Prowadzenie pojazdów mechanicznych po metaamfetaminie

  • Autor wątku Autor wątku vbody
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

vbody

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2019
Odpowiedzi
1
Witam, niecały rok temu złapano mnie podczas prowadzenia pojazdu po narkotykach, policja wykonała rutynową kontrole oraz zrobiła testy, test wykazał thc i metaamfetamine. Zabrano mnie na komisariat by spisać protokół i wykonać badania na krew, po 3 miesiącach zaczęły przychodzić mi pisma odnośnie powyższej sprawy. Stadt miasta w którym mnie złapali wysłał mi pismo dotyczące kary za moje popełnione wykroczenie, dostałem 1000 euro kary i zakaz prowadzenia samochodów na terenie Niemiec na okres jednego miesiąca . Otrzymałem również podczas przesłuchania informacje o tym jakie stężenie wykryto w mojej krwi ( Amfetamina 44,8 ng/ml , metaamfetamina 1,4 ng/ml , thc 5,6 ng/ml ) Złożyłem wniosek o rozłożenie mandatu na raty który rozpatrzono pozytywnie i rozłożono na okres 10 miesięcy po 100 euro. Karę płaciłem regularnie, po pewnym czasie otrzymałem pismo z Landkreis ( nazwa miasta ) w którym była zawarta informacja odnośnie tego ze w moim organizmie stwierdzono za dużo narkotyków i ze zostaje mi odebrane prawo do prowadzenia samochodów w Niemczech na rok i będę musiał przejść przez MPU, pojechałem do stadt po to by nakleili mi naklejkę na prawo jazdy i dostałem wszystkie informacje odnośnie przebiegu MPU. W lutym tego roku napisałem maila do osoby prowadzącej moja sprawę ze ratę ureguluje w późniejszym terminie ponieważ muszę czekać na wypłatę, odpowiedzi na ta wiadomość nie dostałem. W ciągu 2 dni przyszło mi kundigum odnośnie mojego mandatu i informacja ze w ciągu 7 dni mam zapłacić 800 euro czyli resztę która została mi do spłaty, zapłaciłem wszystko i mandat mam z głowy. Zadzwoniłem do osoby prowadzącej moja sprawę po to by zapytać dlaczego tak się stało i ze napisałem im wiadomość ze zapłacę ratę w późniejszym terminie na co pan odpowiedział mi ze przeprasza, ze doszło do pomyłki i żadnego takiego pisma nie powinienem dostać i ze bardzo przepraszają za ich błąd ponieważ wysłałem im informacje o tym ze zapłacę ratę kilka dni później. Dostalem potwierdzenie uregulowano całej kwoty i karę mam z głowy. Od czasu kiedy mam naklejkę minęły 2 miesiące, kilka dni temu otrzymałem pismo od Stadt ze po upływie kary ( utrata uprawnień na okres jednego miesiąca) nie zgłosiłem się do nich i ze mam im oddać prawo jazdy, mimo tego ze dostałem naklejkę i byłem u nich żeby mi ja przykleili i po informacje odnośnie MPU. Kompletnie nic z tego w tym momencie nie rozumiem, co może mi grozić, dlaczego mimo tego ze dostałem naklejkę chcą mi zabrać prawo jazdy pisząc ze się do nich nie zgłosiłem. Kompletnie nic z tego nie rozumiem i proszę o jakiekolwiek podpowiedzi w mojej sprawie, co mi grozi, co jeśli nie oddam prawa jazdy, czy mogę coś z tym zrobić? Czy mogę się do tego wszystkiego odwołać? Jak wybrnąć z takiej sytuacji?prosze o pilna pomoc. Dodan ze w czasie zatrzymania mnie za kołkiem nie miałem meldunku w Niemczech , na ten moment posiadam meldunek tymczasowy w Niemczech i stały w Polsce. Na przesłuchaniu jak dostałem informacje o tym jakie stężenie miałem we krwi itp powiedziano mi ze nie będzie mi grozić nic więcej jak 500 euro kary i zakaz prowadzenia pojazdów na kilka miesięcy ( max 3-4 ) a ru takie jaja i cyrki. Proszę o pomoc.
 
Powrót
Góra