G
Guest
Mam pytanie do osób obytych z polskim i europejskim prawem.
Jak ma sie zajęcie nośników danych podczas przeszukania mieszkania do prywatności osób które nie są stronami w sprawie ?
Konkretnie sprawa wygląda tak:
Przychodzi policja, przedstawia nakaz przeszukania, powodem jest podejrzenie iż w mieszkaniu znajdują sie dokumenty rzekomo wyniesione z poprzedniego miejsca pracy. Wszystko jest w porządku policjanci są mili, mają wykaz dokumentów jakie to rzekomo mam w mieszkaniu ale po 2-3 godzinach przeszukania niczego nie znajdują. Zabierają sie wiec za komputer ( nie umieli odkręcić dysku twardego więc wzięli całą skrzynie ) oraz wszystkie inne nośniki danych takie jak CD, DVD, 2HD i pen drive. Nie miał bym nic przeciwko temu gdyby nie fakt ze zabrano WSZYSTKIE nieoryginalne nośniki ( takie bez laserowego nadruku na płycie ) nawet te które mój współlokator wskazał i oświadczył ze są jego.
Na moje pytanie kiedy odzyskam komputer, płyty i dyskietki otrzymałem lakoniczne stwierdzenie może jutro a może za miesiąc. Współlokator ma teraz do mnie pretensje bo pracuje jako fotograf a policja zabrała wszystkie jego zdjęcia zarchiwizowane na płytach.
Jak mogę pomóc współlokatorowi ? W moim odczuci fakt ze ktoś o coś mnie podejrzewa nie jest powodem żeby osoby które ze mną mieszkały czyli osoby nie będące stroną w sprawie miały na tym cierpieć. Czy fakt ze zabrano również jego laptopa którego używał do pracy i z którym ja nie miałem żadnej styczności też jest uzasadniony ?
Gdzie tutaj prawo do prywatności ?
Jak ma sie zajęcie nośników danych podczas przeszukania mieszkania do prywatności osób które nie są stronami w sprawie ?
Konkretnie sprawa wygląda tak:
Przychodzi policja, przedstawia nakaz przeszukania, powodem jest podejrzenie iż w mieszkaniu znajdują sie dokumenty rzekomo wyniesione z poprzedniego miejsca pracy. Wszystko jest w porządku policjanci są mili, mają wykaz dokumentów jakie to rzekomo mam w mieszkaniu ale po 2-3 godzinach przeszukania niczego nie znajdują. Zabierają sie wiec za komputer ( nie umieli odkręcić dysku twardego więc wzięli całą skrzynie ) oraz wszystkie inne nośniki danych takie jak CD, DVD, 2HD i pen drive. Nie miał bym nic przeciwko temu gdyby nie fakt ze zabrano WSZYSTKIE nieoryginalne nośniki ( takie bez laserowego nadruku na płycie ) nawet te które mój współlokator wskazał i oświadczył ze są jego.
Na moje pytanie kiedy odzyskam komputer, płyty i dyskietki otrzymałem lakoniczne stwierdzenie może jutro a może za miesiąc. Współlokator ma teraz do mnie pretensje bo pracuje jako fotograf a policja zabrała wszystkie jego zdjęcia zarchiwizowane na płytach.
Jak mogę pomóc współlokatorowi ? W moim odczuci fakt ze ktoś o coś mnie podejrzewa nie jest powodem żeby osoby które ze mną mieszkały czyli osoby nie będące stroną w sprawie miały na tym cierpieć. Czy fakt ze zabrano również jego laptopa którego używał do pracy i z którym ja nie miałem żadnej styczności też jest uzasadniony ?
Gdzie tutaj prawo do prywatności ?