A
aerlion
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2006
- Odpowiedzi
- 6
Nie wiem od czego zacząć...
Sprawa jest bardzo nieprzyjemna, pracuje od ponad roku w jednym miejscu, wg. Umowy o Pracę odpowiedzialny jestem za sprzedaż i sprowadzanie "towaru", jednakże od pewnego czasu (od chwili uzyskania pełnomocnictwa) zajmuję się dosłownie wszystkim, sprzedażą, myciem, sprzątaniem, firmą (prowadzeniem, faktur, ubezpieczeń, papierkową robotą), domem (wykupionym przez pracodawcę w które wynajmuje) oraz sprawami prywatnymi "szefa"... Zadania te, nie objęte umową o pracę zajmują mi o wiele więcej czasu niż obowiązki przewidziane Umową o pracę, przez co sprawy firmowe bywają zaniedbane, np;
- mam przygotować towar do sprzedaży (wiec go szykuje i miedzy czasie zadzwoni szef w sprawie osobistej), to ważniejsze są sprawy "osobiste" szefa niż praca w firmie...
Dzięki takim sytuacją (a jest ich naprawdę wiele), pozostają na zakładzie "niedokończone tematy" i tu zaczyna się "zabawa";
- szef ma pretekst do karcenia za niewykonywaną pracę lub czepianie się, że coś jest robione za długo...
- czepia się różnych rzeczy, począwszy od pracy, skończywszy na braku opłat za wynajem od sublokatorów...
Podwoiłem wysiłki a zadań zleca coraz więcej, często nie wystarcza czasu na ich wykonanie, to załatwiam je poza godzinami pracy (nie wpisując ich w godziny przepracowane, zaniżając gadziny pracy), zarabiam niewiele bo ok 250zł tygodniowo, przy pracy na pełny etat... wg pełnomocnictwa jestem odpowiedzialny za towar (to ~500.000 i mieszkanie ~350.000). Poprosiłem o podwyżkę i dopiero zaczęła się jazda... Straszy mnie zwolnieniem, czepia się wszystkiego i zaczynam się Go bardzo obawiać... wręcz "molestując" mnie psychicznie, niejednokrotnie często przez niego upodlany do granic człowieczeństwa... Nie wiem co mam robić, w tej sytuacji jestem bezradny...
Sprawa jest bardzo nieprzyjemna, pracuje od ponad roku w jednym miejscu, wg. Umowy o Pracę odpowiedzialny jestem za sprzedaż i sprowadzanie "towaru", jednakże od pewnego czasu (od chwili uzyskania pełnomocnictwa) zajmuję się dosłownie wszystkim, sprzedażą, myciem, sprzątaniem, firmą (prowadzeniem, faktur, ubezpieczeń, papierkową robotą), domem (wykupionym przez pracodawcę w które wynajmuje) oraz sprawami prywatnymi "szefa"... Zadania te, nie objęte umową o pracę zajmują mi o wiele więcej czasu niż obowiązki przewidziane Umową o pracę, przez co sprawy firmowe bywają zaniedbane, np;
- mam przygotować towar do sprzedaży (wiec go szykuje i miedzy czasie zadzwoni szef w sprawie osobistej), to ważniejsze są sprawy "osobiste" szefa niż praca w firmie...
Dzięki takim sytuacją (a jest ich naprawdę wiele), pozostają na zakładzie "niedokończone tematy" i tu zaczyna się "zabawa";
- szef ma pretekst do karcenia za niewykonywaną pracę lub czepianie się, że coś jest robione za długo...
- czepia się różnych rzeczy, począwszy od pracy, skończywszy na braku opłat za wynajem od sublokatorów...
Podwoiłem wysiłki a zadań zleca coraz więcej, często nie wystarcza czasu na ich wykonanie, to załatwiam je poza godzinami pracy (nie wpisując ich w godziny przepracowane, zaniżając gadziny pracy), zarabiam niewiele bo ok 250zł tygodniowo, przy pracy na pełny etat... wg pełnomocnictwa jestem odpowiedzialny za towar (to ~500.000 i mieszkanie ~350.000). Poprosiłem o podwyżkę i dopiero zaczęła się jazda... Straszy mnie zwolnieniem, czepia się wszystkiego i zaczynam się Go bardzo obawiać... wręcz "molestując" mnie psychicznie, niejednokrotnie często przez niego upodlany do granic człowieczeństwa... Nie wiem co mam robić, w tej sytuacji jestem bezradny...