Prosze o rade - windykacja

  • Autor wątku Autor wątku smerfetka25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

smerfetka25

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
9
Witam.
Moj problem jest taki ze mialam 2 zadluzenia w banku, ktore niestety przeszly do firmy windykacyjnej.Odezwala sie firma windykacyjna Rewen i tam zaczelam zadluzenia splacac bez podpisanej ugody z nimi. Mialam ugode odebrac poczta na moj adres w pl podpisac i odeslac (wybieralam sie tam za 2 miesiace) a pozniej zostalam poinformowana ze ten dlug zostal sprzedany do Kruka i im mam teraz placic i z nimi podpisac ugode.Przekazano te pieniazki z Rewen do Kruka.
W zeszlym roku oba zadluzenia zostaly splacone.I otrzymalam potwierdzenie ze splacilam zadluzenie z tytulu tego i tego numeru umowy z bankiem.
Trzy lata temu wyjechalam za granice i nie mialam przy sobie dokumentow z banku odnosnie tych zadluzen. Nie mialam jak porownac numeru umowy z ugody z numerami z umowy bankowej. A po drugie nie przyszlo mi do glowy zeby to moglo sie nie zgadzac. I do tego glupia jeszcze nie poprosilam o kopie umowy orginalnej z banku. Dodam ze kwota zadluzenia byla taka jak przy kredycie.
Miesiac temu odezwala sie do mnie firma Intrum Justitia ktora twierdzi ze nadal jestem winna pieniadze z tytulu kredytu( w tym wypadku juz im). Kiedy wyslalam im potwierdzenie z Kruka to stwierdzili, ze numer umowy im sie nie zgadza i mimo wszystko musze zaplacic 8000 z hakiem. Probowalam od Kruka wyciagnac numer umowy pierwotnego wierzyciela, ale stwierdzili ze sprawa jest juz zamknieta i nie maja dostepu do tych dokumentow. Zwrocilam sie do banku z prosba o informacje komu zostal sprzedany moj dlug i do dzis nie doczekalam sie odpowiedzi. Intrum Justitia faktycznie ma moja umowe kredytu z banku orginalna.Nie wiem teraz co dalej zrobic z ta sprawa. Prosze o jakies konstruktywne odpowiedzi.
 
Ignoruj, nie przejmuj się. Jeśli sprawa trafi do sądu, to się łatwo wybronisz. Roszczenie bezzasadne.
 
Pociesza mnie to co piszesz, ale poki co to nawet nie jestem pewna z jakiego tytulu splacilam te pieniadze w Kruk. :(
Jestem tym wszystkim bardzo zdenerwowana. A nawet jak bedzie list z sadu do mnie to nie jestem w stanie go odebrac jesli bedzie polecony bo na stale zostaje za granica. A jak nie bedzie polecony to nikt mi o tym nie powie :(
 
Ale i tak nie moge go odebrac bo jestem w uk a na adresie nie ma nikogo wiec nawet nie mam jak sie dowiedziec ze sprawa w sadzie jest.
 
Czy istnieje jakis sposob na otrzymanie od Kruka pirwotnych dokumentow z jakiego tytulu zostalo splacone zobowiazanie?
 
Napisz pismo do wierzyciela (list polecony), że nie uznajesz zobowiązania, bowiem roszczenie jest całkowicie bezzasadne, gdyż zobowiązanie zostało spełnione w całości w dniach ... Załącz kserokopie dowodów wpłat. Równocześnie poinformuj, że obecnie mieszkasz pod adresem (tu ten zagraniczny adres) i tam należy kierować wszelką korespondencję do Ciebie. To niekoniecznie załatwi problem, jednak będziesz mieć dowód, że poinformowałaś stronę o zmianie adresu. Potem się nic nie martw. Jeśli nawet sprawa sądowa odbędzie się bez Twojego udziału (powód poda jednak sądowi stary adres a doręczyciela przesyłki sądowej w starym miejscu zamieszkania nikt nie poinformuje, że się wyprowadziłaś), to potem i tak da się sytuację "odkręcić". Podpowiemy co robić, gdy zgłosi się do Ciebie komornik (nie musi tak się stać). W każdym razie, gdy dojdzie już do rozprawy sądowej (nawet po perypetiach związanych z "odkręcaniem", o którym wspomniałem), to w sądzie zawnioskujesz o zobowiązanie Kruk S.A. (i kogo jeszcze będzie trzeba) do przedstawienia potrzebnych dokumentów.
 
Zrobie tak jak piszesz. Jeszcze pytanie odnosnie tego co bedzie jesli faktycznie zobowiazanie, ktore splacilam w Kruk bedzie jakies totalnie inne, inny numer umowy ( bo z tego co czytalam to zdarza sie ze ktos inny kredyty bierze na ludzi ) i w sadzie wyjdzie ze ja splacilam inne zadluzenie jakies? Watpie w to ale i tak moze byc...
 
jak takie pismo powinno wygladac? I czy potwierdzeniem wplat moze byc wyciag z konta bankowego za kolejne miesiace?
 
Nic nie będzie. Miałaś tylko ten dług i ten dług spłaciłaś. Numerki są pewną wskazówką, jednak nie przesądzają o sprawie. Na pewno znajdzie się sposób na udowodnienie, że zaistniała jedynie pomyłka w numeracji dokumentu (choćbyś miała zawnioskować o powołanie 100 świadków). Będziemy podpowiadać na bieżąco. Nie masz czym się martwić.
 
dziekuje bardzo. Na pewno napisze to pismo i wysle do siostry bo tu nie ma poleconych z potwierdzeniem odbioru a ona z drugiego konca PL wysle dalej do nich.
 
A jak takie pismo powinno wygladac?
 
to że roszczenie jest beezzasadne, to nie byłbym taki pewien że uda się udowodnic... może się okazać nagle, iż tamte wpłaty poszły na inny rzekomy dług... ale to raczej sytuacja ekstremalna, nie mniej jednak możliwa. inna sprawa, że przedawnienie to w 100% pewne
 
marian.pazdzioch napisał:
przedawnienie to w 100% pewne
??? Pytająca nie pisała nic, że dług jest sprzed okresu 3 lat. Chyba? Czy przeoczyłem?
marian.pazdzioch napisał:
iż tamte wpłaty poszły na inny rzekomy dług...
E, tam. To już byłby kryminał. Tym bardziej da się udowodnić.
smerfetka25 napisał:
A jak takie pismo powinno wygladac?
Marian, fajnie że się tu pojawiłeś, odpowiedz pani, bo mi po tym pytaniu ręce opadły. Napisałem wcześniej niemal dosłowną treść pisma i nawet wymieniłem załączniki. A teraz co miałbym napisać? Biała kartka z ciemnymi literami (może być i odwrotnie, ale jakoś głupio).
 
Robilee napisał:
??? Pytająca nie pisała nic, że dług jest sprzed okresu 3 lat. Chyba? Czy przeoczyłem?
trochę to namieszane, bo trzy lat temu wyjechała a rok temu spłacone. nie zajarzyłem, masz rację.
ale tak czy owak, tym bardziej intrum justitia nie udowodni (no, na 98% oceniam teraz) że nie przedawnione
 
marian.pazdzioch napisał:
tym bardziej intrum justitia nie udowodni (no, na 98% oceniam teraz) że nie przedawnione
A co to za problem udowodnić, że nieprzedawnione (jeśli oczywiście przedawnione nie jest)? Wystarczy wskazać datę wymagalności (zapewne wypowiedzenie umowy przez bank), ew. okoliczności przerywające bieg terminu przedawnienia (np. BTE z klauzulą).
 
Jak to długi bankowe to na pewne za wczasu było wystawione BTE, a nowy wierzyciel - sczególnie takie korpo jak Kruk, czy Intrum, wystąpili o nowy nakaz zapłaty zanim dług się przedawnił, więc nie rzucałbym pewniaków, że coś się przedawniło - najlepiej w tej kwestii wyślij do wszystkich zainteresowanych pisma (bank, poprzednie firmy windykacyjne, obecni wierzyciele) pisma z żądaniem wysłania kopii wszystkich dokumentów, w tym nakazów sądowych itp.

Nie ma czegoś takiego, jak odmowa udostępnienia Ci dokumentów bo sprawa jest zamknięta, oni mają obowiązek dane anonimizować - OK - ale muszą przechowywać dane na wypadek takich sytuacji. Jak nie będą mieć danych - wyślij skargę do KNF i GIODO (tutaj poproś o wszczęcie postępowania administracyjnego - chyba kosztuje każdorazowo od podmiotu 10zł) - nie zaszkodzi jak ich prześwietlą.

Co do samych ugód - potrzebujesz w/w dokumenty, aby porównać co ty właściwie spłacałaś... i co właściwie zostało sprzedane. Niestety póki tego nie wyjaśnisz (papiery, papiery, papiery) to nie możesz mieć pewności o co dokładnie chodzi.

Jakby się okazało, że bank zawinił i sprzedał dług spłacony to nie jestem pewny - pewnie są na tym forum mądrzejsi ode mnie - jest to jakaś podstawa do wysunięcia jakiegoś roszczenia od banku za narażenie ciebie na straty, bo pewnie nadal masz syf w BIK i rejestrach, a nie powinnaś mieć.
 
Powrót
Góra