Prośba w rozszyfrowaniu pisma z banku.

  • Autor wątku Autor wątku Chomczas
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Chomczas

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2017
Odpowiedzi
10
Witam.

W totalnym skrócie:
Wiele lat temu wziąłem kilka kredytów i z czasem okazało się że przerosły one moje możliwości, trafiły do windykacji i zostały ostatecznie rozliczone przez komornika prawie 3 lata temu.

Moja sytuacja materialna znacząco się poprawiła.

Z racji dawnych długów mam problem z wzięciem nawet kuchenki na raty. Postanowiłem napisać do banku prośbę (nie reklamację) o usunięcie wpisów w BIK. Od banku otrzymałem odpowiedź następującej treści:
Dzień dobry,
sprawdziliśmy Pana sytuację. Wycofaliśmy zgodę na przetwarzanie danych w ramach wskazanych
kredytów z raportu BIK S.A.. Niestety nie usuniemy ich z tego raportu. Zgodnie z art. 105a
ust. 4 i 5 ustawy Prawo bankowe musimy przekazywać do BIK informacje dotyczące zobowiązań
kredytowych wszystkich klientów.
Może Pan odwołać się od naszej decyzji w ciągu 30 dni od daty, kiedy otrzymał Pan naszą
wiadomość. Szczegółowe informacje na ten temat znajdzie Pan w załączniku, który jest częścią
przesłanej odpowiedzi.

Niestety kompletnie nie rozumiem co wynika z tego pisma.

Pomoże ktoś rozszyfrować?
 
Spłaciłeś te kredyty?

Wysłane z mojego SM-N960F przy użyciu Tapatalka
 
Napisałem w poście. Zostały rozliczone przez komornika 3 lata temu i od tamtego czasu jestem czysty.
 
A próbowałeś samodzielnie zapoznać się z treścią przepisu prawnego wskazanego przez Bank?
 
Tak ale nadal nie rozumiem. Z artykułów które do tej pory "googlowałem" wynika, że po wycofaniu zgody na przetwarzanie danych osobowych rejestry w BIK powinny zostać wyczyszczone. Chyba że ja po prostu coś źle zrozumiałem.
 
No przecież przepis, na który powołał się bank jasno określa tę kwestię:
3. Banki, instytucje oraz podmioty, o których mowa w ust. 1, mogą przetwarzać informacje stanowiące tajemnicę bankową i informacje udostępnione przez instytucje pożyczkowe oraz podmioty, o których mowa w art.59d ustawy z dnia 12maja 2011r. o kredycie konsumenckim, dotyczące osób fizycznych po wygaśnięciu zobowiązania wynikającego z umowy zawartej z bankiem, inną instytucją ustawowo upoważnioną do udzielania kredytów, instytucją pożyczkową lub podmiotem, o którym mowa wart.59d ustawy z dnia 12maja 2011r. o kredycie konsumenckim, bez zgody osoby, której informacje dotyczą, gdy osoba ta nie wykonała zobowiązania lub dopuściła się zwłoki powyżej 60 dni w spełnieniu świadczenia wynikającego z umowy zawartej z bankiem, inną instytucją ustawowo upoważnioną do udzielania kredytów, instytucją pożyczkową lub podmiotem, o którym mowa w art.59d ustawy z dnia 12maja 2011r. o kredycie konsumenckim, a po zaistnieniu tych okoliczności upłynęło co najmniej 30 dni od poinformowania tej osoby przez bank, inną instytucję ustawowo upoważnioną do udzielania kredytów, instytucję pożyczkową albo podmiot, o którym mowa wart.59d ustawy z dnia 12maja 2011r. o kredycie konsumenckim, o zamiarze przetwarzania dotyczących jej tych informacji, bez jej zgody.

4. Banki oraz instytucje, o których mowa w art. 105 ust. 4, mogą przetwarzać stanowiące tajemnicę bankową informacje dotyczące osoby fizycznej po wygaśnięciu zobowiązania wynikającego z umowy zawartej z bankiem lub inną instytucją ustawowo upoważnioną do udzielania kredytów bez zgody osoby, której informacje dotyczą, do celów stosowania metod wewnętrznych oraz innych metod i modeli, o których mowa w części trzeciej rozporządzenia nr 575/2013.

5. Przetwarzanie informacji stanowiących tajemnicę bankową w przypadkach, o których mowa w ust. 3, może być wykonywane przez okres nie dłuższy niż 5 lat od dnia wygaśnięcia zobowiązania, a w przypadku, o którym mowa w ust. 4, przez okres 12 lat od dnia wygaśnięcia zobowiązania.

Jak sam napisałeś, jesteś "czysty" dopiero od 3 lat. Dane mogą być przetwarzane przez 5 , a do celów statystycznych nawet przez 12 lat.
Odpowiednią informacje znajdziesz również na stronach BIK:
https://www.bik.pl/poradnik-bik/kiedy-moje-dane-znikna-z-bik
 
Ostatnia edycja:
czyli jedyne co mi pozostaje to uzbroić się w cierpliwość albo próbować jeszcze raz ich poprosić? bo z tego co rozumiem jest ich prawo a nie obowiązek.
 
Powrót
Góra