F
falochron
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2014
- Odpowiedzi
- 1
witam,
proszę o pomoc jak wyjaśnić sprawę długu wpisanego do KRD !
Miesiąc temu mój mąż sprawdził sie w KRD i okazuje się, że ma tam 3 wpisy, 2 za mandaty z 2002 i 2003 za przejazd tramwajem bez biletu a jeden dość tajemniczy na kwotę 560 zł przy którym widnieje firma WindykacjaPL. Ponieważ mąż nie wiedział o co chodzi napisał maila do tej firmy z lakoniczną prośbą o przysłanie dokumentów dotyczących tej sprawy, mailowo dowiedział się , ze dotyczy to długu Kolei Państwowych za mandat za brak biletu. Po długim oczekiwaniu pani z windykacji przesłała nam "nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym" z 2003r z tytułem wykonawczym z 2010, twierdzi ona, ze ten nakaz nałożył PKP. Nie ma ona żadnych innych dokumentów dotyczących tej sprawy, mandatu, wezwań do zapłaty itp W rozmowie telefonicznej poinformowała nas, że dług wynosi już 800 zł i wszystkie informacje są w piśmie, które wysłała... Tylko,że rodzina mojego męża oddała miastu mieszkanie komunalne w 2005 roku i od tego tez roku mój mąż zmienił meldunek więc żadne pismo do na nie dotrze, kiedy zwróciłam na to uwagę odparła, że to my powinniśmy poinformować ich i sąd o zmianie adresu ok ale skąd mieliśmy wiedzieć, ze taka sprawa się toczy ?
I teraz czy można dotrzeć do dokumentów tej sprawy czy muszę zapłacić bez możliwości weryfikacji tematu i bez możliwości odwołania !?
Druga sprawa to mandaty tramwajowe, na jeden jest mandat jest tytuł wykonawczy, natomiast drugi z mandatów ma "dziwny"podpis a i co najważniejsze zawiera adres bez miejscowości zamieszkania jest tylko ulica i nr domu i na ten mandat ztm nie ma tytułu wykonawczego, przysłano nam tylko pismo "wezwanie do spłaty zadłużenia" oczywiście adres pobrano z pierwszego mandatu. Zastanawiam się dlaczego ZTM nie wystąpił z tym mandatem do sądu, bo wiedza, że może być sporny ? Czy negocjowalibyście jego spłatę ?
proszę o pomoc jak wyjaśnić sprawę długu wpisanego do KRD !
Miesiąc temu mój mąż sprawdził sie w KRD i okazuje się, że ma tam 3 wpisy, 2 za mandaty z 2002 i 2003 za przejazd tramwajem bez biletu a jeden dość tajemniczy na kwotę 560 zł przy którym widnieje firma WindykacjaPL. Ponieważ mąż nie wiedział o co chodzi napisał maila do tej firmy z lakoniczną prośbą o przysłanie dokumentów dotyczących tej sprawy, mailowo dowiedział się , ze dotyczy to długu Kolei Państwowych za mandat za brak biletu. Po długim oczekiwaniu pani z windykacji przesłała nam "nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym" z 2003r z tytułem wykonawczym z 2010, twierdzi ona, ze ten nakaz nałożył PKP. Nie ma ona żadnych innych dokumentów dotyczących tej sprawy, mandatu, wezwań do zapłaty itp W rozmowie telefonicznej poinformowała nas, że dług wynosi już 800 zł i wszystkie informacje są w piśmie, które wysłała... Tylko,że rodzina mojego męża oddała miastu mieszkanie komunalne w 2005 roku i od tego tez roku mój mąż zmienił meldunek więc żadne pismo do na nie dotrze, kiedy zwróciłam na to uwagę odparła, że to my powinniśmy poinformować ich i sąd o zmianie adresu ok ale skąd mieliśmy wiedzieć, ze taka sprawa się toczy ?
I teraz czy można dotrzeć do dokumentów tej sprawy czy muszę zapłacić bez możliwości weryfikacji tematu i bez możliwości odwołania !?
Druga sprawa to mandaty tramwajowe, na jeden jest mandat jest tytuł wykonawczy, natomiast drugi z mandatów ma "dziwny"podpis a i co najważniejsze zawiera adres bez miejscowości zamieszkania jest tylko ulica i nr domu i na ten mandat ztm nie ma tytułu wykonawczego, przysłano nam tylko pismo "wezwanie do spłaty zadłużenia" oczywiście adres pobrano z pierwszego mandatu. Zastanawiam się dlaczego ZTM nie wystąpił z tym mandatem do sądu, bo wiedza, że może być sporny ? Czy negocjowalibyście jego spłatę ?