prosze o pomoc jak najszybciej!!!!!

  • Autor wątku Autor wątku ewelina prasciolu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

ewelina prasciolu

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2007
Odpowiedzi
2
po trzech latach malzenstwa maz mnie jak i nasza coreczke opuscil....pracowalismy i mieszkalismy w niemczech po nieudanym roku 2006 w polowie sierpnia wrocilismy w trojke do polski.maz stwierdzil ze wyjedzie do wloch za praca i za mieszkaniem dla nas poniewaz nie mozemy tak sie tulac.ja mialam dojechac do niego.pewnego dnia pod moja nieobecnosc maz spakowal sie i pojechal na lotnisko w krakowie gdzie odlecial do wloch.zadzwonil dopiero jak juz byl u siebie w rodzinnym miescie.stwierdzil ze jest za mlody na rodzine.wprawdzie nasze malzenstwo nie bylo idealne a dziecko ze strony meza niechaciane/niezapomne jak chcial pokwitowanie za usuniecie ciazy/ciagle klotnie i wyzwiska.probowalam jeszcze ratowac nasz zwiazek ze wzgledu na corke,dzwonilam(odkladal telefon badz go wylaczal)szczerze chyba go tym zdenerwowalam bo zagrozil ze jesli nie przestane doigram sie.wiec zaprzestalam.uplynal dobry rok a maz nie kladl ani nie interesowal sie mna i dzieckiem w maju zalozyl sprawe o separacje ja na poczatku nie chialam wiec nie przyjmowalam dokumentow.pierwsza rozprawa sie odbyla druga zas odbyla sie w listopadzie gdzie rowniez mnie na niej nie bylo a to ze wzgledu na to ze nie zostalam powiadomiona a chcialam w niej wziasc udzial.a do tego zalozym mi sprawe o uprowadzenie dziecka z terenu wloch(co jest klamstwem poniewaz nasze ostatnie miejsce zamieszkania byly niemcy a pozniej polska dla mnie do dzisiejszego dnia dla meza przez okres 2 tygodni)sprawa toczy sie w moim miescie ale jest juz dwa razy odroczona z powodu braku meza.po wizycie kuratora i pani psycholog w moim domu wyraznie jest napisane ze wyjazd corki do wloch bylby szokiem psychicznym.ja rowniez zalozylam sprawe o rozwod w polsce mam dopiero wyznaczona na kwiecien 2008.cdn.....
 
Powrót
Góra