H
hany771
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2018
- Odpowiedzi
- 2
Witam.
Jak w temacie.
Jak to napisać po Niemiecku prośbe o wydanie notatki z wypadku.
3 miesiące temu miałem stłuczkę na niemieckiej autostradzie.
jadąc lewym pasem 120kmh z prawego 50m przedemną postanowił zmienić pas na mój samochód dostawczy powyzej 3,5t
hebel na maxa i uderzyłem prawą stroną w jego belkę na dole. Rozwaliłem prawy błotnik prawa felga i najgorszy prawy słupek i maske od jego rogu od budy.
Wezwaliśmy policje, on odrazu mówi ze to jego wina (jakis zniemczony polak)
ja walczyłem z kamerą bo mam wideorejestratol ale oczywiscie z moim szczęsciem nic się nie nagrało bo cos sie po.....ło z kartą.
Oni tam sobie gadali.
Doszło do tego ze Policja nikomu nie dała mandatu tylko notatke z jego danymi i miejscem wypadku i tyle.
Pytam sie co dalej to mowi ze z tym mama sobie wyjasniac miedzy ubezpieczalniami. Że to za drobna kolizja i oni nie wystawiają mandatów i sie zawineli.
On tez się odwrócił i pojechał.
Wiem ze dałem du.. ze nic z nim nie spisałem ale policja mnie zakręciła.
W Polsce zrobiłem niezależnego rzeczoznawce i wysłałem do jego ubezpieczalni zgłoszenie o kolizji. Wyliczył 25tyś
Pózniej przyjechał od nich i zbił z połowe ale to było wiadomo.
Po 2 miesiącach przyszła odpowiedz ze on się nie przyznaje do zdarzenia i to niby ja zmieniałem pas i policja to potwierdziła i uznała MOJĄ WINE !!
Dziwne bo na jakiej podctawie to stwierdzili jak na miejscu nie chciali.
Zresztą po uszkodzeniach to ładnie wszystko widać i mam też swiadka pasażera.
No i teraz żeby sie odwołać muszę wysłać do Policji prośbę o udostępnienie notatki z kolizji.
Jak to napisać ?
Dzięki.
Jak w temacie.
Jak to napisać po Niemiecku prośbe o wydanie notatki z wypadku.
3 miesiące temu miałem stłuczkę na niemieckiej autostradzie.
jadąc lewym pasem 120kmh z prawego 50m przedemną postanowił zmienić pas na mój samochód dostawczy powyzej 3,5t
hebel na maxa i uderzyłem prawą stroną w jego belkę na dole. Rozwaliłem prawy błotnik prawa felga i najgorszy prawy słupek i maske od jego rogu od budy.
Wezwaliśmy policje, on odrazu mówi ze to jego wina (jakis zniemczony polak)
ja walczyłem z kamerą bo mam wideorejestratol ale oczywiscie z moim szczęsciem nic się nie nagrało bo cos sie po.....ło z kartą.
Oni tam sobie gadali.
Doszło do tego ze Policja nikomu nie dała mandatu tylko notatke z jego danymi i miejscem wypadku i tyle.
Pytam sie co dalej to mowi ze z tym mama sobie wyjasniac miedzy ubezpieczalniami. Że to za drobna kolizja i oni nie wystawiają mandatów i sie zawineli.
On tez się odwrócił i pojechał.
Wiem ze dałem du.. ze nic z nim nie spisałem ale policja mnie zakręciła.
W Polsce zrobiłem niezależnego rzeczoznawce i wysłałem do jego ubezpieczalni zgłoszenie o kolizji. Wyliczył 25tyś
Pózniej przyjechał od nich i zbił z połowe ale to było wiadomo.
Po 2 miesiącach przyszła odpowiedz ze on się nie przyznaje do zdarzenia i to niby ja zmieniałem pas i policja to potwierdziła i uznała MOJĄ WINE !!
Dziwne bo na jakiej podctawie to stwierdzili jak na miejscu nie chciali.
Zresztą po uszkodzeniach to ładnie wszystko widać i mam też swiadka pasażera.
No i teraz żeby sie odwołać muszę wysłać do Policji prośbę o udostępnienie notatki z kolizji.
Jak to napisać ?
Dzięki.