proszę o pomoc - intymne zdjęcia

  • Autor wątku Autor wątku maalinka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

maalinka

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
3
Witam, od pewnego czasu dręczy mnie pewien problem i chciałabym się poradzić specjalisty. Otóż parę lat temu wysłałam chłopakowi poznanemu na obozie swoje zdjęcia w bieliźnie. Wiem, to był idiotyczny pomysł, ale byłam jeszcze młoda i co tu dużo mówić, głupia. Teraz się zastanawiam czy gdyby ten chłopak wykorzystał te zdjęcia przeciwko mnie, np. zamieszczając je w internecie, to byłoby to naruszenie prawa? Dodam, że wysyłając zdjęcia mailem, w jednym z nich napisałam, że nie ma ich nikomu pokazywać, ale nie wiem czy to ma w ogóle jakieś znaczenie...
 
A już komuś pokazał ,czy boisz się na przyszłość?
 
maalinka napisał:
...to byłoby to naruszenie prawa?
Tak.
Wizerunek podlega ochronie i jego rozpowszechnianie wymaga zgody osoby przedstawionej.
Dodatkowo rozpowszechnianie zdjęć również wymaga zgody właściciela praw autorskich do tych zdjęć - czyli, o ile prawa autorskie majątkowe nie były przekazane, autora zdjęcia.

Oczywiście chłopak ten może posługiwać się tymi zdjęciami w ramach dozwolonego użytku osobistego. Także, jeżeli na przykład pokaże je znajomym, to naruszenia prawa nie będzie.
 
Oczywiście chłopak ten może posługiwać się tymi zdjęciami w ramach dozwolonego użytku osobistego.

Aby był dozwolony użytek osobisty musi być rozpowszechnienie. Przesłanie emailem jednej konkretnej osobie z zastrzeżeniem "nie pokazuj nikomu" nie wydaje się wypełniać ustawowej definicji.

Ciekawe, prawda?
 
Ale ja nie pisałem o rozpowszechnianiu, tylko o pokazywaniu.
Czy, jeżeli wydrukuje sobie te zdjęcia i powiesi u siebie w domu na ścianie, to będzie to naruszeniem prawa autorskiego i ochrony wizerunku?
 
Ripper, ale dozwolony użytek osobisty bynajmniej nie zezwala na rozpowszechnianie, dlatego ja też o tym nie mówiłem. Przywołałeś dozwolony użytek osobisty jako podstawę,

Art. 23.
1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzysta z już rozpowszechnionego
utworu w zakresie własnego użytku osobistego
. Przepis ten nie upoważnia do bu-
dowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-
urbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających
cechy utworu, chyba e dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z
celem zarobkowym.
a ja nie widzę jak by to miało tutaj pasować, bo nie ma spełnionego warunku rozpowszechnienia. Nic więcej nie twierdzę.
 
Faktycznie, niepotrzebnie użyłem ustawowego sformułowania.
Przepraszam za wprowadzenie w błąd.
 
Dziękuję za odpowiedzi. Odpowiadając na pytanie Tosi35, martwię się na przyszłość. Rozumiem, że gdyby wpadł na pomysł zamieszczenia gdzieś tych zdjęć, to złamałby prawo i mógłby zostać ukarany. To chciałam wiedzieć, dziękuję.
 
maalinka napisał:
Dodam, że wysyłając zdjęcia mailem, w jednym z nich napisałam, że nie ma ich nikomu pokazywać, ale nie wiem czy to ma w ogóle jakieś znaczenie...
ma znaczenie, bo de facto nie wyraziłaś zgody na rozpowszechnianie swojego wizerunku (Art.81. ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych - dalej zwanej upaipp). W rzazie rozpowszechnienia tych fotografii masz więc dobrą podstawę do roszczeń, o ile na zdjęciach można Cię jednoznacznie zidentyfikować.

Jeśli fotografie zostałyby rozpowszechnione mogłabyś wystąpić również o naruszenie dóbr osobistych (wizerunku, etc) na podstawie Art.23. kodeksu cywilnego (dalej kc.).

W przypadku rozpowszechnienia zdjęć w internecie, mogłabyś również wystąpić do administracji portalu na którym by je umieszczono o zablokowanie do nich dostępu, z uwagi na naruszenie Twoich praw (Art.81. upaipp, Art.23, kc). Podstawą jest Art.14 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Ważne, żeby informacja przekazana do portalu odnośnie naruszenia praw była wiarygodna. Jeśli portal nie zablokowałby zdjęć, mógłby odpowiadać na równi z rozpowszechniającym zdjęcia.

Poszukaj w postach (opcja 'Szukaj') było wiele o podobnej tematyce.
 
Ostatnia edycja:
Witam, mam podobna sytułacje, jednak nie wiem kto zamieścił zdjęcia. Grono podejrzanych jest niewielkie, to jakieś 5 osób (gdyż tylko one są w ich posiadaniu). Zgłosiłem sprawę na policję jednak dostałem odpowiedź , że nie zajmą się tą sprawą,gdyż nie doszło do znieważenia (na stronie nikt mnie nie obraża, są tylko moje zdjęcia). Teraz moje pytanie:

Czy mogę zgłosić się do policji z prośbą tylko o namierzenie tej osoby?? By potem np. założyć jej sprawę cywilną??

Czy można założyć sprawę cywilną przeciwko nieznanemu sprawcy i żądać od sądu pomocy w znalezieniu tej osoby??

Czy może są jakieś inne rozwiązania ??
 
@ p999p:

masz problem, bo bez policji, prokuratury czy sądu nie masz możliwości określenia osoby rozpowszechniającej te zdjęcia. W twojej sprawie tylko one mogłyby uzyskać informacje od administratora strony na której odbywa się naruszenie odnośnie danych mogących pomóc w identyfikacji osoby.Spróbuj jeszcze na policji powołując się na:

- naruszenie twojego prawa do wyrażania zgody na publikację twojego wizerunku - Art. 83. ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 1994 roku (sankcje - Art.83. i 78.)

- naruszenia twojego prawa do ochrony dóbr osobistych (w szczególności do ochrony wizerunku albowiem możesz sobie nie życzyć występowania w towarzystwie innych osób lub tekstów, etc.) Art.23. kodeksu cywilnego.

Niezależnie, powinieneś w takim przypadku wystosować odpowiednie pismo, najlepiej listem poleconym za poręczeniem odbioru, do administratora serwisu na którym publikowane są zdjęcia, o naruszeniu twoich praw (jak wyżej), z żądaniem zablokowania dostępu do nich - podstawa - Art.78. ustęp 1. w związku z Art.81. i 83. ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz, ewentualnie, Art.24. w związku z Art.23. kodeksu cywilnego. Jeśli administracja serwisu nie zareaguje, będziesz miał możliwość dochodzenia swoich praw od serwisu.

Ważne, aby przesłana informacja była wiarygodna - albo w postaci wypełnionego formularza na stronie serwisu (jeśli takowy jest dostępny) albo przy pisaniu należałoby wykorzystać jakiś dobry wzór, np. z YT (opcja: "Informacje o prawach autorskich" na dole w stopce strony).
 
otrzymałem odpowiedź od prokuratury, że sprawa nie wypełnia znamion przestępstwa - nie jest to zniesławienie...

Ale czy mogę domagać się swoich praw w drodze cywilnej?? czy wtedy sąd pomoże mi namierzyć tą osobę??

P.S Konto jest zablokowane przez adminitratora serwisu. Ma on ip komputera z ktorego sie logowano ale udostepni tylko na wniosek policji.
 
no to pozostaje droga sądowa, ale tu bez pomocy adwokata bym nie ruszał. I taka uwaga, sam adres IP oraz logi połączeń operatora internetowego serwisu mogą być niewystarczające do udowodnienia rozpowszechniania - wystarczy, że ktoś pracował, dajmy na to, z kawiarenki internetowej, lub był sprytny i użył sprytnego programu maskującego... Dlatego optymalnym jest prowadzenie sprawy przez policję albo prokuraturę, bo inaczej można zostać z kosztami sądowymi... trudna sprawa...
 
dziękuję za odpowiedź. Wiem, że sprawa jest trudna... niestety. Mogę jeszcze złożyć zażalenie na postanowienie prokuratury ale to pewnie też nic nie da....
 
Powrót
Góra