie prawnika ?Czy może jest to zbędne.
Jakie może ponieść konsekwencje ta osoba- która niestety jest moim sąsiadem...?
Czy będzie konieczność wnoszenia samemu pozwu cywilnego , czy zajmie się już teraz tym
prokuratura.
Wiem, że to sto pytań do, ale naprawdę nie wiem od czego zacząć działać.
pozdrawiam E.
tamten był pijany ( 2 promile w wydychanym) my natomiast trzeźwi. Jego koledzy też do nas
sie rzucali, w efekcie mój znajomy dostał z główki w nos, ale nie ma złamanego i został uderzony w tył głowy.Grozili mojej koleżance również, wyzywali nas i grozili , że nas zajebią, a mojego znajomego i tak kiedyś dopadną na osiedlu .Był na
pogotowiu, ma papierki od lekarza. Byliśmy na policji, wszystko jest zgłoszone. Teraz
czekamy na wezwanie z policji. Nie damy sie zatraszyć, nie popuścimy, chcemy aby zakończyło
się to w sądzie. Jeden z policjantów powiedział nam, że ten koleś już był karany za
posiadanie narkotyków i notowany za pobicie czy bójkę. Dodam , że groził nam przy całym
lokalu, a na zewnątrz szarpał mnie w miejscu które jest monitorowane.
Co mu za to grozi jeżeli już ma w papierach to i owo?
Czy najlepszym rozwiązaniem będzie zatrudnienie prawnika ?Czy może jest to zbędne.
Jakie może ponieść konsekwencje ta osoba- która niestety jest moim sąsiadem...?
Czy będzie konieczność wnoszenia samemu pozwu cywilnego , czy zajmie się już teraz tym
prokuratura.
Wiem, że to sto pytań do, ale naprawdę nie wiem od czego zacząć działać.
pozdrawiam E.