J
jaroskepin
Witam. Bardzo proszę o poradę w mojej sprawie.
Opis sprawy.
W zeszłym roku zostałem pobity wraz z bratem przez trzech sprawców. Ja miałem złamany nos a brat zęba oraz wiele innych obrażeń. Sprawcy zostali ujęci. Nie przyznawali się do popełnionego czynu. Sprawa trafiła do Sądu. Na rozprawie ich adwokat zaproponował postępowanie mediacyjne. Zgodziliśmy się z bratem na to. Sprawcy przyznali się.
Mediacja zakończyła się ugodą. Sprawcy zobowiązali się zapłacić nam zadośćuczynienie, rozłożone na raty. Sąd zgodził się na to. Mają płacić nam to zadośćuczynienie i dodatali jakieś prace społeczne.
Niestety, jeden sprawca spłaca ustalone raty a dwóch nie spłaca. Napisaliśmy do nich wezwanie żeby spłacali ale to nic nie dało.
Co moge zrobić w takiej sytuacji, żeby wyegzekwować od nich to zadośćuczynienie? Bardzo proszę o pomoc w mojej sprawie. Pozdrawiam.
Opis sprawy.
W zeszłym roku zostałem pobity wraz z bratem przez trzech sprawców. Ja miałem złamany nos a brat zęba oraz wiele innych obrażeń. Sprawcy zostali ujęci. Nie przyznawali się do popełnionego czynu. Sprawa trafiła do Sądu. Na rozprawie ich adwokat zaproponował postępowanie mediacyjne. Zgodziliśmy się z bratem na to. Sprawcy przyznali się.
Mediacja zakończyła się ugodą. Sprawcy zobowiązali się zapłacić nam zadośćuczynienie, rozłożone na raty. Sąd zgodził się na to. Mają płacić nam to zadośćuczynienie i dodatali jakieś prace społeczne.
Niestety, jeden sprawca spłaca ustalone raty a dwóch nie spłaca. Napisaliśmy do nich wezwanie żeby spłacali ale to nic nie dało.
Co moge zrobić w takiej sytuacji, żeby wyegzekwować od nich to zadośćuczynienie? Bardzo proszę o pomoc w mojej sprawie. Pozdrawiam.