prosze o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku brynol
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

brynol

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2007
Odpowiedzi
11
na poczatek to nie wiem wogole czy dobry dzial, ale napisze tutaj...
wiec jest taka sytuacja....
3 lata temu wzielam telefon w orange na abonament dla swojej tesciowej...
potem sie poklucilam z nia, na tyle ze bylo zero kontaku,
ostatnio sie dowiedzialam ze ona sfalszowala moj podpis na umowie z orange i ta umowe przedluzyla...
moje pytanie brzmi jak ta sprawe zalatwic??
a teraz mi orange mowi ze moga zakonczyc umowe bez konsekwencji dla mnie... i to wydaje mi sie dziwne, bo przeciez orange nie konczy umowy od tak sobie.
czy moge pozwac orange do sadu, ze nie sprawdzili osoby co umowe przedluza??
 
Pozywać zawsze możesz ale jak dla mnie nie ma powodu, podejrzewam że ta pierwsza umowa była na czas określony-takie umowy, jeśli nie zgłosisz że nie chcesz to się automatycznie przedłużają na czas nieokreślony i teraz ją możesz wypowiedzieć w każdej chwili bez kar umownych itp z zachowaniem okresu wypowiedzenia.
 
umowa zostala przedluzona na kolejne 2 lata przez osobe do tego nie uprawniona.... dodam ze na mnie byla tylko umowa a telefonu uzywala moje tesciowa, i to ona sfalszowala moj podpis
 
ale jaki efekt ty chcesz wogóle osiągnąć....?
 
umowe zerwac chce... a z drugiej strony nie chce odpuscic tesciowej, ktora sfalszowala moj podpis....
 
[cytat="brynol"]....z drugiej strony nie chce odpuscic tesciowej, ktora sfalszowala moj podpis....[/cytat]

Jak sfałszowała to doniesienie do prokuratury i po sprawie.
Tylko czy warto :?: :!: :?:
Wiem że człowiek może się cieszyć z tego że komuś dokopał. Ale warto czasami wziąść wszystkie za i przeciw.
Moim zdaniem nie warto sobie rozstrajać nerwów i nabawiać się np. wrzodów żołądka.
Ja też mam teściów z którymi są problemy ale stwierdziłem że niewarto sobie nimi głowy zawracać.
:) Niech sobie tam żyja sami dla siebie :help:
 
no tak, tylko ze numer jest zawieszony a orange caly czas nalicza abonament i to ja wpadam w zadluzenie... dlatego chce sie dowiedziec czy warto pozwac oragne do sadu ze nie sprawdzili osoby ktora przedluzala umowe, bo tesciowa to w ostatecznosci...
a do tego tesciowa nie chce isc na ugode ze mna
 
[cytat="brynol"]no tak, tylko ze numer jest zawieszony a orange caly czas nalicza abonament i to ja wpadam w zadluzenie... [/cytat]

A to zmienia postać rzeczy.
Jak najbardziej dokopać teściowej. :evil:
Jeżeli ORANGE zawarło umowę na odległość (przysłało telefon) to nie ich wina że podpisał się ktoś inny.
Jeżlei natomias teśćiówa podpisała się w obecności konsultanta to trzeba pozwać Orange oczywiśćie z jednoczesnym zawiadomieniem prokuratury z art. 270 KK
 
tzn orange wyslalo telegon kurierem....
ale czy kurier nie powinien sprawdzic?
bo komorka zostala wyslana na adres X mimo ze umowa byla na adres Y.
a tesciowa podrobila moj podpis...
co Jej za to grozi? jesli pozwanie orange nie ma sensu?
 
Jesli chce Pan/Pani wypowiadac wojne to niech to nie bedzie Orange.
Mam wrazenie ze za duzo tu emocji, a Pani/Pana wypowiedzi wskazuja na chec zemsty.

Jesli chce Pan/Pani pozywac Orange to tylko z art.189 Kodeksu Postepowania Cywilnego. W pozwie musi Pani zazadac ustalenia nieistnienia stosunku prawnego jakim jest swiadczenie uslug telekomunikacyjnych. Musi tez miec Pan/Pani interes prawny co w tym przypadku nie bedzie trudne do wykazania. Brak umowy to brak zobowiazan.
Musialaby Pani powlac bieglego na okolicznosc sfalszowania podpisu. Osobe ktora sfalszowala tez nalezy wskazac.
Trzeba tez wskazac pismo pod ktorym sie podpisala ta osoba i zaznaczyc ze znajduje sie w posiadaniu Orange albo przewoznika.
 
czyli nie ma sensu orange pozwac...
tzn mi chodzi o zerwanie umowy... bo teraz jest telefo zawieszony... a orange miesiecznie nalicza ok 60 zl abonamentu... a do konca umowy jeszcz ok 19 miesiecy... wiec teraz ja sie caly zadluzam...
co grozi tesciowej za sfalszowanie podpisu?
bo innej mozliwosci zerwania umowy chyba nie ma... tym bardziej ze tesciowa nie chce slyszec o jakiejkolwiek ugodzie :/
 
[cytat="brynol"].....
co grozi tesciowej za sfalszowanie podpisu?
[/cytat]

Art. 270. § 1. Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
 
Powrót
Góra