P
pawelzg
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2014
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Pracuje od polowy grudnia na 50 procent,u umowie mam napisane "Die wöchenliche Arbeitszeit beträgt durchschnittlich 27.5 Std".Dodatkowo oplaca mi szkole moj pracodawca i musze sie uczyc,na umowie mam dodane ze "2-4 in der Woche besucht Pawel einen Deutschkurs.Die gesamten Kosten (Bsp. 13.1-5.2.2014 im Total von CHF 583 ) werden vom Arbeitgeber bevorschusst.Diese Kosten sind dem Arbeitgeber zu ersetzen.Für jeden Monat den Pawel bein Arbeitgeber mindestens Halbzeit arbeitet, erlässt ihm der Arbeitgeber CHF 150 von der bevorschussten Summe.Der Rest ist Ende des Arbeitsverhältnisses zurück zu bezahlen." Mam problem ze na wszytskich umowach mam ten sam tekst ze musze sie uczyc,oczywiscie sie uczylem i bylo uzgodnione slownie tez slyszalem ze pracuje dodatkowe godziny za ta szkole.Jestem zatrudniony przez posrednika Hliwa Dariusz,miesiecznie moje wynagrodzenie jest po odciagnieciu wszystkich kosztow 136 frankow.Caly czas w polu dodatkowe godziny pracuje i nie dostalem wogole za to wynagrodzenia,bo moj pracodwaca twierdzil ze to sa godziny za szkole.Teraz jak chce sie zwolnic to mi podliczyl cale koszta szkoly i mam zaplacic 1800 frankow.Gdzie informowal mojego posrednika ze ja pracuje za ta szkole dodatkowo.Zostalem oszukany,a jeszcze teraz przechodze przesladowania za to ze moja rodzina tu nie jest katolikami,a ja jestem i interesuje sie mojej rodziny wiara.Pan Hliwa slyszal to i mi powiedzial ze jesli bede szedl w tym kierunku to moge o pracy zapomniec.Teraz moja szefowa jest agresywna jak powiedzialem ze chce zlozyc wypowiedzenie i mi karze wszystkie koszta oddac za szkole.Gdzie moja rodzina i ja bylismy informowani ze od kwietnia bede mial umowe na 100 procent i wtedy wroce koszta,Pan Hliwa tez byl informowany.Pozniej przeszlo na lipiec i do listopada mi dala umowa moja szefowa na 50 procent taka samo,teraz wogole nie odpisuje na maile do mojej rodziny i co chwile zle sie wyraza o niej.Ja mam juz tego dosyc i poinformowalem ja ze chce zrezygnowac to kaze mi wszystkie koszta poniesc szkoly.Zostalem oszukany przez ta Pania.Czuje sie jak w niewoli bo nie mam praca nigdzie wyjsc i nic zrobic,zawsze musze tu siedziec,od czasu do czasu jeden dzien wolny dostane zebym pojechal do rodziny,a praktycznie na polu godziny pracy za darmo robie.Informowalem Pana Hliwe o tym,od powiedzial ze jego rola to jest posrednika tylko.
Prosze o pomoc
Pracuje od polowy grudnia na 50 procent,u umowie mam napisane "Die wöchenliche Arbeitszeit beträgt durchschnittlich 27.5 Std".Dodatkowo oplaca mi szkole moj pracodawca i musze sie uczyc,na umowie mam dodane ze "2-4 in der Woche besucht Pawel einen Deutschkurs.Die gesamten Kosten (Bsp. 13.1-5.2.2014 im Total von CHF 583 ) werden vom Arbeitgeber bevorschusst.Diese Kosten sind dem Arbeitgeber zu ersetzen.Für jeden Monat den Pawel bein Arbeitgeber mindestens Halbzeit arbeitet, erlässt ihm der Arbeitgeber CHF 150 von der bevorschussten Summe.Der Rest ist Ende des Arbeitsverhältnisses zurück zu bezahlen." Mam problem ze na wszytskich umowach mam ten sam tekst ze musze sie uczyc,oczywiscie sie uczylem i bylo uzgodnione slownie tez slyszalem ze pracuje dodatkowe godziny za ta szkole.Jestem zatrudniony przez posrednika Hliwa Dariusz,miesiecznie moje wynagrodzenie jest po odciagnieciu wszystkich kosztow 136 frankow.Caly czas w polu dodatkowe godziny pracuje i nie dostalem wogole za to wynagrodzenia,bo moj pracodwaca twierdzil ze to sa godziny za szkole.Teraz jak chce sie zwolnic to mi podliczyl cale koszta szkoly i mam zaplacic 1800 frankow.Gdzie informowal mojego posrednika ze ja pracuje za ta szkole dodatkowo.Zostalem oszukany,a jeszcze teraz przechodze przesladowania za to ze moja rodzina tu nie jest katolikami,a ja jestem i interesuje sie mojej rodziny wiara.Pan Hliwa slyszal to i mi powiedzial ze jesli bede szedl w tym kierunku to moge o pracy zapomniec.Teraz moja szefowa jest agresywna jak powiedzialem ze chce zlozyc wypowiedzenie i mi karze wszystkie koszta oddac za szkole.Gdzie moja rodzina i ja bylismy informowani ze od kwietnia bede mial umowe na 100 procent i wtedy wroce koszta,Pan Hliwa tez byl informowany.Pozniej przeszlo na lipiec i do listopada mi dala umowa moja szefowa na 50 procent taka samo,teraz wogole nie odpisuje na maile do mojej rodziny i co chwile zle sie wyraza o niej.Ja mam juz tego dosyc i poinformowalem ja ze chce zrezygnowac to kaze mi wszystkie koszta poniesc szkoly.Zostalem oszukany przez ta Pania.Czuje sie jak w niewoli bo nie mam praca nigdzie wyjsc i nic zrobic,zawsze musze tu siedziec,od czasu do czasu jeden dzien wolny dostane zebym pojechal do rodziny,a praktycznie na polu godziny pracy za darmo robie.Informowalem Pana Hliwe o tym,od powiedzial ze jego rola to jest posrednika tylko.
Prosze o pomoc