Z
Zofija
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2007
- Odpowiedzi
- 3
Moja sprawa wygląda następująco:
Ponad rok temu na Allegro znalazłam transakcję, gdzie przedmiotem sprzedaży był wózek dzieciecy za kwotę 666 zł. Poniewaz mi sie podobał ale akurat mój maż miesiac wcześniej stracił pracę i na dniach miał wyjechać za granicę nie miałam pieniedzy, zeby go kupić. Napisąłam do właściciela list z zapytaniem, czy byłby skłonny zatrzymać ten wózek przez ok. 3 tyg. do miesiaca aż maż mi prześle pieniadze, jeżeli tego wózka nie sprzeda. Otrzymałam odpowiedź, że on mi ten wózek wyśle już a ja mu później zapłacę. Poprosił zebym na innej jego aukcji kupiła zarówkę, bo chciał mieć wszystkie moje dane - co też uczyniłam. Sam zakończył licytacje wózka podając powód brak ofert kupna.
Niestety z przyczyn ode mnie niezależnych maż nie mógł mi przesłać pieniedzy - okazało sie ze zakład w którym pracował po 2 tyg. od jego zatrudnienia zatrzymał produkcje na miesiąc w celu konserwacji maszyn. Nie pracował pół lipca i pół sierpnia, przez co zarobił 500 zł (w przeliczeniu z koron czeskich na nasze) za te 2 miesiace , z tego musiał opłacić hotel... mi przysłał 70 zł! Gdyby nie zasiłek rodzinny i pomoc rodziny nie miałabym z czego żyć z dziećmi.
Ponad rok temu na Allegro znalazłam transakcję, gdzie przedmiotem sprzedaży był wózek dzieciecy za kwotę 666 zł. Poniewaz mi sie podobał ale akurat mój maż miesiac wcześniej stracił pracę i na dniach miał wyjechać za granicę nie miałam pieniedzy, zeby go kupić. Napisąłam do właściciela list z zapytaniem, czy byłby skłonny zatrzymać ten wózek przez ok. 3 tyg. do miesiaca aż maż mi prześle pieniadze, jeżeli tego wózka nie sprzeda. Otrzymałam odpowiedź, że on mi ten wózek wyśle już a ja mu później zapłacę. Poprosił zebym na innej jego aukcji kupiła zarówkę, bo chciał mieć wszystkie moje dane - co też uczyniłam. Sam zakończył licytacje wózka podając powód brak ofert kupna.
Niestety z przyczyn ode mnie niezależnych maż nie mógł mi przesłać pieniedzy - okazało sie ze zakład w którym pracował po 2 tyg. od jego zatrudnienia zatrzymał produkcje na miesiąc w celu konserwacji maszyn. Nie pracował pół lipca i pół sierpnia, przez co zarobił 500 zł (w przeliczeniu z koron czeskich na nasze) za te 2 miesiace , z tego musiał opłacić hotel... mi przysłał 70 zł! Gdyby nie zasiłek rodzinny i pomoc rodziny nie miałabym z czego żyć z dziećmi.