Proszę o pomoc-rozwiązanie umowy o pracę z lojalką

  • Autor wątku Autor wątku gerber
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gerber

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
6
Witam,
Mam umowę o pracę na czas nieokreślony, mój pracodawca wysłał mnie na kurs zagraniczny w październiku 2008 roku, oczywiście dostałem do podpisania umowę że się nie zwolnię przez 3 lata w innym razie mam oddać 35tyś zł... niestety sytuacja w firmie popsuła się na tyle, że rozważam możliwość odejścia oraz zaciągnięcia kredytu na oddanie długu.
Słyszałem że pomoce w tym może być ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ ORAZ MINISTRA PRACY I POLITYKI SOCJALNEJ z dnia 12 października 1993 r. w sprawie zasad i warunków podnoszenia kwalifikacji zawodowych i wykształcenia ogólnego dorosłych par 6 pkt 4 znalazłem listę okoliczności zwalniających z konieczności opłaty. Interesuje mnie zwłaszcza podpunkt 4 który mówi o przeprowadzeniu się pracownika do innej miejscowości ze względu na zawarcie związku małżeńskiego z osoba zamieszkała w tej miejscowości
Mamy zaplanowany ślub z moją narzeczoną, ale potrzebuje porady: bo ja pracuje w miejscu oddalonym o 130 km od mojego miejsca zamieszkania i zameldowania ale moja wybranka serca mieszka w tym samym mieście w którym ja więc też 130 km od miejsca mojej pracy... to czy w tym przypadku istnieje możliwość przeprowadzenia się czy nie mam żadnych szans się jakoś z tego wyplatać? Bardzo bardzo proszę o jakąś poradę, a może ktoś wie jak zrobić żeby się zwolnić nie płacą kosztów szkolenia... z góry dziękuje za rady... pozdrawiam Marek
 
Najprościej - za porozumieniem stron. Pogadaj z pracodawcą i może się uda dogadać.
 
będzie problem z dogadaniem bo moja firma to duża firma państwowa i jestem na 99% pewny że nie odpuszczą... ale dzięki za odzew z Twojej strony Kolego.
 
Chyba Pan żartuje z tą przeprowadzką? Z ulicy na ulicę? Bądź Pan poważny.
 
Panie Januszu z całym szacunkiem do Pana osoby wiem, że ma Pan wielką wiedzę z zakresu prawa... dlatego jeżeli mógłby Pan mi coś podpowiedzieć to bardzo proszę o jakąś wskazówkę... według moich wyliczeń zostało mi do odpracowania 23 tyś zł a ta kwota jest po prostu dla mnie kwotą zaporową przy moich 1500 złotowych zarobkach. Bardzo proszę o radę.
 
Raczej nie ma szansy na "wymiganie się" od zwrotu.
 
Panie Januszu dziękuje za radę "raczej nie ma szansy", może i ma Pan jakąś wiedzę z zakresu prawa, ale jest Pan moderatorem wątku na forum prawniczym które ma jak myślę służyć pomocą innym którzy mają problem, a nie znają się na prawie. Reasumując napiszę krótko ja nie prosiłem o radę czy jest szansa czy nie tylko prosiłem o radę w tym temacie. Więc jeżeli Pan nie masz wiedzy na ten temat lub nie chcesz nią się podzielić to się Pan nie odzywaj... i nie pisz Pan jednego zdania odpowiedzi, bo znawca w tym jak raz temacie z Pana żaden, jak nie szukasz Pan rozwiązania tylko piszesz po jednym zdaniu "raczej nie ma szansy", mam problem i szukam jego rozwiązania Pan mi piszesz "Chyba Pan żartuje z tą przeprowadzką? Z ulicy na ulicę? Bądź Pan poważny. " i zastanów się Pan nad swoją wiedzą może i ma Pan jakieś doświadczenie prawnicze może nawet wieloletnie ale weź się Pan doucz bo zamiast pomagać ludziom na tym forum to nie wnosisz Pan nic nowego. pozdrawiam
 
Panie Gerber - jest Pan zbyt młody aby oceniać moje wiadomości zawodowe i moje doświadczenie w pracy, dłuższe niż Pan ma latek.
Obrażaniem moderatora nic Pan nie zyska, wystawia tylko Pan sobie złą opinię.
 
będzie problem z dogadaniem bo moja firma to duża firma państwowa i jestem na 99% pewny że nie odpuszczą... ale dzięki za odzew z Twojej strony Kolego.

Jest Pan jasnowidzem? Jak Pan nie porozmawia z przełożonymi to się Pan nie dowie. Nistety zbyt wielu ludzi myśli w ten sposób "nie będę tego robił, bo i tak się nie uda". Jak się nie spróbuje to nie można tak myśleć!
 
jest rozwiązanie, o tusz byłem u prawdziwego prawnika a nie u Pana Janusza wielkiego znawcy i da się to zrobić pod warunkiem że zamelduję się w innym mieście a w dniu ślubu żona będzie zameldowana w innej miejscowości niż ja (np 100 km dalej) tak jak mówi rozporządzenie które podałem na początku... więc Pana rady i "raczej się nie da" można sobie odpuścić... po za tym jeżeli ma Pan takie doświadczenie to dlaczego Pan mi nie podpowiedział???????? dobra nie ważne weź się Pan trochę do ucz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
gerber napisał:
jest rozwiązanie, o tusz byłem u prawdziwego prawnika a nie u Pana Janusza wielkiego znawcy i da się to zrobić pod warunkiem że zamelduję się w innym mieście a w dniu ślubu żona będzie zameldowana w innej miejscowości niż ja (np 100 km dalej) tak jak mówi rozporządzenie które podałem na początku... więc Pana rady i "raczej się nie da" można sobie odpuścić... po za tym jeżeli ma Pan takie doświadczenie to dlaczego Pan mi nie podpowiedział???????? dobra nie ważne weź się Pan trochę do ucz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Chamskim zachowaniem sam Pan sobie wystawił świadectwo.
Proszę także korzystać ze słownika ortograficznego - przyda się :)
 
Pan pierwszy zaczął być chamski... bardzo ładnie prosiłem o radę to jak Pan nie wiedział to się było nie odzywać Panie moderatorze
 
Powrót
Góra