L
Leżaq
Użytkownik
- Dołączył
- 01.2012
- Odpowiedzi
- 35
Witajcie,
sytuacja wygląda tak. 17 listopada 2014 zamówiłam przez stronę internetową sklepu nóż. Zapłaciłam za niego z góry 500zł. Czas oczekiwania na nóż wynosił 30dni ponieważ są one ręcznie wykonywane.
Obiecano mi, że nóż dojdzie na święta (to miał być prezent) poza tym tak wskazywało te 30 dni. Oczywiście nie dotarł. 17 stycznia gdy noża oraz informacji ze strony sprzedającego wciąż nie było, wysłalam im rezygnacje z zamówienia, którą przyjęto. Obiecano mi zwrot pieniędzy, którego do tej pory nie ma.
Na stronie przedsiębiorcy od lutego widnieje informacja, że na nóż czeka się ponad dwa miesiące, na szczeście mam dowody że gdy ja zamawiałam wynosił 30dni.
Pytanie mam następujące: jakie konsekwencje może ponieść przedsiębiorca? Przyznam szczerze, tak mnie zlewa od TRZECH miesięcy (nie odpisuje, nie odbiera), że nie zalezy mi już tylko na odzyskaniu pieniędzy. Chce żeby poniósł konsekwencje, które oduczą go zlewczego zachowania i przetrzymywania pieniędzy. Dziś dostałam sms-a, że "teoretycznie pieniądze zostały zwrócone" co to w ogóle za tekst? Oczywiście nie ma ich na koncie.
Będę wdzięczna za rady.
Pozdrawiam
sytuacja wygląda tak. 17 listopada 2014 zamówiłam przez stronę internetową sklepu nóż. Zapłaciłam za niego z góry 500zł. Czas oczekiwania na nóż wynosił 30dni ponieważ są one ręcznie wykonywane.
Obiecano mi, że nóż dojdzie na święta (to miał być prezent) poza tym tak wskazywało te 30 dni. Oczywiście nie dotarł. 17 stycznia gdy noża oraz informacji ze strony sprzedającego wciąż nie było, wysłalam im rezygnacje z zamówienia, którą przyjęto. Obiecano mi zwrot pieniędzy, którego do tej pory nie ma.
Na stronie przedsiębiorcy od lutego widnieje informacja, że na nóż czeka się ponad dwa miesiące, na szczeście mam dowody że gdy ja zamawiałam wynosił 30dni.
Pytanie mam następujące: jakie konsekwencje może ponieść przedsiębiorca? Przyznam szczerze, tak mnie zlewa od TRZECH miesięcy (nie odpisuje, nie odbiera), że nie zalezy mi już tylko na odzyskaniu pieniędzy. Chce żeby poniósł konsekwencje, które oduczą go zlewczego zachowania i przetrzymywania pieniędzy. Dziś dostałam sms-a, że "teoretycznie pieniądze zostały zwrócone" co to w ogóle za tekst? Oczywiście nie ma ich na koncie.
Będę wdzięczna za rady.
Pozdrawiam