proszę o pomoc !

  • Autor wątku Autor wątku nigol
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nigol

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2006
Odpowiedzi
14
Jako biegły opracowałem opinię w sprawie. Sąd I instancji postanowieniem przyznał wynagrodzenie bez zastrzeżeń, na co zażaliła się powódka do Sądu Okręgowego, skąd otrzymałem postanowienie o obniżonym wynagrodzeniu z absurdalnym, moim zdaniem uzasadnieniem. Sąd II stwierdził, że podałem zawyżoną liczbę godzin na wykonanie poszczególnych czynności oraz stwierdził, że przy ocenie oparł się głównie na objętości opinii(?). Nie otrzymałem żadnego pouczenia o przysługujących mi prawach, jak również treści zażalenia powódki. Uważam, że zostałem potraktowany skrajnie niesprawiedliwie. Co robić.
 
Ano nic. Od postanowienia Sądu Okręgowego nie można się odwołać.
 
Jak to nic! Przecież to jest bezprawie w najczystszej postaci! Nakład pracy oceniać po ilości kartek, to jest istna paranoja! Przecież ja nie widziałem tych rewelacji powódki, które sąd jej przyklepał. Gdzie tu jest równość podmiotów, stron. I to ma być państwo prawa, istna kpina! Sąd, który zielonego pojęcia nie ma o wartości merytorycznej opinii ze względu na jej specjalistyczny charakter, skreśla mi godziny pracy, tak jakby był obecny cały czas podczas jej wykonywania. Przecież to może spróbować zrobić tylko inny biegły i to w tej samej specjalności. Jak trzeba coś rozstrzygnąć i to wymaga pracy i wysiłku, to biegłego na każde pierdnięcie( i nie ma prawa odmówić). Ale jak idzie o mamonę za tę pracę, to już biegłego nie trzeba. Oby ten meteoryt wreszcie spadł, i to jak najszybciej.
 
Powrót
Góra