Prosze o poradę-jestem załamany

  • Autor wątku Autor wątku happyperson
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

happyperson

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2008
Odpowiedzi
3
Policja zrobiła mi 3 miesiące temu przeszukanie domu na podstawie numeru telefonu ,który podał im pewien koleś ,niby ,że ja sprzedałem mu 5 gr, marichuany.Nic u mnie nie znaleźli,jednak wezwali mnie na komendę i koleś na okazaniu mnie nie rozpoznał,lecz ja go znam i on mnie też .Poprostu zrobił to ze złości lub próbował sie ratować.Wiec puścili mnie wolno.Powiedzieli ,że to koniec.Teraz zostałem wezwanie w roli świadka (on jest oskarżonym).Nie ma innych świadków oprócz mnie , co mam zrobić na rozprawie i jakie prawa mi przysługują?czy można mi w takiej sytuacji postawić jakiekolwiek zarzuty.Tego dnia jak go złapali kontaktowałem się z nim telefonicznie, lecz w czasie zapisanym w zeznaniach ,przebywałem u mojej dziewczyny ,która może potwierdzić moje alibi. Zaznaczam ze miałem się z nim spotkac ,lecz zrezygnowałem w ostatniej chwili.Prosił bym o odpowiedż .Po co mnie wzywają ?Zeznałem ,że znam tamtą osobę ,ale on na okazaniu mnie nie rozpoznał -Czy powienieniem wynająć adwokata? Co mi grozi ? O co mogą mnie spytać na sprawie
 
Trzeba mówić prawdę, całą prawdę i tylko prawdę.

No i to:
Art. 183. § 1. Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe.
§ 2. Świadek może żądać, aby przesłuchano go na rozprawie z wyłączeniem jawności, jeżeli treść zeznań mogłaby narazić na hańbę jego lub osobę dla niego najbliższą.

W procesie można skazać tylko oskarżonego, nie świadka, więc nic tu nie grozi.
 
Jeśłi zostałeś wezwany na rozprawe w roli świadka nie zostaną Ci postawione żadne zarzuty.
 
[cytat="happyperson":m9jwvci7]Po co mnie wzywają ?[/cytat:m9jwvci7]

organ prowadzący postępowanie wzywa Pana jako świadka, tj. osobę która będzie źródłem dowodowym a której zeznania w postaci środków dowodowych mają na celu wyjaśnić i przedstawić prawdziwe ustalenia faktyczne.
 
Jednak wcześniej ten człowiek oskarżyl mnie o sprzedaż ,na okazaniu nie poznał mnie -ja zeznałem na policji ,ze go znam -lecz widziałem go może ze 4 razy w życiu.On natomiast mógł zmienić zeznania ,żeby się ratować i to ja niby mogę być winny całemu zajściu. Tylko nie rozumiem dlaczego wzywają mnie w roli świadka ,po co jestem tam potrzebny .Jego słowo przeciwko mojemu -tak mi się wydaje .On podobno ,z tego co mówiła policja z kimś jeździł po tą marichuanę i prawdopodobnie go kryje .Wskazał mnie ,oni doszli do mnie po numerze telefonu ,lecz na okazaniu mnie nie poznał -dziwna sprawa .Czy on może zmienić zeznania i co wtegy mnie czeka -na akcie przeszukania mieszkania byłem podejrzany o pośrednictwo
 
po pierwsze primo nie ma czegoś takiego jak akt przeszukania, a jedynie protokół przeszukania.
Po drugie secundo jeśli został pan podejrzany to musiałby być w związku z tym postawione zarzuty, czy tak było??
W momencie stawienia się na żądanie organu w celu złożenia zeznań w charakterze świadka dowie się Pan o co chodzi.
Na razie proszę się nie przejmować
 
Nie zostały mi postawione żadne zarzuty ,podobno ta osoba ,która mnie pomówiła sprzedała komuś tą marichuane i ten kupiec ją wskazal ,a on żeby się bronić wskazał mnie .Sprawa jest jutro ,czy moga mi mimo tego postawic jakiś zarzut ? Prosze o szybką pomoc.
 
Ma Pan wezwanie w charakterze świadka.
Prosze się więc na to wezwanie stawić, i zeznań prawdę.
To jest zdecydowanie najlepsze rozwiązanie, a nie szukania na siłę rzeczy których nie ma.
Jesli to co powiedział Pan w trakcie przesłuchania na Policji (lub w Prokuraturze) było prawdą i tylko prawda, to proszę te zeznania potwierdzić przed Sądem jeszcze raz zeznając to samo.
Ot i cały problem. :ok:
 
Powrót
Góra