E
ewika76
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2015
- Odpowiedzi
- 3
W 2002 r ojciec wziął na mnie pożyczkę w Prowidencie. Tydzień temu na stary adres zameldowania przyszło pismo z Ultimo, że mają dla mnie ofertę - spłacić tylko 40% kwoty. W liście nie było informacji co to za dług, zadzwoniłam tam. Podałam dane, oni wyjaśnili o co chodzi. Pewnie niepotrzebnie dzwoniłam, ale zdenerwowałam się bo nie wiedziałam o co chodzi. Zgodziłam się zapłacić te 40% a Ultimo miało mi wysłać oryginał pisma. I teraz, dług się pewnie przedawnił, ale czy dzwoniąc tam nie uznałam go? Kolega nastraszył mnie, że jeśli wpłacę część to będą chcieli więcej. Ja byłabym skłonna zapłacić im te 40% by mieć spokój (choć faktycznie nie ja pożyczałam). Co robić?