T
To-Masz1980
Witam. Nie wiem czy dobry dział wybrałem. W razie błędu proszę przenieść mój post. Mam pewną sprawę,nie do końca jasną. Dlatego liczę na pomoc forumowiczów za którą z góry dziękuję. Sprawa typowa. Allegro,zakup od firmy. Osoba ta wystawia kila przedmiotów. Kontakt wzorowy do czasu wpłaty. Potem same kłamstwa,blokowanie numeru. Cisza. Sprawa zgłoszona na policje. Osoba ta istnieje , dane są prawdziwe. I tutaj sedno sprawy.Trafiłem na jej dane w pewnej firmie. Ja napisałem do jej współpracowników że ta i ta osoba przywłaszczyła taka i taka kwotę.Podałem dane z aukcji które sama opublikowała oraz podałem linki do aukcji.(konto tej pani zablokowane) Mija już 3 tydzień,nikt nie liczy na odzyskanie poniesionych kosztów. Jedynie na co liczę to zwrot od Allegro tj. programu ochrony kupujących. Ta szanowna Pani dała się podejść z innego emaila i odpisała. Zwróci pieniądze,nie nam ale allegro,co jest już bzdura i nie wie co ja zrobię ale ona na pewno podejmie kroki w ochronie swojego dobrego imienia. Tutaj ręce mi opadły. Użycie słowa przywłaszczyła do jej kilku kolegów z pracy , o czym ją informowałem że poczynię takie kroki ma skutkować dla mnie jakąś sprawą cywilną lub karna? Nie powiedziałem że kradnie,oszukuję,wyłudza itd. Kilka smsów też otrzymała,pewne słowa wykropkowałem ale proszę zrozumieć,kwota na którą mnie "oszukała" jest nie mała więc byłem wzburzony. Prosze Was jak na to sie zapatrywać? Teraz ona mnie będzie straszyć konsekwencjami? Mam to przemilczeć? Jak się dalej zachowywać, bo w sumie nie widzę sensu z nią już cokolwiek mieć do czynienia. Niech sprawą zajmie sie dalej policja. Pozdrawiam