Proszę o jakąś radę

  • Autor wątku Autor wątku ktp1990
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

ktp1990

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2014
Odpowiedzi
1
Witam. Opiszę sytuację która mnie spotkała może ktoś będzie w stanie coś poradzić.
Około 6 lat temu moja matka podrabiając mój podpis wzięła kredyt samochodowy(byłem współ kredytobiorcą). 2 lata po tym sprzedała auto mimo iż właścicielem samochodu był bank. Ja jako kredytobiorca byłem jako współwłaściciel samochodu, o czym nie wiedziałem, przy sprzedaży auta matka poprosiła mnie o podpis gdyż niby dopisała mnie do ubezpieczenia ja nie świadomy niczego na umowie sprzedaży podpisałem własnoręcznie. Po pewnym czasie za kredyt komornik wjechał na moje konto sprawa skończyła się w sądzie gdzie matka dostała wyrok w zawieszeniu za sfałszowanie podpisu do banku. Teraz właściciel tego auta którego nie może sprzedać( bo właścicielem nadal jest bank) założył mi sprawę i dostałem nakaz zapłaty 16 tysięcy za samochód.(na sprawię nie dotarłem gdyż miałem pilną sprawę w pracy) . Czy mogę się od tego jakoś odwołać? Współwłaścicielem samochodu stałem się na drodze przestępstwa dokonanego przez moja matkę przy sprzedaży nieświadomie złożyłem swój podpis, nie wiedząc wtedy że matka kupiła auto na kredyt. Co mogę w tej sytuacji zrobić?
 
Ostatnia edycja:
Na pewno wraz z nakazem zapłaty dostałeś pouczenie o możliwości wniesienia sprzeciwu. Sprzeciw można napisać w ciągu dwóch tygodni od momentu, jak odebrałeś nakaz zapłaty. W sprzeciwie opisz całą sytuację. Powołaj się na podstęp mamy. Argumenty prawne trudno jest Ci podpowiadać, bo nie widzę pozwu - bez pozwu raczej nikt ci nic więcej nie doradzi. Opisz w sprzeciwie co się stało. Sprzeciw musisz wysłać do sądu w dwóch egzemplarzach i powołać wszystkie znane Ci dowody - przede wszystkim wyrok w sprawie karnej, Jeśli nie masz kopii tego wyroku, to podaj sądowi sygnaturę akt, to sam sobie sprawdzi.
 
Przepraszam, a co na to bank? Przecież biorąc jakikolwiek kredyt, umowę podpsuje kredytobiorca w obecności pracownika banku. Umowa kredytowa to nie jest tylko jeden złożony podpis, ale także kserokopie dokumentów tożsamości wykonane przez pracownika banku i dokładne ich sprawdzenie.
Nie bardzo to rozumiem. Na Twoim miejscu przycisnęłabym trochę bank, bo według mnie, oni też są odpowiedzialni za ten przekręt.
 
Powrót
Góra