Provident windykacja czy powrót do umowy?

  • Autor wątku Autor wątku Kamyk2k2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kamyk2k2

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
4
Witam. Wziąłem w providencie pożyczkę na kwotę 6 tys zł gdyż potrzebowałem ich tylko na "chwilę" . Po 14 dniach odstąpiłem od umowy,jednak niestety w ciągu regulaminowych 30 dni na oddanie pieniędzy nie udało mi się zwrócić tej kwoty tak jak zaplanowałem.Pieniądze będę mieć za tydzień bądź dwa.Provident proponuje oczywiście powrót do umowy, jednak wtedy będę musiał oddać prawie dwa razy tyle ile wziąłem jak to u nich. Jednak ja zastanawiam się czy korzystniejsze nie byłoby poczekanie na windykację od nich?? Nie chcę wracać do umowy, pieniądze na oddanie będę miał tak jak pisałem wczesniej za parę dni. I moje pytanie jest takie jeśli nie powrócę do umowy to co może mi grozić mając na uwadze to że oddam im te pieniądze za ok tydzień?? Bo termin na oddanie będzie przekroczony wtedy wyraźnie. Czy ktoś z państwa wie jak mogą potraktować taką sprawę? Pozdrawiam!
 
Jeżeli będziesz czekać na windykację, to licz się z tym że będziesz ponosił koszty ich listów (wezwanie do zapłaty raty), telefonów nie wspominając o wysokich odsetkach i to, że w przyszłości będziesz miał problem wziąć pożyczkę z jakiejkolwiek instytucji.
 
lissonka napisał:
Jeżeli będziesz czekać na windykację, to licz się z tym że będziesz ponosił koszty ich listów (wezwanie do zapłaty raty), telefonów nie wspominając o wysokich odsetkach i to, że w przyszłości będziesz miał problem wziąć pożyczkę z jakiejkolwiek instytucji.



Jakie znowu koszty ich listów? Przecież żadna umowa z Providentem go nie łączy...
Tylko odsetki ustawowe oraz ewentualne koszty sądowe i zastępstwa. Ale jak odda te pieniądze w ciągu następnych 2 tygodni to wątpliwe, że zdążą pozew do sądu złożyć.
 
rafmik napisał:
Jakie znowu koszty ich listów? Przecież żadna umowa z Providentem go nie łączy...
Tylko odsetki ustawowe oraz ewentualne koszty sądowe i zastępstwa. Ale jak odda te pieniądze w ciągu następnych 2 tygodni to wątpliwe, że zdążą pozew do sądu złożyć.

Podpisał umowę z providentem, odstąpił od niej, ale się z niej nie wywiązał (na odstąpienie umowy ma 30 dni.) To nawet jeśli odda pieniądze 2 tyg po terminie to i tak będą się upominać o resztę zadłużenia! Wysyłać ponaglenia, wezwania do zapłaty a pisma tego typu w takich firmach są liczone.
 
to ze rozwiazal to rozwiazal. a ze nie oddal to moga odsetek zazadac. 16% w skali roku
 
Witam dziękuję za odpowiedzi. Tak nie wywiązałem się z umowy jeszcze, ale to nie oznacza automatycznie "powrotu do umowy" więc skoro do niej nie wrócę to czego mogą ode mnie rządać??Żebym oddał te 6 tys i jakieś tam odsetki??To drobna sprawa będzie. Czy mimo że nie powróciłem do umowy nie zgodziłem się na to będą rządać drugie tyle za te 6 tys tak jakbym miał dalej umowe mimo,że tak nie jest.Narazie kierowniczka tak jak pisałem zaproponowała gorliwie powrót do umowy więc "wydaje mi się" że ta druga opcja jest lepsza nie wracać bo wtedy nie będą mogli zarządać całej sumy wynikającej z kosztów tylko oddam te 6 tys i coś tam dodatkowo za opóżnienie.....To mnie martwi co tak naprawde oznacza to opóźnienie w mojej sprawie.Narazie cisza z ich strony a ja za pare dni będę mieć kasę na wpłatę czyli spóźnię się jakies półtora tygodnia. Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
skoro tak gorliwie proponuje powrót do umowy, to znaczy że ma w tym interes niezły. czyli dla ciebie wręcz przeciwnie. a to może oznaczać że uważa iż nic nie ugra poza odsetkami
 
Powrót
Góra