Proszę o pomoc ws. komornika

  • Autor wątku Autor wątku tomek198406
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tomek198406

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2015
Odpowiedzi
9
Witam,
mam taki problem...
od 2009 byłem dłużnikiem BZWBK w zwiazku z kartą kredytową.
Sprawę przejęła kancelaria Corpus Iuris i dalej niestety jakiś komornik.
Nie wiem dokładnie, ile było do spłaty, ale...
W roku 2011 po ugodzie bezpośrednio z firmą windykacyjną Corpus Iuris, spłaciłem jednorazowo całe zadłużenie( a przynajmniej tak mi się wydawało) i dostałem od nich pismo( dnia 21.11 2011r) o treści:
W nawiązaniu do postępowania windykacyjnego dot. spłaty zobowiązania wobec Corpus Iris Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty prowadzonego przez
Kancelarię Corpus Iuris Sp. z o.o., ( wierzyciel pierwotny: Bank Zachodni WBK S.A.; numer umowy … informujemy, że w związku z całkowitą spłatą zobowiązania w przedmiotowej sprawie postępowanie windykacyjne zostało zakończone.

myślałem, że sprawa jest już załatwiona a tu dziś(16.04.2015r.!!!) pismo od komornika, że mam mu zapłacić 400 zł kosztów postępowania!
Komornik nigdy nie przysłał mi pisma o zakończeniu postępowania, a od wyjaśnienia sprawy minęło już 3,5 roku!!!w sumie jego wcześniejsze działania ograniczyły się chyba do wysłania do mnie 2 listów...

czy mam szansę jakoś odwołać się od tej kwoty?dług spłaciłem bez czynności komornika, od ostatniego kontaktu od komornika minęło około 5 lat...

niestety nie mam już żadnych dokumentów dotyczących sprawy, poza pismem z kancelarii wind. o zakończeniu postępowania windykacyjnego.

z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam
 
tylko postępowania egzekucyjnego już...wierzyciela spłaciłem całkowicie w 2011 roku, na co na szczęście mam potwierdzenie.
dlatego właśnie 400 zł( 389 dokładnie) wydaje mi się kwotą zbyt wysoką, tym bardziej, że komornik nie ściągnął ze mnie tych pieniędzy, tylko wysłał 2 pisma...
czytałem gdzieś o 5 % dla komornika, jeśli sam się z wierzycielem rozliczę, ale nie wiem czy mnie to dotyczy...
 
teraz doczytałem, że dokładnie nazywa się to: w związku z umorzeniem postępowania egzekucyjnego przez wierzyciela, do zapłaty pozostaje kwota 389 tytułem spłaty kosztów egzekucyjnych.
 
I jeszcze pytanie czy normalne jest, że ostatnie pismo dostałem zwykłą pocztą do skrzynki, a nie poleconym czy jakimkolwiek innym rejestrowanym listem?
 
tomek198406 napisał:
komornik nie ściągnął ze mnie tych pieniędzy
Niestety nie ma to znaczenia. Zapłaciłeś wierzycielowi w trakcie egzekucji, więc komornik nalicza i tak swoje koszty, które powstały w chwili złożenia wniosku do komornika. A kwota kosztów wydaje się mniej więcej OK. Korespondencja, zapytania, koszty egzekucji .... Może dać tą kwotę, ale zawsze możesz się upewnić u komornika co wchodzi w skład tej kwoty.
 
zadzwoniłem do tego komornika i usłyszałem, że minimalna podstawa to 319 zł + inne koszty(listy, podobno wizyta osobista i ustalenie nowego adresu), bez żadnych odsetek i wyszło to 389zł.
Skąd taka podstawa nie usłyszałem odpowiedzi, a moje pytanie odnośnie zastosowania art. 49 zostało zbyte milczeniem.
Pozytywy są takie, że wynegocjowałem zniżkę do 300 zł, jeśli wpłacę jednorazowo i szybko. Martwi mnie tylko, że nie dostanę żadnego pisma, że sprawa jest załatwiona itd.
Czy jest szansa, że za parę lat otrzymam znów pismo, że jestem im winny te 89 zł + odsetki i moje ostatnie pytanie - czy komornik wpisuje mnie tak jak np. bank do jakiejś instytucji typu BIK itp.??czy mam po prostu wpłacić pieniądz i sprawę zostawić jako załatwioną?
z góry dziękuję wszystkim za pomoc, rady i zainteresowanie tematem
 
Akurat byłem w bardzo podobnej sytuacji. Powiem Ci tak, komornik da Ci spokój, jeżeli generalnie podejmiesz spłatę zobowiązania. Nie ważne ile będziesz spłacał, ważne, że spłacasz. Kolejna sprawa to negocjuj z nim. To też człowiek więc powinien pójść na współpracę. Jak coś to tutaj masz info na temat tego co może komornik LINK. Może dużo, ale nie może wszystkiego.
 
Powrót
Góra