P
Pawel3545
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2023
- Odpowiedzi
- 5
W ubiegłą sobotę pojechałem ok 15 na wieś do kolegi zostawiłem auto pod świetlica wiejska bo on obok mieszka i poszedłem do niego z 4 pakiem na posesję,ponieważ mieliśmy jechać na ryby,a on miał prowadzić auto bo potem je miał zabrać i mnie odwieźć bo miał mi olej wymienić.siedzialem u niego,wypiłem te 4 piwa a on napisał że nie wie czy wróci bo ma problem ze swoim autem.sieklo mnie lekko bo słońce grzało,w tej świetlicy zaczęła się jakaś impreza i wyszła jakąś kobieta zobaczyła że jestem pod wpływem i kazała mi oddać klucze bo będę jechał gdzie ja stałem 10 m od auta i w ogóle nie miałem zamiaru takiego.dalem jej dla spokoju bo powiedziała że odda mamie kolegi i odda mi jutro i wzięła zadzwoniła na policje.Ci przyjechali za półtorej godziny.kazali mi dmuchać,powiedzieli że to obywatelskie zatrzymanie ,wywieźli mnie na dołek i przedstawili zarzut jazdy po drodze ,gdzie samochód stał zimny,zaparkowany,ja w nim nie siedziałem,klucze miałem w kieszeni i wiem że ta kobieta nagabuje ludzi z tej świetlicy żeby składali zeznania przeciw mnie.kolega tam był bo myślał że jest monitoring który udowodni moja niewinność.a to atrapa .co ja mam teraz robić ,jestem załamany bo ja nic nie zrobilem