Provident, Ultimo, dług..

  • Autor wątku Autor wątku olcia287
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

olcia287

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2015
Odpowiedzi
5
Witam. Mam pewien problem, mienowicie 8.01.2013 zaciągnęłam pożyczkę w providencie, w maju przestałam spłacać, ponieważ zmusiła mnie do tego ciężka sytuacja.
W dniu dzisiejszym odtrzymałam pismo of firmy ULTIMO, że chcą ugody.
Zadzwoniłam do Pani z ww firmy, która potwierdziła dług. Zapytałam o ich opłaty i odsetki, pani poinformowała mnie, że jest to 8%. Mam pewne wątpliwości, ponieważ pożyczka została zaciągnięta w styczniu 2013 roku, w grudniu dostałam pismo o sprzedaży do firmy windykacyjnej Rudy Consulting, a następne w dniu dzisiejszym od firmy Ultimo, która odkupiła dług, problem w tym, że kwota z przed półtorej roku jest taka sama jak dzisiejsza. Co mam zrobić z tą firmą ? Pani poinformowała mnie, że jeśli
do 8.09.2015 r. nie spłacę pożyczki, to sprawa zostanie skierowana do sądu i szczerze mówiąc wolałabym, aby sprawą zajął się komornik, a nie ta firma.. Co mam w tym przypadku zrobić ?
 
Dodam jeszcze, że w piśmie zawarte jest : "Przygotowaliśmy indywidualny plan spłaty dopasowany do Pani sytuacji finansowej (...) 474 ,84 PLN."
Skąd znają moją sytuację finansową? Od 7 miesięcy przebywam na zwolnieniu lekarskim i dostaję od ZUSu 400-500 zł miesięcznie. Więc nie starczy mi na comiesięczne raty.
 
olcia287 napisał:
"Przygotowaliśmy indywidualny plan spłaty dopasowany do Pani sytuacji finansowej (...)

Każdemu pewnie tak piszą, nie czuj się potraktowana indywidualnie.
 
Dziękuję za odpowiedź.

Nie stać mnie teraz na spłatę długu. Czy jest szansa na przedawnienie? Czy mogę sama wnieść wniosek aby komornik zajął się tym długiem ?
 
Też się z nimi użeram własnie. Dostawałam takie same pisma przez dłuuugi czas, wreszcie sprawa w e-sadzie w Lublinie, nakaz spłaty z data kwietniowa. Do tej pory nic się nie działo, oprócz tego, że odstetki rosną. Pożyczka w providencie wynosila 2000, do spłaty mam prawie 3000. dostałam tydzień temu pismo z Ultimo, że sprawa została skierowana do komornika sadowego. Zadzwoniłam, do dziś muszę wpłacić 600 zł, żeby przerwac egzekucje komorniczą. Z tym, że nie podpisywałam żadnej ugody, boję się, że jeśli zapłacę, to te pieniążki po prostu "znikną". Ugodę pisemną dostanę pewnie dopiero w nast tygodniu. Nie mam pojęcia co mam robić.. Też myślałam o tym, że u komornika to chyba bezpieczniej, ale nie chce dodatkowych opłat ponosić, komornik też będzie chciał zarobić. Jeśli chodzi o przedawnienie to nie ma szans, przedawnienie nastepuje po 3 latach licząc od terminu spłaty pożyczki.
 
Kobieta pionformowała mnie, że jak do dzisiaj nie dam decyzji czy chcę ugody czy nie, to 8.09 będe musiała spłacić ponad 2 tysiące... Nie wiem co mam robić, boje się , że jak zaczęłabym to spłacać to oni naliczą chorendalne opłaty..
Z drugiej strony mając wyrok sądu wszystko będzie prawnie, a nie bezprawnie jak podobno działa ta firma...
 
Też się obawiam oszustwa, ale z drugiej strony wolałabym mieć już to z głowy. Niby wszystko jest nagrywane.. W Pani przypadku jest jeszcze trochę czasu dopóki wniosą sprawę do sądu, to się wiąże z dodatkowymi kosztami, ale zawsze można napisać wniosek o umorzenie kosztów sądowych tak, że straty nie będzie, a spłatę można trochę przeciągnąć. Z tego co zauważyłam, to im dłużej wodzi się ich za nos, tym łagodniejsi się stają. Jakieś 2 miesiące temu w rozmowie telefonicznej kobieta powiedziała, że zatrzymać procedurę uda się tylko po wpłacie połowy zadłuzenia, a teraz wystarczy 600 zł.
 
Najbardziej zastanawia mnie to, że kwota zadłużenia od lat jest taka sama.. nie doliczyli żadnych kosztów, odsetek.. Boje się , że jak spłacę im to w pięciu zakładanych przez nich ratach, to po czasie przyjdzie pismo, że wciąż jestem im dłużna chociażby za odsetki...

Mam pytanie, czy przychodzą do Pani tak zwani windykatorzy terenowi, czy odbywa się wszystko za pośrednictwem poczty/telefonu ??
 
Nie wiem jak jest w świeżo zakupionych sprawach, ale w tych starszych (cesja z czerwca 2013) Ultimo przegrywa wszystkie sprawy jeśli tylko pozwany wniesie rzeczowy sprzeciw. Takie mają "dowody" że nawet zarzutu przedawnienia tam nie potrzeba.
 
Wszystko załatwiają przez telefon lub pocztą. Nie sądzę, żeby im się opłacało jezdzic do każdego, nawet jeśli im ktoś zapłaci całość od reki, co jest nierealne.
 
Witam. Jestem tu nowa. Mam pytanie ;
Kilka dni temu zadzwoniła do mnie pani z ultimo mówiąc, że mam niespłaconą pożyczkę w providencie około 900 zł z 2001 roku. Ja byłam zameldowana u mamy ale tam nie mieszkałam ponieważ pracowałam za granicą. Mama też od 2003 roku nie mieszka pod adresem gdzie przychodziły wezwania do zapłaty. Żadnego wezwania przez te lata nie dostałam i nie wiedziałam o zadłużeniu ponieważ nie mieli do mnie adresu do korespondencji. Pani z ultimo wysłała mi na email cesję sprzedaży długu w 2013 przez provident.

Co mam zrobić zapłacić czy ta sprawa jest już przedawniona ?
 
agata0326 napisał:
Co mam zrobić zapłacić czy ta sprawa jest już przedawniona ?
Oczywiście że jest dawno przedawniona. Poza tym też nieudowodniona.
Czy Ultimo posiada twój aktualny adres? Warto im podać, aby uniknąć późniejszej konieczności odkręcania sprawy. Oczywiście w rozmowie niczego nie uznajesz, nie potwierdzasz, nie obiecujesz itp. w kwestii roszczenia.
 
Powrót
Góra