E
Esbaja
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2012
- Odpowiedzi
- 2
Jeśli post będzie w złym dziale z góry przepraszam ale jestem tu nowa.W 2008 roku mój tato chciał wziąć wnuczce telefon,ponieważ ona była młoda-dokumenty były na nieg
n jako starszy Pan nie do końca zrozumiał podpisane dokumenty i przez kilka m-cy faktury przychodziły na meila do wnuczki.Ona nic nie mówiła,niby było płacone i wszystko okey.Jednak okazało się,że jest zadłużenie bo wnuczka nie płaciła rozwiązali umowę naliczając karę i przysłali nam wezwanie do zapłaty.Mój ojciec miał tylko marną emeryturę,ja wtedy nie pracowałam i jakoś pomału po wielkiej awanturze z moją siostrzenicą mój tato zaczął spłacać raty.Siostrzenica wyjechała poza granice Polski i stwierdziła,że ostatnie pieniądze spłaci ona i odda to,co spłacał mój tato.Dziś okazało się,że tato figuruje jeszcze w firmie bo ostatnia rata nie została zapłacona.Problem w tym,że kiedyś jak się okazało po znajomości siostrzenicy(znała chłopaka,który pracował w orange)dostałam dokumenty,że wszystko jest zapłacone i długu nie ma.Prawdopodobnie było to trochę namotane przez siostrzenicę,żeby nas uspokoić.A ona coś tam wpłacała ale nie całość.My niczego nie dostawaliśmy,żadnych upomnień,pism,telefonów ani nic od czasu tego pisma,więc był spokój w domu.Mój tato jednak chcąc wziąć telefon w promocji i nie mogąc(z racji tej ostatniej niezapłaconej raty)dał to pismo od tamtego pana niby.Mają sprawdzić co i jak.Tamten pan nie pracuje,nie wiem czy tak naprawdę w ogóle tam pracował.Czy może coś grozić mojej siostrzenicy i nam,że niby chcieliśmy wyłudzić tą nieszczęsną komórkę?Pismo było sprzed ponad 4 lat.Czy możemy mieć problemy?Bardzo proszę o radę.Jestem przerażona!
Ostatnia edycja: