K
krystian86
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2007
- Odpowiedzi
- 10
Witam, mam 21 lat i szczęśliwie zostałem tatusiem ślicznego bobaska. Przez całą ciąże łożyłem na wizyty mojej pani u prywatnego ginekologa. Przyłem przy porodzie, warto przeżyć takie doświadczenie. Prawnie jestem ojcem dziecka, nosi moje nazwisko.. Przed porodem kupiłem pełną wyprawkę w postaci łożeczka, ubranek, środków higienicznych pościeli itd, kupiłem wszystko prócz wozka.. matka dziecka otrzymała becikowe, z którego opłaciła sobie studia. Nie miałem, zadnych praw w zarzadzaniu tą kwotą. MAtka dziecka nie jest moją żoną, nie mieszkamy razem, a dziecko wraz z nią zameldowane jest w mieszkaniu jej rodziców. Zawsze gdy moja pani jechała na zjazdy do szkoły zostawałem z dzieckiem, spędzałem wtedy całą sobotę i niedziele, zazwyczaj bez niczyjej pomocy. Niestety od jakiegoś czasu matka dziecka mści się na mnie. Jest wściekła, ze nie wezmę z nią ślubu i ogranicza mi dostep do synka. jak teraz twierdzi, dziecko boi sie obcych ludzi, wyzywa mnie, zdarzyło jej się unieść na mnie ręke, w złości uderzyła mnie PIĘŚCIA kilka raz w twarz. chciałbym móc zabierac synka na spacer, chciałbym uczestniczyć w jego wychowaniu. niestety nawet nie miałem wpływu na chrzest, matka sama wybrała rodziców chrzesnych, chrzest odbedzie sie za 2 tygodnie, powiedziała, zebym zrobił sobie osobno chrzciny śmiejąc sie ze i tak nie dostane dziecka. Ostatnio poinformowała mnie, ze w czasie gdy bedzie jeździła na studia z dzieckiem zostanie jej babcia lub mama która przyjedzie specjalnie po to by zaopiekować się dzieckiem. powiedziała, również, ze zostawi karteczke na której złoży oświadczenie, ze w czasie jej nieobecności dzieckiem zajmować ma sie jej mama lub babcia i zabrania mi zabierania dziecka na spacer. czy w czasie kiedy jej nie bedzie moge spotykac sie z synkiem i zabierac go do siebie?